Wisła Sandomierz 0-1 JKS Jarosław

03.06.2018

Relacja GieKSiarza

Tego dnia w 33 osoby udajemy się do Jarosławia, by potem wesprzeć Świrlandię na wyjeździe w Sandomierzu. JKS na ten wyjazd jedzie na dwie grupy. Najpierw puszcza autokar z młodymi fanami (34 osoby) który zgodnie z przewidywaniami jedzie z obstawą, a reszta by uniknąć ogona zbiera się za miastem. Ruszamy w ponad 100 osób i do samej Stalowej Woli udaje uniknąć się nam mundurowych, tam robimy sobie postój i na próżno czekamy na atrakcje, chociaż miejscowi mieli zapowiedzianą wizytę od 2 dni. Następnie udajemy się na mecz w Sandomierzu gdzie w klatce melduje się ok. 150 głów (w tym także Stal Sanok i Unia Nowa Sarzyna) i wieszamy cztery flagi: GKS KATOWICE (gardina), WŁADCY MYSŁOWIC (mała), ŚWIRLANDIA i JKS&ZKS. Prowadzimy dobry, rwany doping który poniósł piłkarzy JKS-u do zwycięstwa. Były to ważne 3 punkty w walce o utrzymanie.
Na powrocie mamy kontakt ze Stalówką i ich przyjaciółmi, niestety jedziemy z obstawą i mimo wielu prób i manewrów by się spotkać do niczego nie dochodzi.
Dziękujemy za zajebistą gościnę – Persona Non Grata & Świrlandia!
Giszowiec obecny w 3 osoby.

Relacja JKS-u Jarosław

Do Sandomierza udajemy się dwoma środkami transportu pierwsza część Młody JKS(34osoby) jedzie autokarem, druga część zbiera się za miastem i w 26 furek lecimy bez ogona aż do samej Stalowej gdzie robimy sobie postój na stacji benzynowej, tam dopiero zjeżdża się psiarnia. Warto dodać, że przed jak i w trakcie wyprawy dzwonimy do Stalówki jednak telefon nie odpowiada, dopiero gdy już przekalkulowali sytuacje a my jesteśmy w obstawie dzwonią że będą czekać na powrocie. Po meczu gdy już psiarnia wie o co chodzi bo was wyczaili, blokuje nam zjazdy na Stalowa Wole i prowadzi trasa na Rzeszów, tam mamy łapać się w Nowej Dębie więc robimy 20minutowy postój ale dalej nic z tego, pada więc propozycja ze strony Stalówki ze przyjadą do nas pod miasto doskonale zdając sobie sprawę z tego ze psy wiedzą już o co chodzi a wszystkie drogi wylotowe z miasta są obstawione.Po powrocie zjeżdżamy się na stacje gdzie dozbierało się nas jeszcze kilka dyszek jednak od razu pojawia się psiarnia, mówimy wam ze wyjedziemy jak chcecie ale bijemy się przy psach bo nie damy rady ich zgubić na co odpowiadacie ze przy psach się nie bijecie  :)
Na wyjeździe wspierają Nas bracia z GieKSy, Sanoka i Nowej Sarzyny, którym dziękujemy za konkretne wsparcie.

Relacja GieKSy

Wczoraj wspieramy JKS Jarosław w 33 osoby młodego składu na ciekawym wyjeździe do Sandomierza. Do Stalowej Woli udajemy się bandą w ponad 100 osób bez wahadła licząc na atrakcje ze strony Stalówki, która wiedziała o tym dwa dni przed. W centrum miasta robimy sobie dłuższy postój. Atrakcji szukać na próżno, dopiero po meczu gdy jedziemy bocznymi drogami z konkretnym wahadłem Stalówka nabiera odwagi i gdzieś tam sobie czeka. Po przyjeździe do Jarosławia czekamy jeszcze godzinę na granicy miasta z dużą obstawą psów, przez których ostatecznie do niczego nie dochodzi. Dziękujemy za konkretną gościnę i do następnego! GKS Katowice & JKS Jarosław”