GKS Katowice 1-3 WKS Śląsk II Wrocław

01.05.2021, sobota 18:00 – widzów brak (pandemia COVID-19)

Relacja sportowa

GKS Katowice: Bartosz Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Woźniak, Błąd (58. Kościelniak), Gałecki (46. Jaroszek), Figiel (77. Urynowicz), Sanocki (58. Kiebzak) – Kurbiel (46. Kozłowski).
Trener: Rafał Górak

Śląsk II Wrocław: Frasik – Celeban, Maruszak, Boruń, Bergier (90. Michalski), Krocz, Caliński, Łyszczarz, Bargiel (90. Fediuk), Pałaszewski, Bukowski (70. Młynarczyk).
Trener: Piotr Jawny

Bramki: Filip Kozłowski (65) – Sebastian Bergier (34), Adrian Łyszczarz (39), Sebastian Bergier (45)
Sędzia: Dawid Bukowczan (Żywiec)
Ż. kartki: Michał Kołodziejski, Rafał Figiel, Bartosz Jaroszek – Mateusz Młynarczyk

Trzy dni po nieudanym meczu w Krakowie, GKS Katowice miał okazję się zrehabilitować podejmując przy Bukowej drugą drużynę Śląska Wrocław, której celem jest gra w barażach. Trener Rafał Górak zdecydował się na cztery zmiany względem poprzedniego meczu. Od pierwszych minut grali Michał Kołodziejski, Arkadiusz Woźniak, Michał Gałecki oraz Piotr Kurbiel. GieKSa zaczęła od defensywy, pozwalając Śląskowi II Wrocław rozgrywać piłkę. Czekaliśmy na błąd rywala i akcję z kontrataku. Jedna z nich przyniosła uderzenie Krystiana Sanockiego, lecz piłka trafiła prosto w Bartłomieja Frasika. Następnie próbował Rafał Figiel, gdy dopadł do bezpańskiej piłkie na 11 metrze, ale także trafił w bramkarza Śląska.

Te sytuacje zemściły się na GieKSie bezlitośnie. Śląsk jeszcze przed przerwą zdołał wyprowadzić trzy kontrataki, z których strzelił trzy gole. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Sebastian Bergier, a raz Adrian Łyszczarz. Do szatni schodziliśmy w koszmarnych nastrojach. Wynik mógł się zmienić już w 48. minucie, ale Filip Kozłowski nie wykorzystał jedenastki strzelając obok słupka. Katowiczanie grali aktywniej, zacieklej walcząc o piłkę, co przyniosło kilka dogodnych okazji, m.in. Kozłowskiego czy Bartosza Jaroszka, który uderzał głową nad poprzeczką po rzucie rożnym.

Ataki przyniosły rezultat w 66. minucie, gdy Filip Kozłowski dobrze zachował się w polu karnym i w końcu pokonał Bartłomieja Frasika. Niespełna dziesięć minut później bramkę kontaktową mógł strzelić Arkadiusz Woźniak. Jego próba z woleja o centymetry minęła słupek bramki Śląska. Niestety na więcej goście GieKSie nie pozwolili i wynik nie uległ zmianie.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Mecz między GKS Katowice a rezerwami Śląska Wrocław odbył się pierwszego maja na stadionie przy ulicy Bukowej. Na mecz goście przybyli w bardzo okrojonym składzie, do autobusu weszło jedynie 15 zawodników. W naszej drużynie doszło do kolejnych roszad w składzie, tym razem od początku zagrał Kołodziejski, Gałecki, Woźniak i pierwszy raz w tej rundzie Kurbiel.
Pierwsza połowa w wykonaniu naszej drużyny to była jedna wielka farsa i rozczarowanie. Większość czasu goście bawili się na naszej połowie z rozgrywaniem piłki. Trafiać do siatki zaczęli od 34. minuty, kiedy Łyszczarz z Bergierem wyszli do kontry 2 na 1 z Kołodziejskim od środka boiska i ten drugi zdobył pierwszą bramkę w meczu. Druga bramka padła 5 minut później, a tym razem do pustej bramki trafił od poprzeczki Łyszczarz. Gola do szatni po kolejnej kontrze zdobył ponownie Bergier i zakończył tym pierwszą połowę.
Na drugą połowę trener Górak wprowadził dwóch nowych zawodników, Jaroszek i Kozłowski zastąpił Gałeckiego i Kurbiela. Ten drugi mógł strzelić pierwszą bramkę dla naszej drużyny, ponieważ wykonywał rzut karny. Niestety nasz zawodnik fatalnie przestrzelił i wynik dalej brzmiał 0:3. Mieliśmy kilka okazji w tej połowie, którą przypieczętował Kozłowski, pokonując w końcu bramkarza gości w 66. minucie. To by było na tyle z naszej strony. Dokończyliśmy to spotkanie i to jest najłagodniejszy komentarz dotyczący naszego występu.

Źródło: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: Gieksiarze.pl

FILM: 01.05.2021 GKS Katowice – Śląsk II Wrocław SKRÓT