Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
13.05.2023, sobota 15:00 – widzów 2293
Relacja GieKSiarza
Sobotnie spotkanie z Puszczą zgromadziło niespełna 2300 widzów, którzy długo schodzili się na Bukową. Wszystko przez zapełniony parking, którego klub wcześniej nie wyłączył z użytku, by fani mieli gdzie parkować, co wykorzystali goście Parku Śląskiego. Trudno powiedzieć, jak duży to miało wpływ na początkowy poziom wypełnienia Blaszoka, bo z tym problemem borykamy się już od dawna, a ludzie schodzili się na trybuny jeszcze przez pierwszy kwadrans.
Tego dnia wywiesiliśmy pięć flag, a sielankową atmosferę wykorzystaliśmy na szlifowanie ostatnio debiutującej przyśpiewki „Tylko Ty…”. Na płocie, przez większą część pierwszej połowy, wywiesiliśmy długi transparent „Kasa na kontach, cel utrzymanie. Skończcie GieKSy ośmieszanie”, który odnosił się do mało ambitnych celów dla drużyny postawionych przez klub. Na dodatek nie zostały one osiągnięte. Nie mogło więc też zabraknąć wokalnych pstryczków w stronę trenera, który nie radzi sobie tak, jakbyśmy tego chcieli, a na dodatek podpadł kibicom, trzymając stronę prezesa podczas konfliktu. Ogólnie, mimo niskiej frekwencji, doping stał na przyzwoitym poziomie, na co mogła wpłynąć liczba bramek i przewrotne losy spotkania, które ostatecznie zakończyło się podziałem punktów i wynikiem 2:2.
Swoje też na pewno dołożyła grupa gości, która niespodziewanie pojawiła się na Bukowej w 33 osoby. To w zasadzie tak, jakby przyjechał do nas cały ich młyn! Bo tyle mniej więcej osób dopinguje Puszczę w Niepołomicach. Na wyposażeniu mieli siedem flag/banerów na płocie i 3 na kiju, którymi żywiołowo machali przez większość spotkania. Ogólnie spore zaskoczenie, nie tylko przez ich obecność, ale także w fanatycznej postawie, kiedy dopingowali i bawili się cały mecz. Warto dodać że klub z Niepołomic z okazji swojego 100-lecia przekazał przed meczem GieKSie, sadzonkę dębu z tamtejszej puszczy królewskiej.
Po meczu zawodnicy ponownie nie podeszli pod Blaszok, który nawet tego nie wymagał. Relacje na linii drużyna-kibice praktycznie nie istnieją, a przed końcem sezonu czekają nas jeszcze ważne mecze.
Oflagowanie: FORZA GIEKSA, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, CRAZY BOYS oraz na gnieździe MAŁOPOLSKA, ANTYKOMUNA GKS KATOWICE.
FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net
FILM: 13.05.2023 GKS Katowice – Puszcza Niepołomice DOPING
FILM: 13.05.2023 GKS Katowice – Puszcza Niepołomice SKRÓT
FILM: 13.05.2023 GKS Katowice – Puszcza Niepołomice KONFERENCJA
FILM: 13.05.2023 GKS Katowice – Puszcza Niepołomice KULISY
Relacja sportowa
GKS Katowice: Dawid Kudła – Marcin Wasielewski, Bartosz Jaroszek, Arkadiusz Jędrych, Grzegorz Janiszewski, Grzegorz Rogala – Adrian Błąd (77. Mateusz Marzec), Marcin Urynowicz (77. Rafał Figiel), Antoni Kozubal (86. Daniel Dudziński), Dominik Kościelniak (60. Jakub Arak) – Sebastian Bergier (77. Marko Roginić).
Trener: Rafał Górak
Puszcza Niepołomice: Komar – Yakuba, Wojcinowicz (62. Bartosz), Pięczek, Piotr Mroziński, Boguski (46. Artur Siemaszko), Thiakane (62. Kramarz), Serafin, Klisiewicz (62. Kidrić), Koj, Hajda (77. Stec).
Trener: Tomasz Tułacz
Bramki: Antoni Kozubal (41), Sebastian Bergier (50) – Piotr Mroziński (17), Rok Kidrič (83)
Sędzia: Łukasz Karski (Słupsk)
Ż. kartki: Arkadiusz Jędrych (16), Marko Roginić (93) – Piotr Mroziński ()
W ramach 31. kolejki Fortuna 1 Ligi GKS Katowice w słoneczną sobotę przy Bukowej podejmował Puszczę Niepołomicę. W wyjściowym składzie katowiczan doszło do jednej zmiany. W miejsce Oskara Repki zameldował się Marcin Urynowicz. GieKSa dostała ostrzeżenie już w 6. minucie spotkania, gdy Emile Thiakane uderzał głową nad poprzeczką bramki Dawida Kudły. W 11. minucie przed doskonałą szansą stanął Sebastian Bergier. Bartosz Jaroszek wpadł w pole karne i podał wzdłuż bramki. Na końcu tego podania stał Bergier, który uderzył jednak prosto w Kewina Komara. Kolejną szansę mieli goście. Po dośrodkowaniu w nasze pole karne piłka spadła pod nogi Piotra Mrozińskiego i ten z bliskiej odległości pokonał Dawida Kudłę.
