Szwecja 3-2 Polska

31.03.2026, wtorek 20:45 – widzów 49 627 – Szwecja, Solna – Strawberry Arena – Finał Baraży do Mistrzostw Świata Kanada/Meksyk/USA 2026

Relacja GieKSiarza

Polska reprezentacja w finale baraży o Mundial zagrała w Szwecji. Polacy docierali tam na różne sposoby, najczęściej już w weekend, by pozwiedzać trochę, w tym tamtejsza stolicę Sztokholm. Dzień przed meczem kibice znad Wisły spotkali się w jednym z pubów, skąd późną porą udali się pod hotel, w którym znajdowała się szwedzka drużyna. Cel był iście bałkański, gdyż rozgrzmiały tam głośne śpiewy w asyście bębna. Wszystko by wybudzić ze snu naszych rywali i ich w ten sposób osłabić. No cóż, gdy gra idzie o największe cele, ten uświęca środki.
Następnego dnia główna grupa spotkała się ponownie w tym pubie, skąd wyruszono razem na mecz. Spotkanie rozgrywało się w przyległej do stolicy miejscowości Solna, na stadionie, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa AIK. Sektor dla polskich kibiców liczył około 1800 miejsc, lecz wiadomo było, że ostatecznie było nas więcej. Wejście na stadion odbywało się mozolnie, a zniecierpliwiona wiara kilkakrotnie dawała głośno znać o swoim niezadowoleniu. Ostatecznie większość zdążyła na pierwszy gwizdek.
Podczas odśpiewania hymnów część Szwedów nie uszanowała Mazurka Dąbrowskiego. Widocznie nie wytrzymali bagażu emocjonalnego, jaki towarzyszył temu spotkaniu… W końcu chodziło o Mundial. Warto jednak tu wspomnieć o 10-letniej dziewczynce, która wyprowadzała piłkarzy na boisko i mimo ubranej szwedzkiej koszulki, całym sercem śpiewała polski hymn razem z kibicami i podopiecznymi Jana Urbana. Jak to mówią „daleko od domu, ale Polska w sercu”.
W naszym sektorze w tym czasie zaprezentowaliśmy biało-czerwona kartoniadę, przygotowaną przez Siarkowców i jedziemy z konkretnym dopingiem, do którego na bębnie przygrywał jeden z Szaleńców z Bukowej. Ogólnie Polskie ekipy raczej w delegacjach. Żadna banda nie wyróżniała się liczbowo. Z GieKSy w sumie naliczyliśmy 13 głów.
Co do Szwedów to swój młyn mieli za bramką na dolnej kondygnacji, lecz nie byli słyszalni. Jedynie mieli kilka momentów, gdy dołączał się cały stadion, zwłaszcza po trzeciej bramce w końcówce, która dała im upragniony awans.
Na boisku biało-czerwoni pokazali dobry mecz, dwukrotnie odrabiając straty. Polacy byli też stroną dominującą, lecz to w naszej siatce ostatecznie wylądowało więcej piłek. Całą winą za to obarczono sędziego, którego błędy będą się nam przypominać, podczas oglądania Mistrzostw Świata w TV.
Po meczu dziękujemy drużynie za walkę i niezapomniane emocję. Poproszono także „Lewego”, by ten nie żegnał się z kadrą, co po meczu ogłosił (drugi już raz) Kamil Grosicki.

Obecne ekipy m.in.: GKS Katowice (13), JKS Jarosław, Górnik Zabrze (8), Wisłoka Dębica, Unia Nowa Sarzyna (3), Gwardia Koszalin, Stal Rzeszów, Zagłębie Sosnowiec, Góral Żywiec, GKS Tychy, Górnik Wałbrzych (8), GKS Sompolno, Górnik Konin, Stomil Olsztyn, GKS Bełchatów (10), Siarka Tarnobrzeg, RKS Radomsko, GKM Grudziądz (4), Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Lechia Gdańsk, Odra Wodzisław (3), Zagłębie Lubin (10), Polonia Świdnica, Chrobry Głogów (4), Stilon Gorzów Wielkopolski (6), GKS Jastrzębie, Odra Opole, Apator Toruń.

Relacja sportowa

Szwecja: Kristoffer Nordfeldt – Daniel Svensson, Gustaf Lagerbielke, Carl Starfelt, Victor Lindelöf, Gabriel Gudmundsson – Anthony Elanga (69, Lucas Bergvall), Yasin Ayari (90, Mattias Svanberg), Jesper Karlström (69, Besfort Zeneli), Benjamin Nygren (81, Gustav Lundgren) – Viktor Gyökeres.
Trener: Graham Potter (Anglia)

Polska: Kamil Grabara – Matty Cash (90, Kamil Grosicki), Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Nicola Zalewski (90, Krzysztof Piątek) – Karol Świderski (63, Oskar Pietuszewski), Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, Jakub Kamiński – Robert Lewandowski.
Trener: Jan Urban

Bramki: Anthony Elanga (19), Gustaf Lagerbielke (44), Viktor Gyökeres (88) – Nicola Zalewski (33), Karol Świderski (55)
Sędzia: Slavko Vinčić (Słowenia).
Żółte kartki: Jesper Karlström (62), Lucas Bergvall (76) – Jakub Kiwior (43), Oskar Pietuszewski (65), Krzysztof Piątek (90+4).

