Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
21.06.2024, piątek 18:00 – widzów 69 455 – Niemcy, Berlin – Stadion Olimpijski
Relacja GieKSiarza
Mecz z Austrią w Berlinie cieszył się największym zainteresowaniem wśród Polaków, wszak niemiecka stolica leży najbliżej granicy co zapowiadało istny najazd znad Wisły. Na granicach Niemcy rozstawili kontrole, co skutkowało m.in. konfiskatą pirotechniki. To samo działo się już w samej stolicy, gdzie niektórzy byli zatrzymywani, tylko po to by wypuścić ich po meczu, co spotkało część Lechitów. Główna zbiórka polskich kibiców miała miejsce pod bramą Brandenburską, skąd przemaszerowali na stadion olimpijski lub do stref dla kibiców, bo wielu naszych rodaków wybrało się także bez biletów, by poczuć emocje które panowały wokół tego wydarzenia. Berlin dla naszych barw narodowych ma też znaczenie symboliczne, bo gdy go zdobyto 2 maja 1945r, polscy żołnierze wywiesili biało-czerwona flagę na kolumnie zwycięstwa i to na pamiątkę tego wydarzenia obchodzimy Święto Flagi RP. Wywieszenie więc swojej flagi na tym meczu dla wielu ekip było szczególne. Każdy chciał jak zwykle powiesić swoją, w najlepszym miejscu, lecz jak mawia stara zasada „kto pierwszy ten lepszy”, więc wraz z zaprzyjaźnionymi ekipami postanowiliśmy zjawić się na stadionie już 3 godziny przed rozpoczęciem. Niestety osoba odpowiedzialna za naszą flagę miała bilet na inny sektor i nie udało się jej wejść do sektora Polaków wraz z kibicami Górnika i innych zaprzyjaźnionych z nami ekip, które zajęły najlepsze miejsca na balkonie. Na dole, od murawy nie było sensu wieszać flag, gdyż organizatorzy zadbali by nic z płotu nie było widoczne w TV, rozciągając dodatkowe ogrodzenie wewnątrz. Tak więc ponownie jesteśmy obecni z dwoma flagami w ok. 25 głów, lecz siedzimy w większości oddzielnie.
Na trybunach większość stanowią Polacy, którzy wykupili ponad 40 tysięcy biletów. Było to słychać, zwłaszcza podczas hymnu, gdzie zapłonęło sporo rac. Doping na tym meczu o niebo lepszy niż ostatnio, wszystko dzięki chłopakowi z Miedzi, który to ogarnął – szacunek! Nie obyło się jednak bez incydentu, gdzie Legioniści zaatakowali kilkunastoosobowa grupę „Czarnych Koszul”. Szkoda słów, tym bardziej że ci najwięksi nie potrafią nawet uszanować meczu reprezentacji, który powinien nas jednoczyć.
Co do Austriaków to dobrze się prezentowali. Ubrani jednolicie w czerwień, na otwarcie zaprezentowali w swoim sektorze transparent „ZUSAMMEN HINTER ÜSTERREICH STEHEN” (stójcie razem za Austrią). Wokalnie też dobrze się prezentowali, mimo mniejszej ilości, w czym na pewno pomagał wynik. Co ciekawe w ich sektorze, prowokacyjnie zawisło również kilka flag polskich ekip, lecz nasi rywale nie byli niczym zainteresowani, ciesząc się ze zwycięstwa w tradycyjnym meczu „o wszystko”. Samo spotkanie poprzedziła minuta ciszy, zakończona brawami, upamiętniająca zmarłego w czwartek Gerharda Aignera (sekretarz generalny UEFA). Po tej przegranej Polska pożegnała się z nadzieją na wyjście z grupy. Nasza reprezentacja była tą która zakwalifikowała się na Euro jako ostatnia i jako pierwsza z niego odpadła.
Obecne ekipy: GKS Katowice (ok. 25), Górnik Zabrze, ROW Rybnik, Wisłoka Dębica (8), Siarka Tarnobrzeg (3), Unia Nowa Sarzyna, Korona Kielce (ponad 30), Polonia Warszawa, Legia Warszawa, Miedź Legnica, ŁKS Łódź, Lech Poznań, Stal Rzeszów (25), Odra Wodzisław, Śląsk Wrocław, Korona Kielce, Górnik Wałbrzych, Sandecja Nowy Sącz (20), GKS Jastrzębie, Jagiellonia Białystok, Stomil Olsztyn, GKM Grudziądz (6), Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Star Starachowice, Polonia Bytom, Avia Świdnik (18), Szczakowianka Jaworzno, Victoria Jaworzno, Zagłębie Sosnowiec, Zagłębie Lubin, Zawisza Bydgoszcz, Piast Gliwice, Flota Świnoujście, Orzeł Przeworsk, Viktoria Sulejówek, Odra Opole, GKS Tychy, Górnik Konin, Gwardia Koszalin, Arka Gdynia, Cracovia Kraków, Tarnovia Tarnów, Podbeskidzie Bielsko-Biała, BKS Bielsko-Biała, Broń Radom, Chrobry Głogów, Polonia Świdnica, Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk, GKS Sompolno, LKS Czarnylas, MKS Gostyń i inni.