Od 17. minuty katowiczanie musieli odrabiać straty. Szansę miał m.in. Adrian Błąd, który po szybkiej akcji wycofał piłkę na szesnasty metr, ale uderzył obok słupka bramki niepołomiczan. W 41. minucie miał moment kluczowy dla GieKSy. Marcin Urynowicz rozprowadził akcję środkiem boisko i podał do Grzegorza Rogali, którego dośrodkowanie zostało wybity na rzut rożny. Ten stały fragment przyniósł nam bramkę. Piłka po dośrodkowaniu Dominika Kościelniaka spadła pod nogi Bergiera, ten przytomnie podał do Antoniego Kozubala, który pewnym uderzeniem pokonał Komara i doprowadził do remisu. Zaraz po bramce piłkarze GKS-u wykonali kołyskę z okazji narodzin córki Dawida Kudły i syna naszego kierownika Jakuba Kobyłki. Wynik przed przerwą nie uległ zmianie, ale w 50. minucie Sebastian Bergier otrzymał doskonałe podanie w pole karne i wykończył akcję podcinką, która wylądowała w siatce Puszczy dając katowiczanom prowadzenie. Inicjatywa należała do katowiczan.
W 69. minucie mieliśmy okazję na podwyższenie prowadzenia. Jakub Arak oddał strzał po dobrej akcji w szesnastce, ale Komar instynktownie zatrzymał jego próbę. Dobijał Adrian Błąd, ale piłka przeleciała nad poprzeczką bramki gości. Kolejną szansę miał Grzegorz Janiszewski, gdy w 76. minucie otrzymał podanie w pole karne po stałym fragmencie, obrócił się i strzelił prosto w dobrze ustawionego bramkarza Puszczy. Niestety w 83. minucie to Kudła musiał wyciągać piłkę z siatki po golu głową Roka Kidricia. W odpowiedzi Marko Roginić podawał pod nogi Grzegorz Rogali i ten uderzał na wślizgu i niestety nie trafił w bramkę rywala. W jednej z ostatnich akcji meczu Rogala uderzał w nogi Komara po stałym fragmencie, a dobitka Araka zatrzymała się na słupku. Wynik 2:2 utrzymał się do końca.
Źródło: gkskatowice.eu
Relacja sportowa
Sobota, godzina 15:00, rywal Puszcza Niepołomice. Przed sezonem można było myśleć, że spotkanie dla koneserów, ale tabela pokazuje, że na Bukową przyjechała ekipa walcząca o bezpośredni awans do ekstraklasy.
Od początku meczu na murawie dominowali goście. W 6. minucie spotkania groźnie głową w stronę bramki kudły uderzył Thiakane, ale piłka wylądowała na górnej siatce bramki. Pięć minut później kapitalną okazję do zdobycia bramki mieli trójkolorowi. Akcję na prawej stronie przyspieszył Jaroszek, który po zwrotnym podaniu w pole karne dograł do Bergiera, a ten na drugim metrze oko w oko z bramkarzem, trafił prosto w niego. W 16. minucie fatalnie zachował się Jędrych blisko pola karnego faulując rywala na żółtą kartkę, a minutę później dośrodkowanie zamienił na bramkę Piotr Mroziński. Trzy minuty później kolejną bardzo groźną okazję mieli rywale, ale jeden z napastników nie sięgnął na piątym metrze dogrania kolegi. W 25. minucie bardzo dobrze zapowiadającą się kontrę zakończył Błąd niecelnym strzałem. W pewnym momencie wydawało się, że z przewagą 4 na 2 mogło być to lepiej rozegrane. W 41 minucie świetnie odnalazł się w polu karnym Kozubal i bez zastanowienia uderzył piłkę w stronę bramki rywala, co dało GieKSie wyrównanie. Był to ostatni akcent pierwszej połowy, który zasługiwał na komentarz.
Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy. W 50. minucie po kapitalnym zagraniu Kozubala, Bergier wykorzystał sytuację sam na sam, czym dał prowadzenie GieKSie. Osiem minut później świetne rozegrał szybką akcję Błąd i Bergier, ale Rogala fatalnie przestrzelił w polu karnym będąc w dobrej pozycji. 65. minuta meczu to groźny strzał z rzutu wolnego zawodnika Puszczy, który nieznacznie minął okienko bramki Kudły. Równo dziesięć minut później kolejna dobra okazja katowiczan do zdobycia kolejnej bramki, fatalne podanie stopera przejął Kozubal, który rozegrał akcję lewą stroną, tym razem w pojedynku z Bergierem górą był bramkarz, a dobitka Araka wylądowała minimalnie nad poprzeczką bramki Komara. Kwadrans przed końcem meczu sytuacyjną piłkę dostał w polu karnym Janiszewski, ale strzelił prosto w bramkarza. W 77. minucie miała miejsce potrójna zmiana w GieKSie, po której mogliśmy oglądać na murawie powracającego po kontuzji Rafała Figiela. W 82. minucie gola wyrównującego po rzucie rożnym zdobył Rok Kidrić. Rzut rożny był konsekwencją fatalnej straty Figiela w środku pola. W 86. minucie Rogala wślizgiem w pole karne uderzył nad bramką Komara. Doliczony czas gry dał kolejną okazję trójkolorowym, pierwszy strzał Rogali szczęśliwie obronił bramkarz, natomiast dobitka Raka z bliskiej odległości obiła zewnętrzną część słupka. Do ostatnich sekund atakowała Puszcza, ale wynik nie uległ zmianie, więc GieKSa nie zrealizowała celu utrzymania się w lidze kolejkę wcześniej niż w zeszłym sezonie.
Źródło: GieKSa.pl