Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
02.08.2026, niedziela 20:15 – widzów 10 155
Relacja GieKSiarza
Na początku sierpnia GKS rywalizował pierwszy raz u siebie o ligowe punkty. Przeciwnikiem była drużyna z Radomia. Było to nasze dziewiąte spotkanie w historii. Na trybunach powoli gromadzili się ludzie, ostatecznie wypełniając ponad 10 tysięcy miejsc. Blaszok w tym wszystkim był najbardziej wypełniony. Wywieszono 12 flag, w tym debiutującą FSŚC – Śląsk Cieszyński. Poza tym w młynie powiewało 5 chorągwi.
Podczas meczu uczczono przypadająca dzień wcześniej 82. rocznicę Powstania Warszawskiego odśpiewaniem hymnu narodowego, a następnie minutą ciszy dla ofiar tego zrywu niepodległościowego. Na Blaszoku z tej okazji zawisła mała kadrówka z symbolem Polski Walczącej.
Następnie głośno dopingowaliśmy naszą jedenastkę, a klatka cały czas pozostawała pusta. Przyjezdni pojawili się dopiero pod koniec i połowy, a ich drużyna uczciła to golem. W sumie Warchoły przybyły w 170 osób z trzema flagami i nie licząc zaznaczenia obecności, doping rozpoczęli w drugiej połowie. Nie byli słyszalni wcale i często wydawało się, że dłużej się mobilizowali do śpiewania, niż śpiewali.
Trudno taką liczbą rywalizować na Bukowej, tym bardziej że w II połowie nasza drużyna włączyła drugi bieg. Najpierw odrobiła straty, a później dorzuciła jeszcze dwie. Ostatnia bramka, autorstwa Bartosza Nowaka, wpadła w doliczonym czasie, co wywołało euforię i to imię strzelca niosło się na ustach widzów. Niedługo potem sędzia zakończył mecz i fetowaliśmy pierwsze ligowe punkty w sezonie 2026/2027.
Warto jeszcze dodać, że na meczu zawisły dwa transparenty. Jeden dla naszego brata z Załęża, który przebywa w odosobnieniu oraz drugi odnośnie do obywatelskiego projektu ustawy ”W SŁUSZNEJ SPRAWIE ZJEDNOCZENI, WSPÓLNY GŁOS ZŁE PRAWO ZMIENI! TAK DLA ZMIANY W KK I KPK”.
Oflagowanie: FORZA GIEKSA, DUMA ŚLĄSKA, SZALEŃCY Z BUKOWEJ, transparent W SŁUSZNEJ SPRAWIE ZJEDNOCZENI, WSPÓLNY GŁOS ZŁE PRAWO ZMIENI! TAK DLA ZMIANY W KK I KPK, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, BANIK, PERSONA NON GRATA (duża), transparent GONZO PDW, HANYSOWO, ŚLĄSK CIESZYŃSKI (debiut), BBG-BOGUCICE, ULTRAS FCB&GKS, POLSKA (kadrówka mała), BBZ-ZAWODZIE oraz chorągwie POLSKA HERB, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, BANIK, 30 YEARS GKS&FCB, GÓRNICZE GODŁO i FURTOK #9.
FOTOGALERIA: GieKSa.pl
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (2)
FOTOGALERIA: GieKSiarze.pl
FOTOGALERIA: gkskatowice.eu
FOTOGALERIA: stadionowioprawcy.net
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom KONFERENCJA
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom DOPING
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom DOPING (2)
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom SKRÓT
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom SKRÓT (2)
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom KULISY
FILM: 02.08.2026 GKS Katowice-Radomiak Radom WYWIAD SHKURYN I JĘDRYCH
Relacja sportowa
GKS Katowice: Gabriel Kobylak – Erik Jirka, Alan Czerwiński (70, Lukas Klemenz), Arkadiusz Jędrych, Pau Resta, Mateusz Wdowiak (59, Borja Galán) – Eman Markovic (59, Szymon Bartlewicz), Bartosz Wolski (70, Mateusz Kowalczyk), Kacper Łukasiak, Bartosz Nowak – Ilja Szkurin (90, Jakub Kokosiński).
Trener: Rafał Górak
Radomiak: Filip Majchrowicz – Zié Ouattara, Kryspin Szcześniak, Adrián Diéguez, Conrado (70, Elves Baldé) – Jan Grzesik, Chrístos Dónis (88, Manu), Ibrahima Camará (78, Ché Nunnely), Rafał Wolski, Luquinhas – Abdoul Tapsoba (70, Fernand Gouré).
