Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
24.03.1993, środa 16:30 – widzów 6000
Relacja kibica GieKSy
Na rewanżowy mecz 1/4 PP z ŁKS, do Łodzi udało się 74 osobowa grupa naszych fanów. Jechaliśmy dwoma autokarami. Na rogatkach miasta czekała na nas eskorta policji. Na stadionie byliśmy głośni i widoczni. Im bliżej końca meczu tym weselej. Wreszcie koniec – GKS w półfinale! W drogę powrotną wyruszyliśmy w szampańskich humorach w kolumnie trzech autokarów (z autokarem zawodników). Po drodze autokar zawodników odmówił posłuszeństwa i z prawie 1,5 godzinnym opóźnieniem zawodnicy wraz ze swymi fanami w dwóch autokarach dotarli do Katowic po godz. 23.30.
Ciekawostką jest fakt, iż najstarszym fanem „GieKSy” był 75-letni „Dziadek”, który wyposażony w szalik klubowy gorąco dopingował nasz zespół przez cały mecz, nie ustępując innym szalikowcom.
Źródło: FAN nr 11, 1993 (Gazeta Klubu Kibica)
Na rewanżowe spotkanie w ramach 1/4 Pucharu Polski do Łodzi na mecz przy al. Unii wybrało się 74 fanów z Bukowej. Mimo bezbramkowego remisu GieKSa przeszła dalej, gdyż w meczu na Bukowej zwyciężyła 1:0.
Źródło: Monografia GieKSy Tom II
Relacja eŁKSy
Na Pucharze Polski z Katowic 50 osób.
Źródło: SZALONE LATA 90-te
Relacja sportowa
ŁKS Łódź: Woźniak – Pawlak, Bendkowski, Chojnacki, Krysiak, Podolski (46. Żurowski), Wieszczycki, Leszczyński, Nowacki, Cebula, Płuciennik (75. Gałaj)
Trener:
GKS Katowice: Janusz Jojko – Adam Ledwoń, Szewczyk (38. Borawski), Maciejewski, Grzesik, Strojek, Piotr Świerczewski, Marek Świerczewski, Szuster, Wolny (83. Rewiszwili), Janoszka
Trener:
Sędzia:
Ż. kartki:
Celem wytyczonym przed meczem przez trenera Blutscha, było wywiezienie z Łodzi bezbramkowego remisu i temu też podporządkwane były wszystkie poczynania gości w rewanżu, rozgrywanym (podobnie jak i pierwsze spotkanie) na zabłoconej murawie. Katowiczanie zagrali wzmocnioną obroną, uniemożliwiając rywalom konstruowanie płynnych akcji zaczepnych agresywnym kryciem i faulując bez skrępowania, gdy zachodziła taka potrzeba.
Jak wyliczył sprawozdawca „SPORTU”, gracze GKS trzydziestokrotnie przekraczali przepisy, ale – paradoksalnie – to ich kapitan odniósł napoważniejszy uszczerbek na zdrowiu i pod koniec pierwszej połowy został odwieziony karetką do szpitala z podejrzeniem złamania piszczela; diagnoza ta okazała się na szczęście nie trafna.
ŁKS – z przczyn podanych wyżej – dogodnych sytuacji do zniwelowania strat nie miał za wiele, a i te nieliczne niewykorzystane zostały przez Podolskiego oraz Wieszczyckiego.
Adam Fryc „Drużyna Górniczego Klubu Sportowego w rozgrywkach Pucharu Polski”
Źródło: gkskatowic.eu