Relacja sportowa
AUSTRIA: Patrick Pentz – Stefan Posch, 3Gernot Trauner (59, Kevin Danso), Philipp Lienhart, Phillipp Mwene (63, Alexander Prass) – Christoph Baumgartner (81, Romano Schmid), Nicolas Seiwald, Florian Grillitsch (46, Patrick Wimmer), Konrad Laimer, Marcel Sabitzer – Marko Arnautović (81, Michael Gregoritsch).
Trener: Ralf Rangnick (Niemcy)
POLSKA: Wojciech Szczęsny – Przemysław Frankowski, Jan Bednarek, Paweł Dawidowicz, Jakub Kiwior, Nicola Zalewski – Piotr Zieliński (87, Kacper Urbański), Bartosz Slisz (75, Kamil Grosicki), Jakub Piotrowski (46, Jakub Moder) – Krzysztof Piątek (60, Karol Świderski), Adam Buksa (60, Robert Lewandowski).
Trener: Michał Probierz
Bramki: Gernot Trauner (9), Christoph Baumgartner (66), Marko Arnautović (78) karny – Krzysztof Piątek (30)
Sędzia: Halil Umut Meler (Turcja).
Ż. kartki: Patrick Wimmer, Marko Arnautović – Bartosz Slisz, Jakub Moder, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny
ZGASZONA NADZIEJA
Reprezentacja Polski przegrała 1-3 (1-1) z Austrią w rozegranym w Berlinie meczu 2. kolejki grupy D mistrzostw Europy. Bramki dla Austriaków zdobyli Gernot Trauner, Christoph Baumgartner i z rzutu karnego Marko Arnautović, a dla naszej drużyny trafił Krzysztof Piątek. Rywalizację w fazie grupowej Polacy zakończą 25 czerwca o godz. 18:00 w Dortmundzie meczem z Francją.
„Biało-czerwoni” źle rozpoczęli spotkanie – już w 9. minucie po wrzucie z autu Phillippa Mwene piłka wróciła do austriackiego lewego obrońcy i jego miękkie dośrodkowanie strzałem głową przy bliższym słupku wykończył Gernot Trauner. Po straconej bramce ruszyliśmy do ataku i dziesięć minut później oddaliśmy pierwszy strzał. Z prawej strony Przemysław Frankowski zagrał płasko, futbolówka przeleciała przez prawie całe pole karne i przy dalszym słupku niepilnowany Nicola Zalewski uderzył nad poprzeczką. Dwukrotnie zza pola karnego próbował też Piotr Zieliński, ale jego strzały były blokowane.
Ataki Polaków przyniosły skutek w 30. minucie. Po zamieszaniu po rzucie rożnym i zagraniu Jakuba Kiwiora z lewej strony pola karnego piłka trafiła do Jana Bednarka. Jego strzał zablokował Trauner, jednak Krzysztof Piątek doskonale odnalazł się pod bramką i nie dał szans bramkarzowi, doprowadzając do remisu. Po stronie Austriaków dwukrotnie zagroził nam Marcel Sabitzer – najpierw jego uderzenie kończące kontratak zablokował wracający Bednarek, a kilka minut później jego mocny strzał z ponad 20 metrów był minimalnie niecelny. Już w doliczonym czasie gry Zieliński świetnie uderzył z rzutu wolnego i tylko interwencja Patricka Pentza uratowała naszych rywali od straty bramki.
Po przerwie pierwszy groźny strzał oddała Austria. Z rzutu rożnego dośrodkował Patrick Wimmer, a strzał głową Stefana Poscha obronił Wojciech Szczęsny. Chwilę potem w odpowiedzi Piątek dostał podanie pod „szesnastką” i uderzył nad bramką. Niestety w 66. minucie podanie Alexandra Prassa z lewej strony w stronę pola karnego przepuścił Marko Arnautović i piłkę dostał Christoph Baumgartner, który, mając przed sobą tylko Szczęsnego, dał swojej drużynie ponowne prowadzenie. Polacy próbowali odpowiedzieć natychmiast, ale strzał Karola Świderskiego przed siebie odbił Pentz.
W 75. minucie Austriacy byli blisko trzeciej bramki. Baumgartner zgrał z prawej strony do wbiegającego w stronę bramki Wimmera, a jego płaskie uderzenie bardzo dobrze obronił Szczęsny. Chwilę potem nasz bramkarz już miał mniej szczęścia – Paweł Dawidowicz w środku boiska źle zgrał piłkę głową i przejął ją Sabitzer, który natychmiast popędził na bramkę. Już w „szesnastce” polski golkiper zahaczył skrzydłowego rywali i sędzia podyktował rzut karny, który płaskim strzałem w lewy róg bramki „biało-czerwonych” wykorzystał Marko Arnautović. Polacy pogubili się i w 83. minucie od straty bramki po strzale Poscha z linii pola karnego uratował nas Szczęsny. Kilka minut potem Konrad Laimer dostał doskonałe podanie na wolne pole, już w „szesnastce” minął naszego golkipera, jednak z ostrego kąta na pustą bramkę uderzył obok słupka.
Źródło: 90minut.pl