CWKS Resovia Rzeszów 2-2 GKS Katowice

01.12.2021, środa 20:30 – widzów 1453 – stadion miejski „Stal” ( pierwotny termin 21 listopad)

Relacja GieKSiarza

W pierwotnym terminie (niedziela 21.11) wybieraliśmy się do Rzeszowa specjalem, gdzie w ciągu 48 godzin zapisało się 600 GieKSiarzy, bo na tylu dostaliśmy wagonów od PKP. Niestety nasze plany popsuł COVID-19 lub raczej wytyczne w postępowaniu z nim, które pozwalają przenieść spotkanie na inny termin… Inny to oczywiście środek tygodnia, gdzie tylko w tej rundzie trafił się nam taki czwarty wyjazd. Dlatego tym bardziej szacunek dla tych, którzy pojechali i udało się im jeszcze załatwić wolne od pracy i innych zajęć.
Z Bukowej wyruszyliśmy autokarami ok. 16:00, lecz wydostanie się w tych godzinach z Katowic to nie lada wyczyn. Wszędzie korki, a blokujący główne skrzyżowanie tramwaj, to był popis umiejętności motorniczego. Niestety przez to wyjazd z miasta zajął nam prawie godzinę!
Pod miejskim stadionem „Stal”, gdzie aktualnie swoje mecze rozgrywa również Resovia, z powodu tego, że stadion przy ul. Wyspiańskiego nie spełnia I ligowych wymogów, jesteśmy na pół godziny przed pierwszym gwizdkiem. Na szczęście ochrona nie robi problemu i dzięki sprawnej kontroli, wszyscy meldujemy się na rozpoczęcie. Nasza liczba tego dnia to 286 głów, w tym 13 Banik, 6 Górnik, oraz 40 JKS Jarosław – wielkie dzięki za wsparcie! Na płocie wywiesiliśmy pięć flag: GOOD NIGHT LEFT SIDE (JKS), ULTRAS FCB & GKS, GKS KATOWICE, GRUDZIEŃ’81 PAMIĘTAMY, oraz GzG’05. Prowadziliśmy dobry doping przez całe spotkanie. W drugiej połowie, korzystając z obecności na Podkarpaciu, razem ze Świrami zaprezentowaliśmy łączoną oprawę. Przed sektorem podnosimy na kijach transparent „JKS Jarosław -Świrlandia & GKS Katowice – Persona Non Grata” oraz stworzyliśmy flagowisko w barwach obu ekip. Całość została okraszona 40 stroboskopami, co uatrakcyjniło prezentacje, lecz ze względu na wiatr, zadymiło boisko. Podczas prezentacji śpiewaliśmy: „ooooo Katowice, ooooo Jarosław, lolololo lololo”.
Gospodarze uformowali ok. 150-osobowy młyn, do którego często dołączała się reszta stadionu. Głośni byli zwłaszcza po bramkach. Na wyposażeniu mieli 5 flag. Po meczu podrzucili nam napoje na drogę powrotną, za co wielkie dzięki!
Na murawie po zaciętym meczu, gdzie nawet wzywano karetkę do jednego z zawodników Sovii, tradycyjnie w spotkaniach naszych drużyn padł remis. Również tradycyjnie wynikiem 2:2, ku uciesze kilku fanów z Jarosławia, którzy dzięki temu wzbogacili się na zakładach bukmacherskich.
W Katowicach zameldowaliśmy się ok. 2:30 w nocy, jadąc raz z większym, raz z mniejszym wahadłem.

Giszowiec obecny w 21 głów, co stanowiło razem z Piotrowicami najliczniejszą załogę. Koszt wyjazdu to 100 zł.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net fot. Jurgen

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FOTOGALERIA: gkskatowice.eu

FILM: 01.12.2021 Resovia Rzeszów – GKS Katowice SKRÓT

FILM: 01.12.2021 Resovia Rzeszów – GKS Katowice KULISY

FILM: 01.12.2021 Resovia Rzeszów – GKS Katowice KONFERENCJA

Relacja sportowa

Resovia Rzeszów: Pindroch – Eizenchart, Kubowicz, Komor (36. Podhorin), Jaroch (29. Adamski) – Mikulec (64, Wróbel), Mróz, Wasiluk, Hebel, Pietraszkiewicz (64. Antonik) – Strózik (64, Hilbrycht).
Trener: Dawid Kroczek

