KS Hetman Zamość 1-0 JKS Jarosław

25.10.2026, niedziela 14:00 – widzów 1400

Relacja GieKSiarza

W ostatnią niedzielę października JKS rozgrywał swój mecz w Zamościu. Ze Świrami spotykamy się nieopodal stadionu przy Bandurskiego, gdzie zadbano, by każdy z nas miał czym nawilżyć gardło. W drogę z Jarosławia wyruszyliśmy przed południem w eskorcie jednej suki, lecz w miarę pokonywanych kilometrów, eskorta się zwiększała.
Po wjeździe do miasta Jana Zamoyskiego, który był jego założycielem i hetmanem wielkim koronnym, od czego nazwę nosi miejscowy klub i grupa jego kibiców, na ulicach pustki. Psiarnia wozi nas na około, by nie przejechać przez centrum miasta, a naszym oczom ukazuje się kilka graffiti Hetmanowców.
Pod stadion przy ulicy Królowej Jadwigi dotarliśmy już po rozpoczęciu meczu, słysząc rozchodzący się doping miejscowych. Tutaj na JKS czekała już solidna grupa Unii Nowa Sarzyna, która jechała osobno. Zanim zameldowaliśmy się w sektorze, na tablicy było już 1:0 dla gospodarzy, którzy solidnie wypełnili stadion i podrzucili wodę do naszego sektora – dzięki!
Czarno-Niebiescy doping rozpoczęli, gdy już wszyscy zdążyli wejść, czyli w 20. minucie. Wielokrotnie pozdrawiano przyjaciół z Nowej Sarzyny, Sieniawy i Katowic. W sumie byliśmy w sektorze gości w 143 osoby, w tym UNS (53) i GKS (14). W drugiej połowie Świry zaintonowali nawet wspólne śpiewy z gospodarzami, „je*ać UPA i Banderę” co śpiewał cały stadion, tak samo jak „zawsze i wszędzie policja je*ana będzie” z inicjatywy fanatyków z Zamojszczyzny, którzy dopingowali za trzech swoich flag.
W sektorze gości zawisły cztery flagi: ŚP. BRONEK, PSYCHICZNIE CHORZY, POLSKA (mała kadrówka GieKSy) i TATARLAND Unii Nowa Sarzyna.
Po meczu Świrlandia podziękowała zawodnikom za walkę, lecz nie obyło się bez motywacyjnych rozmów, wszak to szósty mecz z rzędu bez zwycięstwa, z czego JKS aż pięć razy schodził z boiska na tarczy. Warto tutaj dodać, że już drugi sezon w Jarosławiu gra Andrea Prokić, który był niegdyś zawodnikiem GieKSy, a dziś jest kapitanem JKS-u.
Następnie część z nas udała się na gościnę do Miasta Wariatów (wielkie dzięki!), a nasza delegacja przy okazji odwiedziła pole bitwy pod Komorowem, gdzie w imieniu kibiców GieKSy oddano hołd polskim Ułanom, walczącym w 1920 roku, z czterokrotnie liczniejszymi Bolszewikami, pod Pomnikiem Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej, upamiętniającym ostatnią tego typu bitwę na świecie, którą też Polacy zwyciężyli.

Giszowiec obecny w 3 osoby.

 

Relacja JKS-u

W Zamojskim sektorze gości meldujemy się w 143 osoby, w tym UNS 53 i GKS 14. Wielkie dzięki za solidne wsparcie. JKS znów ulega rywalowi, więc wracamy do Jarosławia na tarczy. Podziękowania dla Hetmana za podrzucenie wody i pomoc w sprawniejszym wejściu na stadion.

Relacja Hetmana Zamość
Dobra frekwencja na stadionie oraz doping prowadzony przez całe spotkanie. Na płocie trzy flagi oraz baner dotyczący zbliżającej się akcji „Hetmanowcy Dzieciom”. Dziękujemy wszystkim za przyłączenie się do zbiórki. Hetman wygrywa 1:0.