PC: FK Pardubice 0-2 FC Banik Ostrava

05.03.2025, środa 18:00 – widzów 2268

Relacja Banika

W środę 5 marca wybraliśmy się do oddalonych o dwie i pół godziny Pardubic, w ramach 1/8 Pucharu Czech. Nie trzeba dodawać, że puchar to najszybsza droga do Europy, dlatego ważne jest, aby traktować go poważnie od pierwszego kopnięcia piłki! My, jako kibice, potwierdziliśmy, jak ważne jest to wydarzenie, gdy ogłoszono, że sektor gości został całkowicie wyprzedany i dodatkowe bilety można kupić jedynie na sąsiednie sektory.
Główna grupa opuściła Ostrawę tuż przed godziną 14:30, docierając do piernikowego miasta przed godziną 17:00 i bez wahania udała się na stadion w Pardubicach. Jak już wspomniano, sektor dla gości był wypełniony po brzegi, a dziesiątki fanów FCB zajęły miejsca w sektorach bocznych. Łącznie ok. 470 osób, w tym 3 GieKSiarzy – dzięki. Było oczywiste, że tego dnia kibice gospodarzy nie mieli z nami szans. Machajka że świnką LFA powiewała w powietrzu przez cały mecz, a w drugiej połowie doszło do prezentacji optycznej i zapachowej, gdy podniesiono las różnorodnych niebiesko-białych machajek i szalików, uzupełnionych o dwie duże flagi na środku sektora, czemu nadano blasku czerwonymi racami. Piłkarze dwukrotni dali nam powody do euforii, co w ostatecznym rozrachunku zapewniło nam awans do ćwierćfinału Mol Cup.
Jeśli chodzi o gospodarzy, to mieliśmy dużą przewagę liczebną, a forma piłkarzy z Pardubic wiosną jest fatalna (przez całą wiosnę nie strzelili przeciwnikowi ani jednej bramki i przegrali wszystkie mecze), więc nie dziwi fakt, że z boku pardubickiego „kotła” zawisł baner z napisem: „Chcemy zmian!”.

FOTOGALERIA: chachari.cz