Wigry Suwałki 1-2 GKS Katowice ZAKAZ

22.11.2020, niedziela 15:00 – widzów brak (pandemia COVID-19)

Relacja kibicowska

Trybuny wciąż pozostają puste, a w kraju nadal bryluje tylko temat koronawirusa. Nasi piłkarze wygrali mecz o 2 miejsce i tzw. 6 punktów na terenie przeciwnika w dość mroźnych warunkach. Było to piąte zwycięstwo z rzędu. Oby tak dalej!

FILM: 22.11.2020 Wigry Suwałki – GKS Katowice SKRÓT


Relacja sportowa

Wigry Suwałki: Zoch – Aftyka, Soljić, Piekarski, Karankiewcz, Liszka (90. Furst) – Gojko, Bogusławski, Babiarz, Gierach – Sauczek.

GKS Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Sanocki (82. Kiebzak), Błąd, Gałecki, Urynowicz (80. Jaroszek), Woźniak – Kozłowski (90. Kurbiel).

Tym razem podopiecznym Rafała Góraka przyszło walczyć w dalekich Suwałkach. Temperatura powietrza nie sprzyjała grę w piłkę nożna, co uczyniło mecz bardziej nieprzewidywalnym. W składzie GKS-u Katowice doszło do jednej zmiany względem poprzedniego spotkania, do pierwszej jedenastki wrócił Filip Kozłowski, który w starciu z KKS-em Kalisz doznał kontuzji palca. Przed rozpoczęciem meczu Wigry zdecydowały się zmienić strony boiska, co było manewrem taktycznym z uwagi na to, że wiatr wiał bardzo wyraźnie w jednym kierunku. Bartosz Mrozek znalazł się więc w niekomfortowej sytuacji. Niepewne warunki powodowały także, że w grze obu ekip było sporo niefrasobliwości.

Właśnie przez taką niefrasobliwość w 19. minucie Paweł Gierach otworzył wynik spotkania. Futbolówka znalazła się w naszym polu karnym, GKS nie potrafił jej skutecznie wybić i spadła prosto pod nogi Gieracha, który pewnym uderzeniem nie dał Mrozkowi szans. GieKSa musiała zmienić nastawienie, jeśli chciała odwrócić losy tego spotkania. W 24. minucie Arkadiusz Woźniak idealnie posłał piłkę między dwóch obrońców do Krystiana Sanockiego. Ten wpadł z nią w pole karne i wygrał pojedynek z bramkarzem. Pięciu minut po stracie gola katowiczanie doprowadzili do remisu. Pozostała część pierwszej połowy była festiwalem błędów i niedokładności.

Na drugą połowę wracaliśmy z wynikiem 1:1 i teraz to my graliśmy z wiatrem. Jednak w 49. minucie Gierach dostał idealne podanie na głowę po wrzutce. Tylko on sam wie, dlaczego nie skierował futbolówki do bramki. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Sanocki, czego dowodem był rajd z 64. minuty, który zakończył się wywalczeniem rzutu karnego. Z jedenastu metrów nie pomylił się Marcin Urynowicz i katowiczanie wyszli na prowadzenie. Gospodarze wiedzieli, że czas będzie uciekał nieubłaganie, momentami atakowali całym zespołem na połowie GKS-u. Tuż przed końcem Łukasz Bogusławski mógł dopiąć swego, gdy uderzył z 20 metrów na bramkę gości. Dobrze jednak zachował się Mrozek parując uderzenie na rzut rożny.

Końcówka była dla obu drużyn bardzo nerwowa, ale mimo desperackich ataków gospodarzy, GKS utrzymał prowadzenie i wygrywa po raz piąty z rzędu!

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

W 14. kolejce piłkarskiej drugiej ligi mierzyliśmy się z drużyną Wigier Suwałki. Gospodarze przed meczem wyprzedzali nas w tabeli o jedno miejsce, a wygrana GieKSy sprawiłaby, że zamienilibyśmy się miejscami.

Punktualnie o 15:00 arbiter Mateusz Jenda rozpoczął spotkanie. Deszcz, wiatr i niska temperatura od samego początku towarzyszyły piłkarzom. Od początku Wigry mocno naciskały na naszych piłkarzy, stosując ostry pressing. GieKSa atakowała kilka razy, jednak mało efektywnie. Piłka płatała figle na mokrej murawie, widać było sporą niecelność z obu stron. Wigry oddały pierwszy strzał w spotkaniu, choć można było się zastanawiać, czy nie miało to być dośrodkowanie. W 19. minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie po strzale w okienko przez Pawła Gieracha. Na szczęście niedługo musieliśmy czekać na odpowiedź naszych piłkarzy. W 25. minucie Krystian Sanocki doprowadził do remisu. Gol ożywił naszych zawodników, śmielej atakowaliśmy. W 32. minucie groźnie zaatakowali gospodarze, szczęśliwie dla nas Sauczek nie trafił czysto w piłkę. Chwilę potem to my mogliśmy objąć prowadzenie w spotkaniu, zabrakło metra, żeby Jędrych znalazł się w stuprocentowej sytuacji. Pod koniec pierwszej połowy Kołodziejski przypadkowo po wślizgu dotknął piłkę ręką, szczęśliwie dla nas arbiter nie odgwizdał jedenastki, co spowodowało spore protesty gospodarzy. Po dokładnie 45 minutach piłkarze zeszli do szatni.

Druga część gry, zaczęli zawodnicy Wigier. Gospodarze od samego początku w natarciu atakowali. Nasi piłkarze mocno przygaszeni, głównie rozgrywaliśmy piłkę w środku pola. W 63. minucie po imponującym rajdzie Sanocki był faulowany w polu karnym. Jedenastkę minutę później pewnie wykorzystał Urynowicz. Po golu gra mocno się wyrównała. Ostatnie minuty przyniosły sporo nerwowości. Kapitalną interwencją popisał się Mrozek po bardzo mocnym strzale Bogusławskiego. Po doliczonych trzech minutach do regulaminowego czasu gry, sędzia zakończył spotkanie. Trzy punkty dla Trójkolorowych!

22.11.2020 Suwałki
Wigry Suwałki – GKS Katowice 1:2 (1:1)
Bramki: Gierach 19 – Sanocki 24, Urynowicz 64 (k).
Wigry: Zoch – Aftyka, Karankiewicz, Sauczek, Gierach, Soljić, Liszka (90. Furst), Piekarski, Gojko, Bogusławski, Czułowski.
GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Gałecki, Sanocki (82. Kiebzak), Błąd, Urynowicz (80. Jaroszek), Woźniak – Kozłowski (90. Kurbiel).
Żółte kartki: Karankiewicz, Soljić.
Sędzia: Mateusz Jenda (Warszawa).

Źródło: Gieksa.pl