GKS Tychy 1-1 GKS Katowice ZAKAZ

24.04.2022, niedziela 12:40 – widzów 4011

Relacja kibicowska

Na GieKSiarzach wciąż ciąży zakaz wyjazdowy, przez co derby zostały rozegrane bez naszego udziału. Tyszanie tworzą ok. 500 osobowy młyn i dopingują całe spotkanie które zostało poprzedzone minutą ciszy ku pamięci poległych górników z kopalni KWK Pniówek oraz KWK Zofiówka. Nie prezentują żadnej oprawy.

Fanów z Bukowej obiegła smutna wieść o odejściu w wieku prawie 58 lat do „sektora niebo” jednego z najwierniejszych fanów GieKSy, pochodzącego z Dębu. Śp. Ireneusz Męczyński w przeszłości był „zegarowym” przy Bukowej, potem tą tradycje kultywował jego syn, przez co często mówiono o nim „Stary Zegar”. Był na praktycznie każdym domowym meczu oraz od lat przemierzał cały kraj by wspierać GKS. Składamy najszczersze kondolencje całej rodzinie i wszystkim bliskim.

Śp. Ireneusz „Zegar” Męczyński 31.08.1964 – 24.04.2022

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: GieKSa.pl (2)

FOTOGALERIA: gkskatowice.eu

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FILM: 24.04.2022 GKS Tychy – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 24.04.2022 GKS Tychy – GKS Katowice KULISY

FILM: 24.04.2022 GKS Tychy – GKS Katowice KONFERENCJA

Relacja sportowa

GKS Tychy: Jałocha – Paprzycki (57. Biel), Mańka, Nedić, Grzeszczyk (66. Piątek), Wachowiak (74. Kozina), Steblecki (57. Malec), Rumin, Żytek, Czyżycki, Połap.
Trener: Jarosław Zadylak

GKS Katowice: Dawid Kudła – Arkadiusz Woźniak, Arkadiusz Jędrych, Bartosz Jaroszek, Hubert Sadowski, Danian Pavlas (46. Zbigniew Wojciechowski) – Adrian Błąd (84. Krystian Sanocki), Oskar Repka (73. Marcin Urynowicz), Rafał Figiel, Marko Roginić (73. Patryk Szwedzik) – Filip Szymczak (84. Filip Kozłowski).
Trener: Rafał Górak

Bramki: Maciej Mańka (39) – Marko Roginić (11)
Sędzia: Tomasz Wajda
Ż. kartki: – Danian Pavlas, Zbigniew Wojciechowski, Rafał Figiel

Derbowe mecze to szczególne wydarzenia dla każdego kibica. W niedzielę 24 maja na stadionie w Tychach zmierzyły się ze sobą drużyny trenerów Jarosława Zadylaka i Rafała Góraka. Spotkanie było poprzedzone minutą ciszy ku pamięci poległych górników z kopalni KWK Pniówek oraz KWK Zofiówka. Piłkarze GieKSy wystąpili w tym meczu w czarnych opaskach na ramieniu. Trener Górak został zmuszony do jednej zmiany w składzie względem poprzedniego spotkania. Michał Kołodziejski nie mógł zagrać z uwagi na nadmiar żółtych kartek. Jego miejsce zajął Hubert Sadowski. Plan GieKSy zarysował się już w pierwszych minutach. Celem było wpuszczenie rywala na naszą połowę i cierpliwe wyczekiwanie na błąd. W 11. minucie goście ruszyli z kontrą. Piłkę w polu karnym otrzymał Marko Roginić i strzałem obok słupka otworzył wynik meczu.

Minutę później mogło być 2:0, gdy Roginić podawał w polu karnym do Filipa Szymczaka. Ten jednak przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W kolejnych minutach uaktywnili się tyszanie, którzy szukali swoich szans głównie prawą stroną boiska. Sporo pracy miał więc Danian Pavlas, bowiem Dominik Połap często wchodził z nim w pojedynki jeden na jeden. Gospodarze kilka razy testowali czujność Dawida Kudły, m.in. po strzałach sprzed pola karnego Krystiana Wachowiaka. W 26. minucie kolejną okazję miał jednak Szymczak, tym razem po podaniu Rafał Figla. Napastnik GieKSy za długo jednak zbierał się do strzału i obrońcy zdążyli zareagować. Kolejne minuty należały do przeciwnika, który co chwilę groził ze stałych fragmentów. W 39. minucie piłka po rzucie rożnym spadła przed Macieja Mańkę. Ten dołożył nogę i trafił z najbliższej odległości doprowadzając do remisu.

