Zagłębie Sosnowiec 0-0 GKS Katowice

28.10.1989

Na stadionie Ludowym zjawiło się 1500 fanów GieKSy którzy wiedli prym na trybunach, gdyż fanów Zagłębia w młynie zjawiło się tylko 500 osób. Fani GieKSy drogę na stadion i z powrotem musieli pokonać tradycyjnie aż ze stacji Szopienice-Południowe. Ten dzień jest jednak wspominany wśród kibiców GKS z uśmiechem, gdyż po powrocie na dworcu w Katowicach napotkano kibiców Polonii Bytom, którzy przyjechali na mecz hokeja na lodzie. Katowiccy fani popisali się specyficznym poczuciem humoru wystawiając kilku swoich kolegów jako „przynętę”. Gdy kibice „niebiesko-czerwonych” ruszyli w pościg, w wyjść dworcowych wyszedł im naprzeciw półtoratysięczny tłum w żółto-zielono-czarnych szalikach… Większość katowickich fanów oczywiście udała się bezpośrednio do małej hali „Spodka”, by tam wspierać hokeistów GKS.

Źródło: Monografia GieKSy Tom II

Do Sosnowca wybrało się ok. 1500 fanatyków z Bukowej. Na powrocie w centrum Katowic dochodzi do ciekawej awantury z bytomską Polonią, która w 300 osób jechała na spotkanie hokejowej Polonii z GieKSą w hali małego spodka. Bytomscy fani zostają obici i ratują się ucieczką. Po tym starciu bytomianie nie dotarli już na mecz hokejowy.

Źródło: ULTRA nr2 (przez pomyłkę w zinie sytuacja opisana jest jako rok 1994).