Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
28.12.2024, sobota 17:30 – widzów 2456 – Krynica-Zdrój
Relacja GieKSiarza
Koniec roku to już tradycja, że nasza hokejowa drużyna gra w Pucharze Polski, a ten ponownie rozgrywany był w Krynicy i choć to piękna miejscowość, to niestety zanosi się, że przez najbliższe lata to będzie jedyny kierunek naszych eskapad w ramach tych rozgrywek, gdyż PZHL podpisał umowę aż do 2028 roku.
Naszym rywalem w półfinale był tyski GKS, a przez zasadę „kto ma lepsze miejsce w tabeli”, otrzymaliśmy mniejszą trybunę od organizatorów (317 miejsc). Bez sensu, bo patrząc na ubiegły rok, to po tyszanach nie można było spodziewać się rewelacji, a przecież przydzielono im sektor na 522 miejsca. Następnie z obozu wroga przyszła wieść o odwołaniu autokarów, co tylko utwierdziło nas w tym, co się spodziewaliśmy, że kolejny raz „Chuligani Miasta Sypialni” nie wyjdą ze swojego łóżka i na lodowisku pojawią się same pikniki w zielono-czarno-czerwonych barwach. Jednak jeden telefon z tyskim kierunkowym podgrzał atmosferę, pytając, czy się wybieramy do Krynicy składem… Nasza odpowiedź mogła być tylko jedna i licząc na atrakcję w dniu wyjazdu, organizujemy dwie zbiórki, by uniknąć zbędnego balastu podczas trasy.
Oficjalna zbiórka z autokarami ruszyła z Bukowej o 12:30 ze spodziewaną eskortą, lecz korki, które zaczęły się już przed bramkami na A4 i tylko z pewnymi przerwami, ciągły się aż do samego celu naszej podróży, sprawiły, że mimo woli obie nasze grupy połączyły się. W nasz kordon wpadały też osobówki z piwnego miasta, które w panice chowały barwy. Ci, co nie zdążyli, byli wyhamowywani i tylko pobocze ich ratowało, choć nie wszystkich, bo i w nasze ręce wpadło co nieco.
Pod halę podjeżdżamy autokarami na kilka minut przed startem. Cześć osób z osobówek już jest, a reszta walczy z czasem, bo psiarnia nie wszystkim pozwoliła zaparkować przy lodowisku i musieli szukać miejsc parkingowych, gdzie popadnie… a tych był ogromny deficyt w Krynicy.
Główna grupa od nas wchodzi w momencie odśpiewania hymnu Polski, poprzedzającego pierwszy gwizdek. Flagi wnosimy bez kontroli ochrony, gdyż ta była mocno zamotana, a my przecież byliśmy już spóźnieni. Na stanie mamy 8 flag, w tym 5 chorągwi, lecz jedną z nich wieszamy też na płocie. Pozostałe cztery powiewają na kijach przez całe spotkanie na koronie naszej trybuny. Poza tym w pierwszej tercji wisi transparent dla fanatyka z Burowca który obchodził akurat swój geburstag „FRANCIK STO LAT!”.
Tym razem pojawiło się nas więcej niż w ubiegłym roku, a przyznana nam ilość biletów pękła już pierwszego dnia. Nas 400 osób w tym: Banik Ostrava (8) , Górnik Zabrze (20), ROW Rybnik (34) – dziękujemy za wsparcie!
Wokalnie wspieramy GieKSę na najwyższym poziomie, a drużyna kilkukrotnie goniąc wynik, daje nam nadzieję do końca na odrobienie strat i walkę w finale. Niestety tradycji stało się zadość i kończymy rozgrywki na półfinale, ku uciesze ok. 300-osobowej grupy tyskich pikników, wśród której nie zabrakło delegacji z Cracovii. Tyszanie wywiesili na płocie tylko flagę narodową z nazwą swojego miasta i dopingowali z przerwami, często sprowokowanie do tego przez nas, bo „uprzejmości” im nie szczędziliśmy.
Po meczu, pożegnanie z drużyną i praktycznie od razu wychodzimy, udając się w kierunku Górnego Śląska. W tym momencie psiarnia, której było od groma przy lodowisku, dbała, by tyscy kibice mogli opuścić lodowisko, dopiero gdy wyjedziemy z Krynicy. W Katowicach jesteśmy około północy.
Giszowiec obecny w 36 głów, w tym dwie kobiety. Koszt wyjazdu 140 zł (bilet 60 zł!)