Ostatnie minuty pierwszej połowy także należały do tyszan, lecz wynik nie uległ zmianie. Po przerwie wracaliśmy z remisem 1:1. Trener Górak zdecydował się na jedną zmianę w przerwie. Daniana Pavlasa zastąpił Zbigniew Wojciechowski. W 60. minucie katowiczanie ruszyli z kontrą. Po podaniu Szymczaka do Zbigniewa Wojciechowskiego, strzał tego drugiego został zatrzymany przez obrońcę na linii bramkowej. Chwilę później sprzed szesnastki strzelał Filip Szymczak. Konrad Jałocha sparował strzał, do którego dopadł Błąd. Ten podawał do Figla, który był jednak na pozycji spalonej. W 75. minucie Patryk Szwedzik wygrał wyścig po piłkę i przy próbie podcinki trafił w Jałochę. Pokazał jednak namiastkę swoich szybkościowych możliwości. Następnie zaatakowali gospodarze. Marcin Kozina po rzucie rożnym znalazł piłkę na 10 metrze. Dawid Kudła wyciągnął się jak długi i wybronił groźny strzał rywala.

Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem doskonałą okazję miał Marcin Urynowicz po podaniu Filipa Kozłowskiego. Próbował na wślizgu wbić piłkę do bramki, ale ta niestety wpadła prosto pod nogi rywala. Więcej okazji żadna z drużyn nie miała. GKS Katowice zdobył pierwszy punkt w Tychach, odkąd gospodarze grają na nowym stadionie.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

GKS Katowice w 29. kolejce spotkał się w Tychach z miejscowym GKS-em. Sytuacja w tabeli po wygranej ze Stomilem, nieco się uspokoiła i GieKSa spokojniej podeszła do niedzielnego spotkania.

Trener Górak przeprowadził jedną wymuszoną zmianę. Pauzującego za czwartą żółtą kartkę Kołodziejskiego zastąpił na środku obrony Sadowski.

Dla wspomnianego trenera Rafała Góraka niedzielne spotkanie było setnym spotkaniem od momentu powrotu do klubu. Obecnie trener jest na drugim miejscu w tabeli wszech czasów pod względem liczby spotkań, które prowadził jako szkoleniowiec GieKSy w oficjalnych meczach.

Początek spotkania pokazał, jak będzie ono przebiegało. GieKSa była kompletnie schowana na własnej połowie i czekała na kontry, a tyszanie rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym. Na początku spotkania jedyne, co uzyskali, to dwa rzuty rożne. W 11. minucie pierwszy i od razu skuteczny atak wyprowadziła GieKSa. Szymczak znakomicie odnalazł Roginica w polu karnym, a ten ze spokojem wykorzystał sytuację sam na sam z Jałochą. Chwilę później powinno być 2:0 dla naszej drużyny. Tym razem Roginic podał do Szymczaka, ale ten zagubił się w polu karnym i nie oddał celnego strzału. Pięć minut później kolejna akcja całej drużyny i znowu pogubił się Szymczak w polu karnym. Inicjatywa w dalszej części spotkania przeszła na stronę gospodarzy, którzy umiejętnie wykorzystywali grę skrzydłami i raz po raz dośrodkowali w pole karne. Przy mini błędach obrony GieKSy było sporo nerwowych sytuacji, ale przed groźniejszymi strzałami ratowaliśmy się wyblokami. W 39. minucie niestety nie udało nam się wyblokować rywali przy rzucie rożnym i Mańka z bliskiej odległości pokonał Kudłę, dając remis Tyszanom. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie grającego z kartką Pavlasa zastąpił na obronie Wojciechowski. Początek drugiej połowy stałymi fragmentami stał. Rzuty rożne i wolne miały obie ekipy, ale tym razem obie defensywy poradziły sobie z rywalami przy bronieniu. Kolejne minuty nie zmieniły obrazu spotkania. Kolejne stałe fragmenty ze strony obu ekip, ale przez nieporadność w ofensywie, GieKSa nie stworzyła po nich zagrożenia. W 60. minucie powinniśmy prowadzić 2:1. Piłkę przejął w środku pola Błąd, podał do Szymczaka, który rozprowadził akcję, centrując w pole karne. Niestety Wojciechowski z dwóch metrów trafił w rywala stojącego na linii bramkowej. Dwie minuty później znowu przejęliśmy piłkę w środku boiska, ale Szymczak z dystansu nie trafił do bramki, a jedynie w Jałochę. Minutę później wyczyn Szymczaka skopiował Repka, ale ponownie Jałocha okazał się lepszy. Lepsze okazje do zdobycia bramki miała GieKSa, ale nie potrafiła ich zamienić na gola. Im bliżej było końca, tym spotkanie bardziej się wyrównało. Końcówka meczu należała do GieKSy, ale nie potrafiliśmy udokumentować dobrej gry bramką.

Źródło: GieKSa.pl