MKS Chojniczanka Chojnice 0-3 GKS Katowice ZAKAZ

28.05.2021, piątek 18:45 – widzów

Relacja kibicowska

Do Chojnic niestety nie było nam dane pojechać. Tamtejszy klub od razu dał nam do zrozumienia że nas nie wpuści, zasłaniając się policją i sanepidem. Wielka szkoda, tym bardziej że to spotkanie to mecz ważący losy, tego który z klubów awansuje z bezpośredniego miejsca, bo to właśnie Chojniczanka z GieKSą wciąż rywalizują ze sobą o pozycje wicelidera.
Fajni Chojny, wspierani przez układowiczów ze Słupska utworzyli 100-osobowy młyn, który starał się dopingować całe spotkanie. Na płocie wywiesili flagi: RETRO SKŁAD, GRYF SŁUPSK SINCE 1946, PRECZ Z KOMUNĄ – CHOJNICZANKA CHOJNICE, GOOD NIGHT LEFT SIDE, oraz FANATYCY Z GRODU TURA. W drugiej połowie prezentują choreografię w skład której wszedł transparent „TRZY KOLORY ŚWIĘTE – ZAWSZE Z NIMI BĘDĘ”, który dopełniło flagowisko w barwach żółto-biało-czerwonych.
Spotkanie na szczycie, w znakomitym stylu, wygrywają katowiczanie, umacniając się tym jeszcze bardziej na pozycji wicelidera, premiowanej awansem.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FOTOGALERIA: mkschojniczanka.pl

FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net

FILM: 28.05.2021 Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Chojniczanka Chojnice: Sokół – Mudra (74. Napołow), Grolik, Bartosiak, Czajkowski, Klichowicz, Kona (59. Rakowski), Ziętarski (69. Nowak), Mikołajczak (69. Golański), Ryczkowski, Skrzypczak (59. Pląskowski).
Trener: Adam Nocoń

GKS Katowice: Patryk Królczyk – Zbigniew Wojciechowski, Arkadiusz Jędrych, Michał Kołodziejski (57. Marcin Urynowicz), Grzegorz Rogala (25. Grzegorz Janiszewski), Dominik Kościelniak, Adrian Błąd (80. Michał Gałecki), Jaroszek, Rafał Figiel, Danian Pavlas, Filip Kozłowski (80. Piotr Kurbiel).
Trener: Rafał Górak

Bramki: – Adrian Błąd (23), Filip Kozłowski (33), Adrian Błąd (78)
Sędzia: Piotr Idzik (Poznań)
Ż. kartki: Mateusz Bartosiak, Tomasz Mikołajczak – Filip Kozłowski

To był bez wątpienia hit boisk 2 ligi. Wicelider tabeli mierzył się z trzecią drużyną ligi. Dzielił ich zaledwie punkt, co zapowiadało naprawdę interesujące starcie. Drużyny z Katowic i Chojnic rozpoczynały sezon z takimi samymi ambicjami, a mecz 36. kolejki mógł mieć decydujący wpływ na ułożenie tabeli pod ich koniec. W składzie GKS-u jedna zmiana względem poprzedniego meczu. W pierwszym składzie Patryka Grychtolika zastąpił Zbigniew Wojciechowski. Początek spotkania wskazywał na to, że to gospodarze będą prowadzić grę, natomiast nisko ustawiony GKS będzie czekał na swoje okazje z kontrataku. W 16. minucie spotkania Dominik Kościelniak dobrze podawał w pole karne, a kończył wszystko Filip Kozłowski. Jego strzał złapał jednak Paweł Sokół.

Katowiczanie od tego momentu przejęli inicjatywę. W 23. minucie Adrian Błąd znalazł się z piłką przed szesnastką. Postanowił uderzyć, piłka odbiła się jeszcze od rywala i była dla Sokoła nie do obrony. GieKSa wyszła na prowadzenie, co wyraźnie Chojniczankę zdeprymowało. 10 minut później przy próbie rozegrania od linii obrony, jeden z rywali popełnił błąd tracąc futbolówkę. W sytuacji najlepiej odnalazł się Filip Kozłowski. Wszedł w pole karne i strzelił obok bramkarza podwyższając prowadzenie gości. Chojniczanka miała swoją okazję w samej końcówce, gdy po stałym fragmencie piłka spadła pod nogi rywala i jego strzał tuż przed linią bramkową zatrzymał Bartosz Jaroszek.

Na drugą połowę GieKSa wracała z dwubramkowym prowadzeniem, a to oznaczało, że gospodarze rzucą się do szalonego ataku. W 57. minucie Marcin Urynowicz musiał zmienić kontuzjowanego Michała Kołodziejskiego, jeszcze w pierwszej połowie za Grzegorza Rogalę wszedł Grzegorz Janiszewski. Katowiczanie nie grali w swoim optymalnym ustawieniu. Mimo to w 78. minucie GKS przeprowadził udany atak. Błąd znalazł bezpańską piłkę w polu karnym, dopadł do niej i strzelił trzeciego gola dla GieKSy. Gospodarze nie odpuszczali i w samej końcówce mieli doskonałą okazję po stałym fragmencie. Piłka po strzale z pola karnego zatrzymała się na słupku naszej bramki. To był jednak koniec, katowiczanie odnieśli w Chojnicach cenną wygraną.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

Wojna w Chojnicach, tak zapowiedział to spotkanie trener Górak i dokładnie takie spotkanie chcieliśmy oglądać w wykonaniu GieKSy.

Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 18:45 i był transmitowany w TVP Sport. Początek spotkania należał do mocno nerwowych w wykonaniu obu drużyn. Kiedy wydawało się, że optyczną przewagę zaczyna zdobywać Chojniczanka, to GKS Katowice strzela bramkę, a konkretnie Adrian Błąd w 23 minucie po strzale zza pola karnego. Piłka znalazła drogę do siatki po rykoszecie. Niestety dwie minuty później boisko musiał opuścić kontuzjowany Grzegorz Rogala, którego zastąpił Janiszewski. Od tego momentu Trójkolorowi zaczęli grać szybciej, agresywniej i z większą pewnością siebie. W 33. minucie doskonale założony wysoko pressing spowodował błąd rywala na linii pola karnego, co skrupulatnie wykorzystał Filip Kozłowski, podwyższając prowadzenie GieKSy. Później gra się nieco wyrównała, jednak nasi zawodnicy trzymali poziom w agresywnym odbiorze piłki.

Obie drużyny na drugą połowę wyszły bez zmian. Długo oglądaliśmy mocną wymianę w środku pola. Obie drużyny grały bardzo wysoko i agresywnie, doskakiwały w pressingu, jednak okazji do zdobycia bramki nie było. W 78. minucie zakotłowało się w polu karnym Chojniczanki po dośrodkowaniu i walce o piłkę. Wykorzystał to Błąd, nabiegł na piłkę i huknął do bramki obok bezradnego bramkarza z Chojnic. Wynik 0-3 na tym etapie meczu był na tyle wysoki, że katowiczanie spokojnie dokończyli spotkanie i pokonali bezpośredniego rywala w walce o awans. Zadecydowała waleczność i lepsza gra w pressingu GieKSy.

Źródło: GieKSa.pl