Górnik Łęczna 1-0 GKS Katowice ZAKAZ

25.08.2019, niedziela 13:05 – widzów 1066

Relacja kibicowska

Spotkanie w Łęcznej było ostatnim na którym ciążył zakaz wyjazdowy nałożony na kibiców GieKSy. Gospodarze formują ok. 120 osobowy młyn z dwoma flagami i transparentem dla kolegów za kratami.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FILM: 25.08.2019 Górnik Łęczna – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Górnik Łęczna: Rojek – Leandro, Pajnowski, Baranowski, Orłowski, Stasiak (62. Dzięgelewski), Stromecki, Tymosiak, Koraczkowski (60. Wójcik), Goliński, Wojciechowski (68. Banaszak).

GKS Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Janiszewski (87. Broda), Rogala – Woźniak, Habusta (85. Szwedzik), Gałecki, Grychtolik (58. Rogalski), Kiebzak (79. Kompanicki) – Rumin.

Po remisie z Olimpią Elbląg przy Bukowej, GKS Katowice w meczu 6. kolejki zmierzył się z Górnikiem Łęczna. Ekipa trenera Kamila Kieresia to jeden z kandydatów do walki w czołówce, więc niedzielne popołudnie na stadionie przy Alei Jana Pawła II zapowiadało się szczególnie interesująco. W pierwszej jedenastce GieKSy debiutowali Patryk Grychtolik oraz Zbigniew Wojciechowski. I to Wojciechowski strzelił pierwszą bramkę, niestety Paweł Wojciechowski. Zawodnik Górnika w 4. minucie meczu otworzył wynik uderzeniem z głowy. Goście mogli odpowiedzieć bardzo szybko i to wykorzystując prezent rywala, który był bliski strzału samobójczego. Piłka minęła jednak o centymetry słupek bramki.

W kolejnych minutach katowiczanie aktywnie szukali gry skrzydłami, co pozwoliło na kilka niebezpiecznych dośrodkowań. Brakowało jednak uderzenia w światło bramki Górnika. W 35. minucie po starciu z rywalem na murawie wylądował Szymon Kiebzak. Nasz zawodnik leżał przez dłuższą chwilę wyraźnie oszołomiony, ale ostatecznie zdecydował się kontynuować grę. Przed przerwą to gospodarze byli bliżej podwyższenia wyniku niż goście doprowadzenia do wyrównania. Ostatecznie gracze trenera Rafała Góraka na przerwę schodzili ze stratą jednego gola.

W 53. minucie po ręce Michała Gałeckiego w polu karnym, sędzia podyktował rzut karny. Bartosz mrozek stanął oko w oko z Pawłem Wojciechowskim i tę rywalizację wygrał! Po chwili ponownie obronił strzał z pięciu metrów sam na sam z rywalem. Szczelna obrona miejscowych uniemożliwiła GieKSie stworzenie okazji bramkowej. Gracze trenera Kieresia skupili się na wyprowadzaniu kontrataków i kilka z nich przyniosło poważne zagrożenie. W końcówce katowiczanie domagali się karnego po zamieszaniu w polu karnym, ale sędzia niczego się nie dopatrzył. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

25 sierpnia piłkarze GKS-u Katowice zmierzyli się w Łęcznej z miejscowym Górnikiem w ramach 6. kolejki 2. ligi. Trener Górak musiał dokonać kolejnych dwóch wymuszonych zmian w wyjściowej jedenastce — miejsce pauzującego za kartki Kacpra Michalskiego zajął Zbigniew Wojciechowski, a kontuzjowanego Adriana Błąda na ,,dziesiątce” zastąpił Patryk Grychtolik. Dla obu zawodników był to debiutancki występ od pierwszej minuty — wcześniej, jeśli pojawiali się na boisku, to wchodzili z ławki.