 

SZWECJA NIEZDOBYTA
Reprezentacja Polski przegrała na wyjeździe 2-3 (1-2) ze Szwecją w finałowym meczu barażowym o awans do mistrzostw świata. Gole dla „biało-czerwonych” zdobyli Nicola Zalewski i Karol Świderski, a awans do rozgrywanego w Kanadzie, Meksyku i USA turnieju finałowego dali gospodarzom Anthony Elanga, Gustaf Lagerbielke i Viktor Gyökeres.

Pierwsza groźna akcja w meczu od razu zakończyła się bramką. W 19. minucie Yasin Ayari dostał podanie w pole karne i sprytnie odegrał do Anthony’ego Elangi, który natychmiastowym strzałem od poprzeczki pokonał Kamila Grabarę. Już kilka minut później Polacy mogli odpowiedzieć po dośrodkowaniu z prawej strony Matty’ego Casha i strzale z powietrza Karola Świderskiego, jednak doskonałą obroną popisał się Kristoffer Nordfeldt. Szwedzki bramkarz ponownie interweniował w 28. minucie, broniąc płaski strzał Jakuba Kamińskiego z okolic 16. metra.

„Biało-czerwoni” odpowiedzieli w 33. minucie – Piotr Zieliński zagrał na lewą stronę do rozpędzonego Nicoli Zalewskiego, który już w „szesnastce” ograł Daniela Svenssona i płaskim strzałem prawą nogą po rykoszecie pokonał Nordfeldta. Od razu po wznowieniu gry Robert Lewandowski zablokował dalekie podanie szwedzkiego bramkarza, odbita futbolówka trafiła do Kamińskiego, jednak ten z ostrego kąta strzelił prosto w Nordfeldta. Niestety po okresie dobrej gry w 44. minucie Benjamin Nygren dośrodkował z rzutu wolnego z prawej strony, a Gustaf Lagerbielke uprzedził Grabarę i głową dał gospodarzom prowadzenie. Już w doliczonym czasie gry Jakub Kiwior świetnie podał za linię obrony do Kamińskiego, jednak jego strzał instynktownie nogą obronił Nordfeldt.

Po przerwie Szwedzi mieli swoją okazję w 53. minucie, kiedy Jesper Karlström dośrodkował w stronę dalszego słupka, a Gustaf Lagerbielke głową uderzył obok. Dużo lepiej pod bramką rywala spisali się „biało-czerwoni” dwie minuty później – wrzutkę Casha lewą nogą głową w stronę dalszego słupka zgrał Kamiński, gdzie nieupilnowany Zalewski podał do ustawionego przed pustą bramką Świderskiego, który doprowadził do remisu. Polacy byli wciąż stroną dominującą, jednak dopiero w 80. minucie po rzucie wolnym Jan Bednarek głową zagrał do Kamińskiego, który z powietrza uderzył prosto w Viktora Gyökeresa. Z wywalczonego rzutu rożnego dokręcił futbolówkę Zalewski i przy dalszym słupku wybił ją Victor Lindelöf.

Bliżej końca meczu Szwedzi przejęli inicjatywę. Najpierw w 87. minucie Ayari uderzył płasko w polu karnym i świetnie obronił Grabara. Chwilę potem po zamieszaniu Szwedzi znów wyszli na prowadzenie – strzał Lucasa Bergvalla instynktownie obronił polski bramkarz, z dobitki Besfort Zeneli uderzył w słupek, a Gyökeres uprzedził Przemysława Wiśniewskiego i trafił do bramki.

Szwecja jest czterdziestym trzecim zespołem, który zapewnił sobie awans do tegorocznych mistrzostw świata. Pozostali uczestnicy to: Kanada, Meksyk, USA, Japonia, Nowa Zelandia, Iran, Argentyna, Uzbekistan, Korea Południowa, Jordania, Australia, Brazylia, Ekwador, Urugwaj, Kolumbia, Paragwaj, Maroko, Tunezja, Egipt, Algieria, Ghana, Republika Zielonego Przylądka, Republika Południowej Afryki, Katar, Anglia, Arabia Saudyjska, Wybrzeże Kości Słoniowej, Senegal, Francja, Chorwacja, Portugalia, Norwegia, Niemcy, Holandia, Belgia, Austria, Szwajcaria, Hiszpania, Szkocja, Panama, Haiti i Curaçao.

Źródło: 90minut.pl