FC Baník Ostrava 3-1 1.FC Slovácko

14.12.2024, sobota 19:00 – widzów 6855

Relacja Banika

Ostatni mecz jesieni towarzysze z LFA zaplanowali na 14 grudnia o godzinie 19:00. Na stadionie druga najgorsza frekwencja sezonu 6855. Jednym słowem wstyd ale to wina tego że o tej porze musimy jeszcze grać, przez „nadbódówkę” przez którą działacze dbają by żaden termin się nie zmarnował dla bukmacherów. Pomimo słabej frekwencji, na meczu można znaleźć coś pozytywnego, czyli liczbę szali nad głowami podczas hymnu. Ludzie w końcu nauczyli się nosić szaliki podczas meczów piłkarskich. Poza tym razem z nami tego dnia 45 GieKSiarzy – dzięki! Już na początku meczu swoją szansę do wykazania się dostają ostrawscy piromaniacy, którzy rozświetlili choreografię otwierająca spotkanie racami i stroboskopami. Sektorówka z numerem 13.12 który okalał psa z policyjną czapką. Dodatkowo po bokach choreografii znajdują się pasy z psią łapą, a poniżej sektora pojawia się baner „JEST JEDNA RASA PSÓW, KTÓREGO NIKT NIE LUBI!” („JE JEDNA RASA PSŮ, KTERÉ NEMÁ NIKDO RÁD!“). Dzień wcześniej św. Łucja obchodzi święto i jak mówi słynna staruszka, pieprzyć policję na w dniu św. Łucji!
Słaba frekwencja nie wpłynęła w żaden sposób na atmosferę na stadionie, która miała swoje lepsze i gorsze momenty. W sektorze gościnnym przebywało około 100  przyjezdnych, którzy przywieźli ze sobą cztery flagi.
W drugiej połowie pirotechnicy znów dają o sobie znać, wystrzeliwując w górę iskrzące języki oraz paląc czerwone race, co wieczorem, podczas meczu rozgrywanego przy sztucznym świetle, dało wspaniały efekt.
Sektor Młodych Chachar nie dał się zawstydzić Kociołowi. W pierwszej połowie Wołgogradzka Szkoła Podstawowa przyszła z życzeniami świątecznymi. Palili też zimne oknie i śpiewali kolędy.
Jesień kończymy zwycięsko (3:1), ostatecznie zajmując czwarte miejsce w tabeli z sześciopunktową przewagą nad piątym Jablonecem.

FOTOGALERIA: chachari.cz