Znicz Pruszków 1-1 GKS Katowice

15.03.2009

Wszyscy doskonale pamiętają w jakich nastrojach znajdowaliśmy się po rundzie jesiennej, a wiadomość o kłopotach finansowych i niepewnym starcie w rundzie wiosennej tylko pogłębiły nasz smutek. Z czasem okazuje się, że wystartujemy w lidze, część piłkarzy postanawia wraz z trenerem Nawałką ratować I ligę dla Katowic, pomoc zadeklarował Urząd Miasta, na Bukowej rozbłyskają jupitery. Niestety tę rundę musieliśmy zagrać w Jaworznie, co nie napawało najbardziej optymistycznie. Z drugiej strony GieKSa dostała walkowera za zremisowany przy Bukowej mecz z Odrą Opole i w wyniku wycofania się z rozgrywek Kmity Zabierzów, okazało się że do piłkarskiej wiosny przystąpimy z 16 pozycji w tabeli. Najlepszą informacją odnośnie spraw kibicowskich była reaktywacja SK1964, które aktualnie działa coraz prężniej, pozbywając się długów i może być nadzieją na to, że w końcu zaczniemy wykorzystywać nasz potencjał i będziemy równać do najlepszych w kraju, bo przecież takie mamy ambicje. Wraz ze Stowarzyszeniem, w sieci zadebiutowała strona bukowa1.pl, na łamach której prezentujemy ten artykuł. W końcu miała rozpocząć się runda, na którą wielu czekało z obawami. W ankiecie zorganizowanej na forum GieKSy ponad 30% osób nie wierzyło w utrzymanie. Wszystko miało okazać się niebawem.

Pierwszym wyjazdem był mecz w Pruszkowie z tamtejszym Zniczem. Pod stadionem stawiamy się w 118 osób, jednak problemy robi tamtejsza ochrona i w autokarze zostaje 19 uczestników wycieczki. Na sektorze niewiele dopingujemy, jednak w 74 minucie Bartek Iwan wlewa w nasze serca nadzieję wyrównując stan meczu, po ładnym strzale głową w długi róg. Po meczu piłkarze podbiegają pod sektor i wspólnie z nami cieszą się ze zdobytego punktu. Powrót do Katowic odbył się w bardzo dobrych humorach.

Źródło: zin SK1964