Wisła Płock 2-0 GKS Katowice ZAKAZ

13.11.2015, piątek 18:30 – widzów 600

Relacja GieKSiarza

W piątek 13-tego nasza drużyna rozgrywała swój mecz w Płocku, ponieważ PZPN nałożył na nas zakaz nie mogliśmy oficjalnie się tam pojawić. Mimo to wyruszamy jedną furą do miasta Nafciarzy. Po drodze sporo remontów, i co za tym idzie zaliczyliśmy parę „korków”. Przez co musieliśmy co chwila nadrabiać, by się nie spóźnić. Jednak nasze plany popsuli mundurowi którzy się doczepili do nas już pod stadionem. Spisywanie i przeszukiwanie którego nie uniknęliśmy zwróciło uwagę gospodarzy którzy przyszli nam z pomocą i tak wchodzimy w ok. 35 min na ich sektory. Zasiadamy nie daleko młyna Petry w 4 osoby i zaznaczamy kilkoma okrzykami swą obecność. Na trybunie głównej zasiada inne grupka GieKSiarzy co daje w sumie liczbę ok. 10.

Petra na płocie wywiesza 7 flag ( w tym jedną na gnieździe ) oraz transparent „NIE ODDAMY KOSZELÓWKI”. Do transparentu Petra dodaje parę okrzyków, wyraźnie dając znać że sprzeciwiają się by obóz dla uchodźców powstał w okolicach Płocka. Niebiesko- biało- niebiescy dopingują całe spotkanie, a ich piłkarze wygrywają 2:0 zdobywając Mistrza jesieni i utrzymując pozycje lidera.

Po meczu dziękujemy Petrochemii za możliwość obejrzenia meczu i  zawijamy się  do Katowic, by tam się odświeżyć przed kolejną podróżą. Giszowiec ten wyjazd zalicza w 4 osoby.

FILM: 13.11.2015 Wisła Płock – GKS Katowice BRAMKI

FILM: 13.11.2015 Wisła Płock – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Po ostatnich dobrych występach mocno ostrzyliśmy sobie apetyty na mecz z liderem – Wisłą Płock. Spotkanie zapowiadało się kapitalnie ze względu na dobrą formę obu zespołów, a my chcieliśmy trójmeczem wyjazdowym dobrze zakończyć ten rok.

W bramce GKS stanął Rafał dobroliński, który zastąpił będącego na kadrze Mateusza Kuchtę. Na skrzydłach w pomocy ujrzeliśmy znów Pawła Szołtysa (młodzieżowiec) i Adriana Frańczaka.

W 8. minucie pierwszy celny strzał oddał Szołtys, ale bez problemu jego uderzenie obronił Kiełpin. W 17. minucie Pielorz oddał zaskakujący strzał, ale i tu golkiper gospodarzy był górą. Sześć minut później znów Szołtys z daleka i znów Kiełpin górą. Po minucie mocno zakotłowało się pod bramką Dobrolińskiego, jeden z zrywali próbował uderzać przewrotką, ale ostatecznie Kamiński wyjaśnił sytuację. W 28. minucie Szołtys dał się wymanewrować na prawej stronie, a po dośrodkowaniu z prawej strony Łysiak uderzał piętą – wprost w Dobrolińskiego. Po minucie po rzucie wolnym Pietrzaka Leimonas uderzał głową bardzo niecelnie. Po pół godzinie gry bardzo groźnie w pole karne zagrywał Piotrowski, ale obrońcy wybili nad poprzeczką zażegnując sytuację. W 36. minucie Wiślacy objęli prowadzenie. Rafał Pietrzak dwukrotnie nie potrafił zapobiec dośrodkowaniu, a po zamieszaniu sprzed pola karnego uderzał Damian Piotrowski. Piłka odbiła się rykoszetem od jednego z naszych zawodników i kompletnie zaskoczyła Dobrolińskiego. W 42. Wisła rozklepała naszą defensywę, ale strzał Łysiaka z 20 metrów poleciał wysoko nad poprzeczką. W końcówce z dystansu uderzał Czerwiński, ale Kiełpin obronił.

W przerwie trener Jerzy Brzęczek dokonał dwóch zmian – za Povilasa Leimonasa pojawił się na boisku Filip Burkhardt, a Rafała Pietrzaka zastąpił Maciej Bębenek.

Niestety po ośmiu minutach przegrywaliśmy już 0:2. Po rzucie wolnym w pole karne dośrodkował Piotr Wlazło. Nasi stoperzy fatalnie wybili piłkę – wprost na 16 metr, a tam Piotrowski uderzył z pierwszej piłki i pokonał Dobrolińskiego. W 57. minucie rywale uderzali z połowy boiska, a statyczny Dobroliński tylko patrzył jak piłka ląduje mu na górnej siatce. W 60. minucie wprowadzony Trochim uderzył z rzutu wolnego, ale znów obronił Kiełpin. Po chwili głową uderzał Frańczak, obok słupka. GieKSa niby przejęła inicjatywę, ale grała bardzo niedokładnie – brakowało bardzo ostatniego podania. W 78. minucie dobrze dośrodkował Czerwiński, ale strzał Goncerza zablokował jeden z rywali. W 81. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Szymiński i GKS grał w przewadze, a po chwili Czerwiński w sytuacji sam na sam dał się dogonić obrońcy. W 85. minucie strzał z dystansu minimalnie minął prawy słupek bramki Dobrolińskiego. W 90. minucie minimalnie obok słupka uderzał Burkhardt.

GKS po słabym meczu przegrał w Płocku 0:2. Obrona zagrała dużo słabiej niż zazwyczaj, wsparcia nie mieliśmy także w bramkarzu. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, nawet mimo lekko optycznej przewagi w drugiej połowie. Pozostaje tylko zakasać rękawy i grać o komplet punktów w dwóch ostatnich meczach.

Wisła Płock – GKS Katowice 2:0
Bramki: Piotrowski (36,53)
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Sielewski, Szymiński, Mroziński, Rogalski (42. Łuczak), Wlazło, Piotrowski (71. Bąk), Lebedyński (79. Iliev), Kun, Łysiak.
GKS: Dobroliński – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Pietrzak (46. Bębenek) – Frańczak, Leimonas (46. Burkhardt), Pielorz, Iwan (60. Trochim), Szołtys – Goncerz.
Ż.kartki: Szymiński – Goncerz, Kamiński, Burkhardt
Cz.kartki: Szymiński (81)
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

Źródło: GieKSa.pl