Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
30.11.1996, sobota – widzów 14 941
Relacja GKS-u
Mimo że tego dnia GKS grał swój mecz w Częstochowie, to z rewizytą na derbowy pojedynek w Czechach pomiędzy Opawą i Banikiem wybrało się 18 fanów z GieKSy (wcześniej bo 2 listopada na Bukowej podczas derbów z Górnikiem było obecnych 13 fanów z Ostrawy – dlatego zgodę pomiędzy fanami GieKSy i Banika datuje się na 2 listopad 1996). Reakcja fanów FCB na widok GieKSiarzy zapadnie im do końca życia. Po pojawieniu się fanów z Katowic na stadionie, tysięczna grupa ostrawian skandowała „GKS, GKS…!!!” Powitanie było iście królewskie, tym bardziej że po kilku sekundach katowiczanie mieli już piwo w ręce.
Źródło: Monografia GieKSy Tom III i Bukowa nr 51
Relacja GieKSiarza (Witosa)
Na mecz do naszych południowych sąsiadów pojechało nas 18 osób. Pojechałoby nas więcej ale w tym dniu grała nasza ukochana drużyna w Częstochowie.
Wyjechaliśmy pociągiem z Katowic do Cieszyna, tam pieszo przekroczyliśmy granice. już na dworcu w czeskim Cieszynie zaczęliśmy degustować słynnego czeskiego piwa. Ruszyliśmy do Ostrawy a tam zero Banika. Pociąg był spóźniony wiec spóźniamy się na miejsce zbiórki. Kibole Banika już pojechali do Opavy, wybieramy się sami. Za przewodnika mamy kibola Banika, który też spóźnił się na zbiórkę. Jedziemy w nieznane, nie wiemy jak kibole Opavy witają gości. Jesteśmy przygotowani na dym, w razie czego pokażemy jak walczą polscy hool’s. Przychodzimy pod stadion, cały czas ze śpiewem na ustach pokazując skąd przyjechaliśmy i jakiemu klubowi mamy zamiar kibicować. Pod kasami jacyś kibole, startujemy do nich, by po chwili wpaść w objęcia fanom Banika. W ogóle zostaliśmy wręcz owacyjnie przywitani przez „Banikowców”.
(…) …we. W pierwszej połowie (…) dym z tamtejszą psiarnią oraz kibolami Opavy. Wywieszamy flagę BANDITEN która zasłania reklamy, burzą się ochroniarze, za chwile wymiana argumentów i fana wisi w tym miejscu co miała wisieć. Po tym incydencie wpada psiarnia na sektor i obstawia. W czasie meczu głośny doping Banika, który jednak nic nie daje, przegrywają 0:3. Po końcowym gwizdku wychodzimy, policja nas nie obstawia, po prostu demokracja, przestrzeganie zasad wolności osobistej. Po drodze na dworcu demolka aut i wybijanie szyb domowych jak i sklepów. Tak w ogóle w mieście, na stadionie i w knajpach dominacja i królowanie kiboli Banika. Na meczu było ich ok. 800-1000, są to derby. Opava leży 30 km od Ostrawy. powrót do Ostrawy przebywał spokojnie.
Kibole Banika to mieszanka, jest tam dużo starszych gości powyżej 20-stu lat, jednak co nam się nie podobało to duża liczba punków i metali, są również skini ale jest ich mało.
Do żadnych zgrzytów miedzy nimi nie dochodzi. W Ostrawie totalna kira w knajpie Banika i powrót każdy na własną rękę.
SIWY
Źródło: zin SZALEŃCY Z BUKOWEJ nr 0, 1997 (Katowice)