Puszcza Niepołomice 1-0 GKS Katowice ZAKAZ

25.04.2018, środa 17:00 – widzów 720

Relacja kibicowska

Z powodu nadal ciążącego na nas zakazu nie wybieramy się do Niepołomic. Niestety nasi piłkarze przegrywają to spotkanie 1:0, co jednak nie zmieniło pozycji w tabeli i nadal jesteśmy na drugim, premiowanym awansem miejscu. Kibicowsko nic godnego uwagi.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl

FILM: 25.04.2018 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice SKRÓT

Relacja sportowa

Puszcza Niepołomice: Staniszewski – Bartków, Czarny, Stawarczyk, Stępień, Fryc (72. Ryndak), Uwakwe, Stefanik, Drzazga (45. Domański), Żurek (60. Szewczyk), Orłowski.

GKS Katowice: Abramowicz (46. Wierzbicki) – Frańczak, Klemenz, Kamiński, Słaby – Błąd, Poczobut, Zejdler (58. Foszmańczyk), Prokić, Skrzecz (66. Słomka) – Goncerz.

W drugą środę z rzędu GKS Katowice odrabiał zaległości z początku rundy wiosennej. Na boisku w Niepołomicach GieKSa rozegrała mecz 20 kolejki Nice 1 ligi z miejscową Puszczą. Goście już w 3. minucie mieli świetną okazję na objęcie prowadzenia. Andreja Prokić podawał do wchodzącego w pole karne Oktawiana Skrzecza, ale ten po uderzeniu trafił w boczną siatkę. Przez długi okres gra toczyła się w środku pola. Dopiero w 26. minucie Mateusz Bartków pewnie przymierzył głową po rzucie rożnym Puszczy i piłka wylądowała w siatce GieKSy.

Jeszcze przed przerwą znakomitą okazję miał Marcin Stefanik, który z kilku metrów po mocnym strzale trafił prosto w wystawioną rękę Mateusza Abramowicza. Gościom nie udało się stworzyć dogodnych okazji i do szatni zespoły schodziły z wynikiem 1:0 dla gospodarzy. W przerwie w drużynie GKS-u nastąpiła zmiana bramkarza. Mateusza Abramowicza zastąpił Maciej Wierzbicki. Katowiczanie w pierwszych minutach drugiej połowy grali agresywniej, próbując stworzyć jak najwięcej zagrożenia.

W 58. minucie Łukasza Zejdlera zmienił Tomasz Foszmańczyk. Dla Tomka był to powrót po kontuzji i pierwszy mecz rundy wiosennej. W międzyczasie Puszcza stworzyła kolejną szansę po strzale głową. Piłka po mocnym uderzeniu skierowanym w dół odbiła się tuż przed bramką GieKSy i przeleciała nad poprzeczką. Gracze trenera Jacka Paszulewicza próbowali prawą i lewą stroną, ale nie potrafili sforsować defensywy z Niepołomic. Ostatecznie piłkarze z Górnego Śląska musieli uznać wyższość rywala.

Źródło: gkskatowice.eu