Sparing oldboye: FC Baník Ostrava & World Star 9-11 Reprezentacja Czech

26.09.2026, sobota 15:00 – widzów 15 000

Pożegnanie Milana Baroša 

Podczas pożegnalnego meczu głośny doping stojących kibiców niósł się po trybunach Miejskiego Stadionu w Ostrawie: „Milan Baroš!”. Były napastnik reprezentacji Czech i zwycięzca Ligi Mistrzów z Liverpoolem, doczekał się meczu pożegnalnego, po ponad sześciu latach po zakończeniu kariery. Wtedy jego pożegnalne spotkanie uniemożliwiła pandemia koronawirusa. W przeszłości, poza Banikiem, Milan Baros grał m.in. w Liverpoolu, Aston Villi, Olympique’u Lyon, Galatasaray, Antalyasporze czy Portsmouth. Na jego koncie znalazły się także 94 występy oraz 41 bramek w reprezentacji Czech. Milan to legenda nie tylko Banika, więc trudno się dziwić że przyszło pożegnać się z nim prawie 15 tysięcy widzów, w tym równiez GieKSiarze.
Przed pierwszym gwizdkiem zaśpiewał Jaromír Nohavica, a początek spotkania uświetniła udana kartoniada na trybunie prostej z napisem: „BARY, DÍKY!”. Młyn Chacharów wywiesił flagi BANÍK, OSTRAVA i 1922, mniejszą flagę ze Śląskim Orłem i czeską flagą oraz aktualny transparent skierowany przeciwko właścicielowi Slavii. Chachaři zaprezentowali „reprezentacyjne” machajki w czeskich barwach, z godłem państwowym, a także jedną baníkowską. Oprawę urozmaiciło 20 czerwonych rac. Nie zabrakło również transparentu wsparcia dla członka CHzB: „FREE ŠAMPI”…
Przy pełnych trybunach zagrali wszyscy czescy zwycięscy Ligi Mistrzów: Petr Čech, Marek Jankulovski, Vladimír Šmicer i oczywiście Milan Baroš. Dodatkowo m.in. Jan Koller, Tomáš Ujfaluši, Patrik Berger, Tomáš Rosický, Václav Svěrkoš, René Bolf oraz Jerzy Dudek.
Trwała 88. minuta, gdy sędzia przerwał mecz z powodu zmiany. Organizator uniósł nad głowę tablicę z numerem 27… Taki numer na plecach nosił Milan Baroš.
Napastnik był wyraźnie wzruszony. Machając do kibiców, opuszczał boisko przez szpaler utworzony przez zawodników drużyny Baníka Ostrawa i Świata oraz ich rywali – byłych reprezentantów Czech z udanego EURO 2004. Ostatnich minut piłkarze już nie rozegrali. Tak Ostrawa pożegnała swoją legendę!