Wisła Płock 0-2 GKS Katowice

30.08.2014, sobota 14:45 – widzów 1700

Relacja GieKSy

Wyjazd do Płocka byłby typowym wypadem bez żadnej historii, gdyby nie próba policyjnej prowokacji i prawie 90 minutowe sprawdzanie naszych dwóch autokarów na zbiórce w Katowicach. Przez opieszałość mundurowych, docieramy na spotkanie dopiero na drugą połowę. Na szczęście miejscowi nie robili nam żadnych problemów i weszliśmy dosłownie w dziesięć minut.

Na sektorze gości zameldowaliśmy się w 132 osoby (plus dwie poza stadionem). Od początku pojechaliśmy z dobrym i głośnym dopingiem. Przez pewien czas doping prowadził nawet nasz najmłodszy wyjazdowicz. Mieliśmy ze sobą na wyposażeniu cztery flagi – Mysłowice, GKS Katowice, Ultras GieKSa i SK 1964. Gospodarzy na obiekcie bardzo mało, ale mimo niekorzystnego wyniku, prowadzili ciągły doping.

Podróż w obie strony spokojna. Teraz czas na Bytów.

Źródło: Gieksa.pl

Giszowiec dociera do Płocka w 12 osób.

FILM: 30.08.2014 Wisła Płock – GKS Katowice DOPING

FILM: 30.08.2014 Wisła Płock – GKS Katowice BRAMKI

Relacja sportowa

Bramki: 45′ 78′ Goncerz

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk (69′ Hempel), Magdoń, Radić, Hiszpański, Góralski (80’Zyska), Wlazło, Janus, Iliev, Kacprzycki, Ruszkul (62′ Krzywicki)

GKS: Bucek – Pielorz, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Nawrot, Cholerzyński, Bodziony, Bętkowski (64′ Duda), Ceglarz (55′ Januszkiewicz)  – Goncerz (84′ Pitry)

Ż.kartki: 37′ Bętkowski, 70′ Duda, 92′ Cholerzyński, 59′ Magdoń
Cz.kartki:
Sędzia: Marek Opaliński

Zgodnie z powiedzeniem „zwycięskiego składu się nie zmienia”, trener Moskal postawił na tych samych piłkarzy co w meczu z Chojnicami. Problem w tym, że GieKSa tego pojedynku nie wygrała, jednak gra była na tyle przekonująca, że wybiegł ten sam zestaw piłkarzy.

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Magdoń, Radić, Hiszpański, Góralski, Wlazło, Janus, Iliev, Kacprzycki, Ruszkul
GKS: Bucek – Pielorz, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Nawrot, Cholerzyński, Bodziony, Bętkowski, Ceglarz – Goncerz

Na początku spotkania lekką przewagę posiadali gospodarze, jednak nie potrafili przedrzeć się przez nasze szyki obronne. GieKSa doszła do głosu po pierwszym kwadransie i przez kolejne 15. minut zdominowali całkowicie rywala. Niestety bardzo dogodne sytuacje zmarnował Bętkowski a strzał Nawrota z trudem wybronił Kiełpin. Mocno zakotłowało się pod bramką rywala w 28. minucie po rzucie rożnym, jednak nie potrafiliśmy trafić do siatki rywala. Wisła natomiast zagrażała GieKSie, głównie ze stałych fragmentów, jednak nasza obrona dziś grała bezbłędnie. Pod koniec meczu gra na boisku znowu się wyrównała, GieKSa nie atakowała już z takim animuszem. Niespodziewanie w doliczonym czasie gry idealne podanie Bętkowskiego wykorzystał Goncerz i to rywale schodzili do szatni w gorszych humorach.
Łatwo było do przewidzenia, że na drugą połowę rywal wyjdzie bardziej zdeterminowany. Wisła od początku przycisnęła GieKSe, jednak nie potrafiła stworzyć 100% sytuacji . Najdogodniejszą sytuacje Nafciarze mieli w 55. minucie kiedy to Piotr Wlazło trafił w poprzeczkę. GieKSa postawiła na defensywę. W 64. minucie Duda zmienił Bętkowskiego i rywale całkowicie stracili koncepcję na przedrżenie się w nasze pole karne. GieKSa za podwójną gardą oczekiwała na odpowiednią chwilę i ten moment nastał w 78. minucie. Rozpędzony Januszkiewicz mądrze zagrał do Bodzionego a ten zacentrował wprost na głowę Goncerza i GieKSa podwyższyła prowadzenie. Ten gol podciął skrzydła gospodarzom. GieKSa mogła jeszcze podwyższyć wynik, ale po indywidualnej akcji Januszkiewicza piłka zatrzymała się na słupku. Katowiczanie spokojnie dograli te spotkanie do końca i wracają do domu z dodatkowym bagażem trzech punktów.

Źródło: Gieksa.pl

Relacja sportowa

Wisła Płock: Kiełpin, Stefańczyk (69. Hempel), Magdoń, Radić, Hiszpański, Góralski (79. Zyska), Wlazło, Janus, Iliev, Kacprzycki, Ruszkul (63. Krzywicki).

GKS Katowice: Bucek – Pietrzak, Jurkowski, Kamiński, Pielorz – Cholerzyński, Bodziony – Nawrot, Bętkowski (64. Duda), Ceglarz (56. Januszkiewicz) – Goncerz (84. Pitry).

Katowiczanie po dobrym spotkaniu w 6. kolejce i dwóch trafieniach Grzegorza Goncerza pokonali na wyjeździe Wisłę Płock 2:0.

W dzisiejszym meczu podopieczni trenera Kazimierza Moskala odważnie ruszyli na rywala i w pierwszej połowie mieli zdecydowaną przewagę. Kilka doskonałych okazji miał Kamil Bętkowski, którego piłka z początku nie chciała słuchać i wpadać do bramki, ale z czasem 20-letni pomocnik rozkręcił się i idealnie obsłużył Grzegorza Goncerza, który wpadł w pole karne i płaskim strzałem wpakował futbolówkę do siatki w doliczonym czasie pierwszej odsłony.

Wisła nie grała u siebie powalająco w pierwszej odsłonie. Co prawda była groźna po stałych fragmentach gry, ale momentami ich przewaga optyczna nie przekładała się na dogodne okazje do zagrożenia Trójkolorowym. GKS zasłużenie prowadził i to gospodarze musieli martwić się o odwrócenie losów tego meczu.

W drugiej odsłonie Nafciarze starali się zrobić wszystko, żeby wyrównać. GKS był jednak opanowany i konsekwentny w swoich poczynaniach na boisku, skromne prowadzenie nie sparaliżowało jego ruchów. Spokojna gra w obronie sprawiła, że gospodarze nie mieli pomysłu na sforsowanie szeregów defensywnych, choć mogli pokusić się raz o wyrównanie, gdy w poprzeczkę trafił Piotr Wlazło w 54. minucie. Ostatnie słowo należało jednak do GieKSy, a konkretnie znów do Goncerza, który strzałem głową w 78. minucie ustalił wynik spotkania.

Dzięki zwycięstwu GKS awansował tymczasowo na trzecie miejsce. W kolejnym spotkaniu ekipa z Bukowej zmierzy się u siebie z Wigrami Suwałki w sobotę (6.09.) o godzinie 18:00.

Źródło: gkskatowice.eu