GKS Katowice: Dawid Kudła – Zbigniew Wojciechowski, Arkadiusz Jędrych, Grzegorz Janiszewski, Hubert Sadowski, Danian Pavlas – Arkadiusz Woźniak (79. Adrian Błąd), Rafał Figiel, Bartosz Jaroszek, Patryk Szwedzik (89. Piotr Samiec-Talar) – Filip Szymczak (89. Filip Kozłowski).
Trener: Tomasz Włodarek (zabrakło Rafała Góraka z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek na meczu z Miedzią przy B1)

Bramki: Marek Mróz (28), Jakub Wróbel (73) – Patryk Szwedzik (5), Patryk Szwedzik (45)
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Ż. kartki: Rafał Mikulec, Bartłomiej Wasiluk -

W zaległym meczu 18. kolejki GKS Katowice na wyjeździe zmierzył się z Resovią Rzeszów. Z uwagi na dwie żółte kartki otrzymane w meczu z Miedzią Legnica, trener Rafał Górak nie mógł prowadzić drużyny w tym meczu, a obowiązki przekazał trenerowi Tomaszowi Włodarkowi. W składzie GieKSy kilka zmian. Do wyjściowej jedenastki powrócili Hubert Sadowski, Arkadiusz Woźniak i Danian Pavlas. Mecz zaczął się dla katowiczan doskonale, bo już w 5. minucie Patryk Szwedzik otworzył wynik spotkania po podaniu Arkadiusza Woźniaka. Wcześniej znakomitym podaniem w pole karne popisał się Filip Szymczak. W kolejnych minutach Resovia przystąpiła do ataku i znacznie częściej gościła na naszej połowie.

Kilka razy Dawid Kudła ratował nas przed utratą gola, jednak w 29. minucie do bezpańskiej piłki po rzucie wolnym dopadł Rafa Mróz. Jego strzał był na tyle mocny, że nawet próbujący interweniować Kudła nie był w stanie tego strzału zatrzymać. Utrata bramki wyraźnie GKS podrażniła. W końcówce pierwszej części to piłkarze z Bukowej spisywali się lepiej, goszcząc na połowie Resovii. Przyniosło to rezultat w doliczonym czasie, gdy Szwedzik dopadł do odbitej przez Branislava Pindrocha piłki i z ostrego kąta skierował ją do bramki przywracając GieKSę na prowadzenie. Do szatni schodziliśmy więc z wynikiem 2:1.

W pierwszych fragmentach drugiej połowy spotkanie było wyrównane. W 59. minucie zamieszanie w polu karnym na gola mógł zamienić Filip Szymczak, ale odrobinę spóźnił się do piłki. Kolejną szansę Szymczak miał w 67. minucie, gdy Szwedzik wpadł w pole karne i po jego próbie strzału piłka przeleciała tuż za Szymczakiem, który przygotowywał się na dobitkę. Chwilę później dobrym refleksem musiał wykazać się Kudła, gdy rywal przetestował jego czujność mocnym strzałem sprzed szesnastki. Niewykorzystane okazje zemściły się w 73. minucie, gdy Kudłę po strzale głową z rzutu rożnego pokonał Jakub Wróbel. Mimo usilnych prób GieKSy, tego wyniku nie udało się zmienić. Podział punktów w Rzeszowie.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

W mroźny grudniowy wieczór 1 grudnia na Stadionie Miejskim w Rzeszowie odbył się zaległy mecz 18. kolejki I ligi pomiędzy Resovią a GKS Katowice. Na ławce trenerskiej doszło do przymusowej zmiany trenera spowodowanej otrzymaniem czerwonej kartki przez trenera Rafała Góraka podczas meczu z Miedzią Legnica. Z linii bocznej naszymi zawodnikami miał zatem okazję pokierować Tomasz Włodarek.

