24.11.2003, poniedziałek 16:40 – widzów 18 020
Relacja Banika (PL)
Hit jesieni, a może nawet całego sezonu – Śląskie derby! Już w niedzielę wieczorem grupa 25 chuliganów Baníku wyruszyła na wycieczkę do swoich rywali. Przewidywania dotyczące opawsko-wrocławskiej „imprezy” nie potwierdziły się, więc ucierpiały jedynie drzwi w jednym z lokali, w którym schowało się kilku Opawian. Następnego dnia wyrusza jeszcze jedno auto chacharów, ale nic się nie wydarzyło, mimo że obserwowali ich Opawianie z okien pubu. Pod względem „hooligans” to wszystko, więc raczej nic wielkiego, właściwie nic. Za to pod względem „ultras” działy się rzeczy…
Bazaly zostały wyprzedane w ciągu zaledwie kilku godzin, a wokół biletów wybuchła prawdziwa histeria. Możliwe, że tym razem nie wystarczyłaby nawet podwójna pojemność Bazalów. Wyjściu zawodników towarzyszy niewiarygodna ilość konfetti, po której na środkowych sektorach powstaje kartonowa choreografia – jeden sektor poświęcony Spartakowi, drugi Baníkowi, a trzeci GKS-owi. Wszystko tworzą kartony w klubowych barwach – nazwy klubów znajdują się na dużych kartonach, a herby na „małych sektorówkach”. Sektory wokół w tym samym czasie zostają wypełnione niebieskimi i białymi balonami (6 500 sztuk), a młyn prezentuje herby wszystkich trzech klubów (made by Barabi). Następnie pojawiła się „jabłkowa” choreografia, podczas której jabłka spadające z drzewa zabijały pasące się buldogi. Kolejna była nieudana „działkowa” choreografia z napisem „maj 2004”, podczas której rakiety FCB ostrzelały opawskie żółto-niebieskie domki. Potem rozłożono sektorówkę z Bazalbubem, uzupełnioną o napis „Kiedy go kochasz, nie ma o czym dyskutować”. Ostatnią akcją był transparent „Zmieniamy czeską piłkę nożną”, wokół którego dość chaotycznie pojawiły się liczby przedstawiające frekwencję na Bazalach oraz liczbę wyjazdów w całej jesieni. Dla miłośników pirotechniki dwukrotnie odpalono ponad sto stroboskopów (no, właściwie były to raczej inne race), 81 ogni oraz około 12 000 zimnych ogni. Gdy dodamy do tego ogromną ilość papierków, meksykańskie fale, styropianowe napisy, kolejne konfetti, race rzymskie (spontanicznie odpalane na całym stadionie) i oczywiście fantastyczny doping całych Bazalów, można sobie wyobrazić, co potrafią chacharzy w życiowej formie!
Na meczu zadebiutowała flaga „Baníček nejlepší u nás” oraz dwie okolicznościowe flagi – dedykowane René Bolfowi i sponsorowi, którego wcisnęli nam do nazwy. Baník wsparło również około pięćdziesięciu przyjaciół z Katowic oraz mniej więcej dwudziestu z Trnawy. Dziękujemy za wsparcie!
Gości z Opawy przyjechało około 280 i również zaprezentowali się w świetnej formie. Swoim regionalnym rywalom pokazali pasy foliowe, balony, styropianowy napis „Ultras SFC”, sektorówkę z napisem „Ultras”, transparent „Co nas tak mało, my kurwy, co nas tak mało”, niebieskie i żółte kartony, płaszcze przeciwdeszczowe w tych samych kolorach, dużą ilość zimnych ogni, dwanaście ogni oraz taką samą liczbę kolorowych dymów i trzy duże białe świece dymne. Zdecydowanie najlepsi goście, jacy kiedykolwiek pojawili się na Bazalach – również dzięki nim ten mecz stał się przeżyciem, którego czeskie stadiony jeszcze nie widziały!
Kyby (Baník)
Z POHLEDU CHACHARA (Cz):
Vrchol podzimu, možná i celé sezóny – Slezské derby! Už v neděli večer vyrazili skupina 25 chuligánů Baníku na výlet ke svým rivalům. Předpoklad o opavsko – wroclawské „pitce“ se nepotvrdil, takže to odnesly jen dveře v jedné hospodě, ve které se několik málo Opaváků schovalo. Na druhý den pak vyráží ještě jedno auto chacharů, ale nestalo se nic, přestože je z oken hospody pozorovali opavští. Po stránce „hooligans“ je to vše, takže nic moc, vlastně nic. Zato po stránce „ultras“ se děly věci…
Bazaly byly vyprodány během několika málo hodin a kolem vstupenek se strhla úplná hysterie. Je možné, že by tentokrát nestačila ani dvojnásobná kapacita Bazalů. Nástup hráčů doplní neuvěřitelné množství konfet, po kterých je na prostředních sektorech vytvořeno kartónové choreo, kdy je jeden sektor věnován Spartaku, druhý Baníku a třetí GKS. Vše obstarávají kartóny v klubových barvách – názvy klubů jsou na velkých kartónech a znaky na „malých sektorovkách“. Sektory okolo jsou v té samé chvíli zaplněny modrými a bílými balónky (6.500 kusů) a kotel znaky všech tří klubů (made by Barabi). Následovalo „jablečné“ choreo, při kterém jablka padající ze stromu zabíjela pasoucí se buldoky. Následovalo nevydařené „chalupářské“ choreo s nápisem „květen 2004“, při kterém rakety FCB rozstřílely opavské žlutomodré chalupy. Poté byla rozprostřena sektorovka s Bazalbubem, doplněna o nápis „Když ho miluješ, není co řešit“. Poslední akcí byl transparent „Měníme český fotbal“ okolo něhož se docela chaoticky objevily čísla znázorňující návštěvnosti na Bazalech a počty na výjezdech během celého podzimu. Pro milovníky pyrotechniky bylo na dvakrát zapáleno více než sto stroboskopů (no, spíše to byly takové jiné race), 81 ohňů a na 12.000 prskavek. Když si k tomu připočtete nehorázné množství papírků, mexické vlny, polystyrénové nápisy, další konfety, římské svíce (živelné odpalované po celém stadionu) a samozřejmě fantastický support celých Bazalů, můžete si udělat obrázek o tom, co dokážou chachaři v životní formě!
Na zápase si odbyla debut vlajka „Baníček nejlepší u nás“ a dvě příležitostné vlajky, adresované René Bolfovi a sponzorovi, kterého nám nasrali do názvu. Baník podpořilo i na padesát přátel z Katowic a zhruba dvacítka z Trnavy. Děkujeme za podporu!
Hostů z Opavy dorazilo okolo 280 a předvedli se rovněž ve výborné formě. Svým regionálním rivalům předvedli igelitové pásy, balónky, polystyrénový nápis „Ultras SFC“, sektorovku s nápisem „Ultras“, transparent „Co nás tak málo, my kurvy, co nás tak málo“, modré a žluté kartóny, pláštěnky ve stejných barvách, množství prskavek, dvanáct ohňů a stejný počet barevných dýmů a tři velké bílé dýmovnice. Určitě nejlepší hosté, co se kdy na Bazalech ukázali, i díky jim se stalo toto utkání zážitkem, který české stadiony ještě neviděly!
Kyby (Baník)
FILM: 24.11.2003 Banik Ostrava – SFC Opava TRYBUNY
FILM: 24.11.2003 Banik Ostrava – SFC Opava TRYBUNY (2)
FILM: 24.11.2003 Banik Ostrava – SFC Opava MECZ