Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
01-03.06.2025, od soboty do wtorku
01.06.2025, w dniu dziecka odbył się coroczny festyn przy ulicy Kolistej pod hasłem „Dzień Sąsiada”. Tym razem porozumieliśmy się z organizatorami i pojawiliśmy się z większym rozmachem niż w poprzednich latach. Dzięki klubowi GKS Katowice na wydarzeniu pojawił się GieKSik wraz z dmuchaną bramką celnościową, która była oblegana przez cały czas trwania imprezy. Poza tym wraz ze Stowarzyszeniem Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz sklepikiem „Blaszok” przygotowaliśmy 100 paczek dla dzieciaków w postaci plecaka typu worek, z zawartością magazynu „Bukowa”, smyczki i vlepek. Na tym jednak nie koniec! Zapewniliśmy 400 balonów z herbem GKS i logo GzG, napełnionych helem lub na patyku. Wydaliśmy 500 okazjonalnych vlepek „Giszowiec — małolaci to wariaci” i zorganizowaliśmy miejsce, gdzie dzieci miały malowane twarze, robione tatuaże, kolorowanki i zwierzaki z podłużnych balonów, czym zajmowały się niezawodne dziewczyny z naszej dzielnicy. Dodatkowo na nasze zaproszenie na festynie pojawiła się legenda GieKSy i były reprezentant Polski — Jerzy Wijas! Poza tym organizatorzy wraz ze sponsorami przygotowali różne występy, dmuchańce, popcorn, watę cukrową, przejażdżki konne, konkursy i zabawy z animatorami oraz wiele innych atrakcji, co razem stworzyło wspaniały sąsiedzki klimat, zwłaszcza dla najmłodszych. Podziękowania dla każdego, kto dołożył swoją cegiełkę do tego wydarzenia oraz dla każdego, kto dorzucił się do puszki na pomoc dla małej Hani.
GISZOWIEC TYLKO GIEKSA!
03.06.2025, wtorek
Giszowiecki dzień dziecka odbywał się w tym roku 3 czerwca, tradycyjnie w naszym parku, gdzie również się pojawiliśmy by nadać odpowiedniego kolorytu imprezie. Ambasadorem inicjatywy był GieKSik – maskotka klubowa GKS Katowice, który dbał by każde dziecko miało uśmiech od ucha do ucha, rozdając nasze firmowe balony, łakocie i przybijając piątki. Poza tym zapewniliśmy ponownie punkt malowania twarzy i miejsce gdzie każde dziecko i nie tylko, znalazło się w wielkiej mydlanej bańce, nad którą piecze sprawował nasz ambasador GieKSik… o ile w tym czasie nie wyprowadzał alpak na spacer