ZKS Olimpia Elbląg 3-1 GKS Katowice

07.03.2020, sobota 17:00

Pierwsza eskapada tego roku wypadła nam do dalekiego Elbląga. Co ciekawe w całej historii wcześniej byliśmy tam tylko jeden raz, jesienią 2011 roku. Zapowiadała się więc liczna grupa fanatyków chcących odhaczyć kolejny punkt na wyjazdowej mapie i stęsknionych  kolekcjonerów podróżniczych wrażeń.
W stronę Żuław wyruszamy transportem kołowym ok. godziny 8:00, wprowadzając od tego wyjazdu nowe wytyczne porządkowe, które wbrew obawom przyjęły się bardzo dobrze. Widocznie brać dobrze rozumiała konieczność zmian, o których wystarczyło głośno powiedzieć.
Po drodze przez liczne przebudowy od Częstochowy do Łodzi mocno wydłużał się czas pierwszego postoju, a jak wiadomo nie ze wszystkim można poczekać i fani postanowili zrobić sobie samowolny postój, blokując tym samym całą trasę. To wszystko nie spodobało się licznej obstawie prewencji, która wybiegła jak poparzona, gotowa na stan wojenny, przez co zmuszeni byliśmy jechać dalej. Tradycyjnie łódzka psiarnia następnie reperowała budżet kwitami – CHWDP!
Pod stadion w najstarszym mieście województwa warmińsko-mazurskiego dojeżdżamy na chwilę przed rozpoczęciem spotkania, a wejście zajmuje nam prawie całą pierwszą połowę. Jest nas dokładnie 429, w tym 7 Górnik Zabrze, 4 Banik Ostrawa i zakazowicze. Tradycyjnie każdy wyposażony jest w szal, a na płocie ląduje konkretne oflagowanie: LĘDZINY&HOŁUDNÓW, ONE NINE SIX FOUR, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, GKS KATOWICE, GIT BANDA, GzG’05, SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE, WŁADCY MYSŁOWIC (mała) oraz transparent MAŁY PDW i ZAWODZIE, bo to z tej dzielnicy najliczniej zmobilizowali się tego dnia GieKSiarze. Od początku jedziemy z dopingiem, który z uwagi na problematyczność związaną z podłużnym sektorem i lekkoatletycznym stadionem, możemy uznać za dobry. Osłabł nieco dopiero po drugiej bramce gospodarzy, a potem po trzeciej to już był, bo był. Mimo to elblążanie byli niesłyszalni z naszej perspektywy. W drugiej części Ultras GieKSa prezentuje choreografię z hasłem, które udowodniamy od lat „Pierwsza, druga, trzecia liga, to nie ważne dla nas jest”, w skład której weszły chorągiewki i pasy w barwach GKS-u oraz 5 flag na kiju z rożnymi motywami. Na koniec wszystko zostało podświetlone pirotechniką.
Wracając do miejscowych to formują mniejszy młyn niż my i od początku  meczu po ich stronie wisi na płocie czarny transparent ze złotym napisem „Historia, którą tworzyły pokolenia”. Zwiastowało to oprawę, którą Olimpia uczciła 75-lecie klubu, rozwijając do tego sektorówkę pasiak w barwach oraz kilka transparentów z datami i herbem. Całość dopełniły race i fajerwerki. Następnie, w drugiej części spotkania, flagi wiszą już również na dolnym płocie łuku. Ich oflagowanie to praktycznie same stare, wysłużone płótna, w tym również zgód, co podkreśla oldschoolowy klimat.
Co do zmagań na murawie to zasłużenie wygrali piłkarze z Agrykoli pokonując GKS 3:1. My po mecz udajemy się w drogę powrotną i poza awarią jednego z autokarów podróż mija bez przygód. W Katowicach jesteśmy ok. 4:00 nad ranem. Do następnego i oby szaleństwo związane z koronawirusem pozwoliło nam uczestniczyć w następnych meczach.

Giszowiec obecny w 34 osoby.

FILM: 07.03.2020 Olimpia Elbląg 3-1 GKS Katowice OPRAWA

FILM: 07.03.2020 Olimpia Elbląg 3-1 GKS Katowice DOPING

FILM: 07.03.2020 Olimpia Elbląg 3-1 GKS Katowice SKRÓT

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

Relacja Olimpii Elbląg

Przygotowania do meczu rozpoczynamy dwa tygodnie wcześniej, łapiemy się i rozkminiamy jak upiększyć widowisko na naszym postkomunistycznym stadionie. Pada na hasło ” Historia, którą tworzyły pokolenia” . Ogarniamy materiał, maszynę do szycia i działamy z przygotowaniami do piłkarskiego święta.
W końcu ! Dzień meczowy, uśmiech na każdej fanatycznej mordzie. Wchodzimy na stadion, bierzemy czarno-złoty transparent i montujemy go do płotu, w tej samej chwili chłopaki wieszają flagi w górnej części sektora.
Początek meczu, młyn się wypełnia, my już wiemy że frekwencja na łuku nie dopisze. Mecz trwa i ktoś podnosi do góry sektorówkę z pod niej wychodzi dziesięciu ludzi całych na biało. Montują transparenty do płotu i odpalają czerwone race, za stadionem pojawiają się fajerwerki.
Kibice gości tego dnia szczelnie wypełnili swój sektor, dobrze oflagowani i z oprawą pod koniec spotkania. Niestety w końcówce spotkania nie wytrzymują ciśnienia i zaczynają się bluzgi – przegrywać też trzeba umieć.
Mecz kończy się zwycięstwem 3:1 dla ukochanej Olimpii, piłkarze znów pokazują że w chuju mają kto jest faworytem – TAK TRZYMAĆ !

Źródło: e-Olimpia.com