Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Relacja Zawiszy Bydgoszcz
Do Szwecji pojechało 15 kibiców Zawiszy. 11 jechało busem, reszta samochodem. Z Bydgoszczy wyjechaliśmy w piątek nad ranem o 4:00. Jechaliśmy do Świnoujścia, skąd mieliśmy prom do Kopenhagi. Podróż do Danii trwała aż 9 godzin, ale przez ten czas nie nudziliśmy się. Najpierw zwiedziliśmy prom, a później udaliśmy się do sklepu wolnocłowego, gdzie zaopatrzyliśmy się w różne napoje. Trzeba przyznać, że ceny są tam naprawdę niskie w porównaniu z tymi, jakie mamy w naszych sklepach. Tak więc szybko zrobiło się wesoło, zaczęły się śpiewy o Polsce i Zawiszy. Flaga biało-czerwona z napisem Zawiszy wisiała w barze. Oprócz nas żadnych innych kibiców na promie nie było. W sumie te 9 godzin rejsu szybko minęło, a co niektórzy nie pamiętali, jak znaleźli się na stałym lądzie. Następnie przeprawiliśmy się z Kopenhagi do Szwecji i zostało nam 650 km jazdy samochodem. W Sztokholmie byliśmy ok. 9 rano w sobotę. Do meczu zostało kilka godzin, więc udaliśmy się na zwiedzanie centrum Sztokholmu. W mieście widać już było grupy Polaków w biało-czerwonych barwach i z każdą godziną było ich coraz więcej. Pod stadion dojechaliśmy 1,5 godziny przed meczem. Wokół było wielu kibiców z Polski. Spotykamy jeszcze jednego sympatyka Zawiszy. Rasunda jest naprawdę bardzo ładnym i nowoczesnym stadionem. Większość miejsc pod dachem. Polscy kibice zajmowali sektor za jedną z bramek. Niestety na płocie nie można było rozwieszać flag i nasza wisiała z boku, jednak cały polski sektor musiał ją zauważyć. W sumie nie było widać większych ekip oprócz Legii i Lechii, które stały obok siebie. Później wywiesiła się przy naszej fladze 16-osobowa grupa Polonii Bytom z flagą klubową. Pierwszą połowę cały czas sektor dopingował naszą drużynę. W przerwie do Polonii podjechała Lechia, chyba z Legią, ale ochrona szwedzka momentalnie wyczuła o co chodzi i do niczego nie doszło. Doping siadł, kiedy Szwedzi zdobyli gola. Polacy grali słabo i do końca nic ciekawego się nie działo. W Bydgoszczy byliśmy przed pierwszą w poniedziałek.
Źródło: zin HOOLIGANS 2000 nr 2 (Legnica)