Już w 5. minucie trójkowa akcja Szymczaka, Woźniaka i Szwedzika zakończyła się otworciem wyniku. Szymczak doskonale utrzymał się przy piłce mijając kilku defensorów Resovii, zagrał górną piłkę w pole karne do Woźniaka, a ten odegrał ją głową do wbiegającego Szwedzika, który nie miał problemów, by z najbliższej odległości pokonać Branislava Pindrocha. Gospodarzy jednak nie podłamała ta szybko stracona bramka i szybko ruszyli do zmasowanych ataków na bramkę strzeżoną przez Dawida Kudłę. Szczególnie aktywni byli ich skrzydłowi, którzy raz po raz wrzucali piłkę w nasze pole karne, zmuszając katowickich stoperów do zachowania czujności. W 14. minucie w okolicach 17. metra Jędrych sfaulował rywala i Rzeszowianie podeszli do rzutu wolnego. Zobaczyliśmy precyzyjne uderzenie Hebela, jednak perfekcyjnie piłkę wybił Kudła. W 17. minucie przed dobrą okazją stanął Szymczak, jednak za bardzo podniósł piłkę, próbując technicznego strzału i nic z tego nie wyszło. Chwilę później Kudła dwukrotnie wyłapał groźne strzały głową, po których trybuny w Rzeszowie już poderwały się z radości, myśląc, że piłka jest w bramce. W 23. minucie fenomenalnym strzałem nożycami à la Lewandowski popisał się Strózik. Kudła znów nie dał się w tej sytuacji pokonać. Wyciągnął jednak piłkę z siatki w 28. minucie, kiedy to po rzucie wolnym z prawej strony boiska, zawodnik Resovii wstrzelił piłkę w pole karne, a ona po odbiciu się wylądowała pod nogami Marka Mroza, który mocnym uderzeniem zdobył gola. Chwilę później Szymczak miał czas, żeby lepiej przyjąć piłkę pod bramką Pindrocha, zdecydował się jednak na niezbyt udaną przewrotkę. Próbował jeszcze na leżąco dobić futbolówkę. Przyblokował go tam Komor, na tyle niefortunnie, że nabawił się urazu ręki i mieliśmy dłuższą przerwę spowodowaną interwencją karetki pogotowia. W 36. minucie trener Resovii był zmuszony wykonać już drugą zmianę, gdyż chwilę wcześniej boisko z powodu urazu opuścił także Bartosz Jaroch. W końcówce 1. połowy częściej przy piłce byli piłkarze GieKSy, chociaż najwięcej wydarzyło się dopiero w doliczonym czasie gry. Pavlas wywalczył rzut rożny, po którym okazję do strzału dostał Woźniak, lecz bramkarz sobie z nim poradził, dobił jeszcze Szwedzik i znów mogliśmy cieszyć się z prowadzenia naszego zespołu. Chwilę później sędzia zaprosił zawodników na przerwę, zatem pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla GieKSy.

Pierwsza część drugiej połowy obfita w niedokładność, nieporozumienia między graczami oraz wiele fauli w środkowej części boiska. W 58. minucie do strzału doszedł Figiel, ale został zablokowany, a chwile później przed doskonałą szansą stanął Szymczak, ale chyba nawet on nie wie, czemu nie umieścił piłki w siatce. W 69. minucie Antonik strzelał z dystansu, Kudła z trudem, ale wybronił to uderzenie. Ten sam zawodnik chwilę później próbował przedostać się w pole karne, ale Jaroszek wybił piłkę na rzut rożny, po którym precyzyjne dośrodkowanie wykorzystał Jakub Wróbel. W 74. minucie znów mieliśmy remis 2-2, a końcówka spotkania zapowiadała się bardzo emocjonująco, bo rzeszowianie złapali po tym golu wiatr w żagle i chętniej ruszali do ataków. W 81. minucie Figiel strzelał z rzutu wolnego z wysokości linii bocznej pola karnego. Pindroch wybił piłkę przed siebie, ale nie odnalazł jej tam żaden z naszych graczy. W 84. minucie próbował z dystansu Mróz, ale w tej sytuacji Kudła odprowadził piłkę wzrokiem, gdyż było bardzo niecelnie. W 86. minucie dobrym rajdem w pole karne popisali się gospodarze i spowodował on lekkie zamieszanie w szykach obronnych GieKSy, skończyło się rzutem rożnym. Końcówka drugiej połowy nie przyniosła jednak tylu emocji, ilu się spodziewaliśmy. Żadna z drużyn nie zagroziła przeciwnikom na tyle, by przechylić szalę na swoją korzyść. Sędzia Szczerbowicz zakończył spotkanie po doliczeniu trzech minut, więc piłkarze Resovii i GieKSy dopisali po jednym punkcie w ligowej tabeli.

1.12.2021, Rzeszów
Resovia – GKS Katowice 2:2 (1:2)

Bramki: Mróz (28), Wróbel (73) – Szwedzik (5, 45).
Resovia: Pindroch – Eizenchart, Hebel, Jaroch (25. Adamski), Komor (36. Podhorin), Kubowicz, Mikulec (65. Wróbel), Mróz, Pietraszkiewicz (64. Antonik), Strózik (64. Hilbrycht), Wasiluk.
GKS Katowice: Kudła – Wojciechowski, Janiszewski, Jędrych, Sadowski, Pavlas – Woźniak (79. Błąd), Figiel, Jaroszek – Szymczak (89. Kozłowski), Szwedzik (89. Samiec-Talar).
Żółte kartki: Mikulec, Wasiluk.
Arbiter: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Widzów: 1453 (w tym 286 kibiców GKS Katowice).

Źródło: GieKSa.pl