Spotkanie rozpoczęło się o 13:05. Już w drugiej minucie meczu gospodarze wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z prawej strony i uderzeniu głową Wojciechowskiego przy słupku. Trzy minuty później nasi rywale oddali strzał z dystansu, który z problemami obronił Mrozek. Po chwili jeden z piłkarzy Górnika spanikował pod pressingiem Grychtolika, wycofał w stronę własnej bramki, a piłka minimalnie minęła słupek. Kombinacyjne rozegranie rzutu rożnego zakończyło się zablokowanym strzałem Kiebzaka. W 12. minucie ponownie wykonywaliśmy rzut rożny. Woźniak głową odegrał do Rumina, a ten z pierwszej piłki uderzył niecelnie. Chwilę później Rogala nisko dośrodkował w pole karne, a Kiebzak na wślizgu uderzył nad poprzeczką. W 15. minucie strzał zawodnika Łęcznej z okolic linii pola karnego został przyblokowany, po czym piłkę złapał Mrozek. Przez najbliższe kilka minut gospodarze kontrolowali przebieg spotkania. W 26. minucie Wojciechowski ujrzał żółtą kartkę za sfaulowanie Leandro. Po chwili to samo zrobił Korczakowski z Ruminem i także zobaczył ,,żółtko”. W momencie, gdy minęło pół godziny gry, Mrozek po dośrodkowaniu odbił piłkę prosto pod nogi zawodnika gospodarzy, ten jednak zbyt długo się wahał i nie skierował jej do bramki. Niedługo potem jeden z naszych rywali z impetem wpadł na Kiebzaka, który padł na murawę i konieczna była interwencja fizjoterapeutów. Zdołał jednak powrócić na boisko. W 42. minucie pozwoliliśmy na kolejny strzał z dystansu, który nasz bramkarz przeniósł nad poprzeczką. Po pierwszej połowie Górnik Łęczna prowadził 1:0. GieKSa wyglądała w miarę przyzwoicie przez kilkanaście minut po stracie bramki, jednak w późniejszej części pierwszych 45 minut nie miała już żadnego pomysłu na defensywę gospodarzy.

Obie drużyny przystąpiły do drugiej połowy bez zmian. W 49. minucie po rzucie rożnym jeden z zawodników gospodarzy uderzył głową nad poprzeczką. Po chwili Gałecki ręką zablokował strzał rywala w polu karnym, sędzia pokazał mu żółtą kartkę i wskazał na jedenasty metr. Kartonik zobaczył także Mrozek. Nasz bramkarz wyczuł Wojciechowskiego i odbił jego strzał na rzut rożny. Po chwili uratował nas jeszcze raz, kiedy Wojciechowski był zupełnie niekryty około 7 metrów przed bramką. GKS co chwilę nadziewał się na groźny kontry Górnika. W 57. minucie Rogalski zastąpił Grychtolika. Niedługo później w drużynie gospodarzy Korczakowskiego zmienił Wójcik, a Stasiaka Dzięgielewski. Żółtą kartkę otrzymał Stromecki za przewinienie na środku boiska. Jedna z kontr Górnika zakończyła się strzałem Golińskiego wprost w Mrozka. Już w 67. minucie Kamil Kiereś dokonał trzeciej zmiany — za strzelca bramki Wojciechowskiego pojawił się Banaszak. Cztery minuty później kolejną udaną interwencję zanotował Mrozek — tym razem po strzale Banaszaka. W 74. minucie Baranowski otrzymał żółtą kartkę za faul na Jędrychu. Mateusz Kompanicki dostał od trenera Góraka 12 minut. Zmienił on Kiebzaka. W 84. minucie Patryk Szwedzik zastąpił Jakuba Habustę, a w ramach czwartej zmiany za Janiszewskiego wszedł debiutujący w GKS-ie Broda. W doliczonym czasie gry strzał głową Rogalskiego bez problemu złapał bramkarz. Mecz zakończył się wynikiem 1:0.

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramka: Wojciechowski

Źródło: GieKSa.pl