Trener: Tomasz Kaczmarek
Bramki: Abdoul Tapsoba (58) samobój, Ilja Szkurin (66), Bartosz Nowak (90+3) – Ibrahima Camará (37)
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
Żółte kartki: Alan Czerwiński (43), Kacper Łukasiak (72), Lukas Klemenz (75), Borja Galán (79) – Luquinhas (61), Chrístos Dónis (72), Rafał Wolski (80), Fernand Gouré (83), Adrián Diéguez (89).
W pierwszym domowym meczu sezonu 2026/27 PKO BP Ekstraklasy, GKS Katowice podejmował przy Nowej Bukowej Radomiaka Radom. W wyjściowej jedenastce nastąpiły trzy zmiany względem rozgrywanego kilka dni wcześniej meczu Ligi Konferencji. Zameldowali się Mateusz Wdowiak, Pau Resta oraz Ilya Shkuryn. W 7. minucie blisko był Pau Resta, ale uderzył głową prosto w Filipa Majchrowicza. Dwie minuty później próbował Shkuryn, ale jego strzałowi głową również zabrakło skuteczności. W 13. minucie Majchrowicz ratował się interwencją nogami po strzale Emana Markovicia, a chwilę później poradził sobie z mocnym strzałem z dystansu Erika Jirki. GKS miał w tym fragmencie wyraźną przewagę.
W 28. minucie źle jednak rozegraliśmy akcję z własnej połowy i Luquinhas w dogodnej sytuacji uderzył nad poprzeczką. W tej samej minucie Gabriel Kobylak zatrzymał Jana Grzesiak w sytuacji sam na sam. W 37. minucie Grzesik wrzucał piłkę w pole karne bezpośrednio z autu. Pau Resta wybił ją na 10 metr i dopadł do niej Ibrahima Camara. Dobrym strzałem dał gościom prowadzenie. GKS miał szansę odpowiedzieć jeszcze w pierwszej połowie. Po składnej akcji piłka znalazła się na 5 metrze pod nogami Shkuryna. Ten chciał odegrać do nabiegającego Kacpra Łukasiaka, lecz piłka powędrowała za plecy naszego pomocnika.
Na drugą połowę wracaliśmy więc z bramką do odrobienia. W 52. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego strzelał Bartosz Nowak. Piłka o centymetry minęła słupek bramki rywala. W 57. minucie pika ponownie znalazła się w bramce GKS-u, ale Grzesik wybiegał ze spalonego. Chwilę później Wdowiak mając dobrą okazję w polu karnym, uderzył w interweniującego obrońcę. Katowiczanie dopięli swego w 58. minucie, gdy kapitan Arkadiusz Jędrych wykorzystał podanie Bartosza Nowaka z rzutu rożnego. Ostatecznie gol został uznany jako samobójczy Abdoula Tapsoby. W 66. minucie GKS już prowadził. Świetnie w polu karnym zachował się Shkuryn mając rywala na plecach i było 2:1.
W 84. minucie poważnie po starciu z Fernandem Goure ucierpiał Mateusz Kowalczyk, który natychmiast potrzebował pomocy naszego sztabu. U naszego pomocnika doszło do rozcięcia łuku brwiowego, ale “Kowal” kontynuował grę. Wynik w 93. minucie ustalił Bartosz Nowak strzelając mocno pod poprzeczkę!
Źródło: gkskatowice.eu
Relacja sportowa
PIERWSZE PUNKTY W SEZONIE
Po pierwszym etapie europejskiej podróży GieKSa stanęła przed zadaniem dopisania sobie pierwszych oczek w ligowej tabeli, goszcząc u siebie Radomiaka Radom.
