Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
01.02.2025, sobota 16:00 – widzów 3308
Relacja Banika
Pierwszy dzień lutego przyniósł nam pierwszą „wiosenną” wycieczkę do północno czeskiego miasta Liberec, gdzie wyruszyliśmy o 8:21, z dworca kolejowego w Ostrawie. Łącznie na ta eskapadę wyruszyło 502 Chacharów, w tym 12 przyjaciół z GKS-u i 5 Spartak – dzięki!
Przed rozpoczęciem wprowadzamy nową przyśpiewkę, która z czasem zaczyna się przyjmować. Takie wycieczki są idealnym poligonem doświadczalnym dla nowych utworów.
Tam, kde budeš hrát,
my vždy budem stát.
S Baníkem na cestách,
nikdy nejsi sám!
Ó – le – o – le,
ó – le – o – le!
Óóó – le – o – le – óóó
leo – leo – lééé.
Gdzie będziesz grać,
Zawsze będziemy stać.
Z Banikiem w trasie,
Nigdy nie jesteś sam!
Ojej – ojej – ojej,
o – le – o – le!
Ooooo – le – o – le – oooo
leo – leo – leeeee.
Przed gwizdkiem rozpoczynającym mecz możemy również zobaczyć przygotowaną choreografię gospodarzy. Czarny znak na białym tle z napisem „Zakousněte se do nich” („Wgryź się w nie”” uzupełnia stado psich głów. Przynajmniej wydaje się mi, że to były psy, bo z daleka rysunki były trudniejsze do zidentyfikowania. Niektórzy widzieli w nich owce, kozy albo lamy… Trochę jak test Rorschacha.
Zaraz po zakończeniu odśpiewanego hymnu Banik zdobywa gola. Niektórzy nie mieli nawet czasu, żeby się rozejrzeć i zorientować, na którą bramkę tak naprawdę padł strzał, przez co świętowanie tego strzelonego gola było nieco przytłumione. W rezultacie, dopiero po chwili wybuchła fala euforii, a wsparcie poszło pełną parą. Moc decybeli „SK Slezská” mogła być przyczyną lawiny na Ještědzie. Stworzyliśmy niemal domową atmosferę, gdyż lokalna kotłownia nie jest dla nas poważnym konkurentem.
Zaraz po bramce, przeciwnikowi pokazano czerwoną kartkę. Jedno wielkie zamieszanie. Sam sędzia nie zauważył ani nie odgwizdał żadnego faulu, mimo że na jego oczach w odstępie zaledwie kilku sekund nasi zawodnicy otrzymali dwa dość mocne ciosy. Impulsem do ponownej oceny sytuacji okazał się system VAR. Zdecydowana większość spodziewała się czerwonej kartki dla Hlavatégo za faul na Ridze, ale tylko Mikula został wyrzucony z boiska za podobny faul na Kohúcie. Resztę meczu, a właściwie prawie cały mecz, gramy z osłabioną drużyną. Zawodnicy trzymali nas w napięciu do samego końca, gdyż nie udało nam się strzelić drugiego gola, który dałby nam spokój ducha. Ciężar więc spadł nam z serc dopiero po ostatnim gwizdku. Trzy punkty dla Banika!