GieKSa przez blisko trzy minuty miała problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej tercji, ale przy pierwszej okazji zabrała się do tego bardzo konkretnie. Jirka prawą flanką przedarł się o kilkadziesiąt metrów i dorzucił plasowaną centrę przed Szkurina, Szcześniak z problemami zdołał zablokować jego zejście do środka. Po rzucie rożnym w 7. minucie Szkurin i Wdowiak poprawiali centrę Nowaka, Pau Resta zmusił Majchrowicza do błyskawicznej reakcji strzałem głową, choć trafił bardzo blisko niego. Nieco później po ładnej klepce Nowaka z Łukasiakiem Wdowiak dorzucił na głowę Szkurinowi, piłka przeleciała nieco nad bramką. W 13. minucie Nowak zgubił krycie i pokazał się Rescie na wolnym polu i momentalnie wrzucił w pole bramkowe, gdzie Marković został powstrzymany przez golkipera. Po kornerze huknął jak z armaty Erik Jirka z niesamowitą rotacją, ale i taki strzał Majchrowicz dał radę sparować. Kolejna akcja GieKSy, po książkowym wyjściu spod pressingu, skończyła się na bardzo złym podaniu Markovicia, a już dwóch jego kolegów przymierzało się do strzału na 16. metrze. Radomiak próbował odgryźć się po faulu Szkurina i rzucie wolnym, ale oprócz mocno nieudanego strzału głową zawodnicy dołożyli jeszcze spalonego. Kontra GieKSy powinna zakończyć się bramką: Marković przetrzymał piłkę Bartoszowi Nowakowi, który od razu uruchomił Erika Jirkę wbiegającego na zupełnie pustą flankę – jego dośrodkowanie spadło daleko za linią końcową. Po stronie gości nie działo się do 25. minuty zbyt wiele, najwięcej szumu i zagrożenia powodował Zie Ouattara wbiegnięciami z głębi pola. Niemal doprowadziło to do kuriozalnej utraty bramki po rzucie rożnym, futbolówka odbijała się od kolejnych zawodników nie mogących jej udanie wyekspediować. Po wznowieniu w 28. minucie fatalnie podał na 18. metr przed własną bramką Wdowiak, Luquinhas sam nie dowierzał w zmarnowanie tak dobrej okazji. Chwila moment i sam na sam z Kobylakiem ruszył Jan Grzesik, golkiper po raz kolejny wyszedł zwycięsko z takiego pojedynku. Po drugiej stronie dyspozycję bramkarza sprawdził Pau Resta centrostrzałem, niezmiennie odnotowując jego dobrą tego dnia dyspozycję. W 37. minucie po kiepski wybiciu Resty bramkę mocnym strzałem zdobył Ibrahima Camara. W 43. minucie dwójkową akcję Nowak – Szkurin zaprzepaścił ten drugi, nie dogadując się z Łukasiakiem i odgrywając mu za plecy w polu karnym. Szybko mogło się to zemścić, gdy Grzesik poszybował na odległość kilkudziesięciu centymetrów od słupka i mocno przekierował futbolówkę, która na szczęście dla Kobylaka trafiła w słupek napinający siatkę. Wykazać musiał się za to przy przecięciu centry Rafała Wolskiego, tuż za jego plecami na piłkę czekał bowiem napastnik.
W 47. minucie dużo pracy w cztery kolejne akcje ofensywne włożył Erik Jirka odbiorami piłek, jego koledzy nie zdołali przekuć tego w celne uderzenia. Cztery minuty później po faulu na Wolskim blisko bramki był drugi z Bartoszów – Nowak nieznacznie chybił strzałem z dalekiego rzutu wolnego. Niewiele czasu minęło i Erik Jirka znalazł się niekryty za słupkiem bramki Majchrowicza, nie zdołał niestety czysto trafić w spadającą piłkę. Zatrzepotała siatka z kolei za plecami Kobylaka po agresywnym wyskoku z linii Pau Resty, szybko jednak okazała się słuszność jego decyzji – napastnik Radomiaka wystawiony został na pozycję spaloną. Szybko przenieśliśmy się na drugą stronę, gdzie znów Jirka wykreował okazję i Wdowiak przełożył sobie obrońcę, jego strzał został wyblokowany wślizgiem. Po rzucie rożnym Nowaka Arkadiusz Jedrych doprowadził do wyrównania lekko muskając piłkę głową, po drodze jeszcze trafiając w Tapsobę! W 63. minucie akcję rozprowadził Łukasiak i dostrzegł na skrzydle Jirkę, którego centra została wyłuskana spod nóg Szkurina przez Majchrowicza. W tercji ofensywnej powalczył Bartlewicz dwukrotnie o piłkę, co pozwoliło Galanowi na dośrodkowanie, które finalizował z woleja Ilja Szkurin! Napastnik przyjął sobie na klatę piłkę odbitą od głowy Markovicia i znów zaprezentował nam efektowną akrobację powietrzną. Mecz od tego czasu zamienił się w popularną niegdyś na naszych podwórkach kopaninę, sędzia zdawał się również nie pomagać kontrowersyjnymi decyzjami. W 77. minucie znów musiał się rozciągnąć jak struna Majchrowicz, by wybronić techniczny strzał Nowaka z ostrego kąta. Pomocnik niemal odbił sobie na asyście po kornerze, Lukas Klemenz został przyblokowany przy wyskoku najwyżej ze wszystkich. W 81. minucie po akcji Kowalczyka z Nowakiem na lewej flance ten drugi uderzał wariantem siłowym, obrońca Radomiaka aż na chwilę padł na kolana po zablokowaniu strzału. Pięć minut później Szkurin najpierw nie zdołał przepchnąć piłki przez gąszcz nóg po swoim dryblingu, a później został zablokowany przy wyjściu na wolne pole do podania Galana. Już w doliczonym czasie gry po przechwycie Bartlewicza ostro centrował Nowak, hiszpański wahadłowy próbował wykończyć akcję i został ubiegnięty przez obrońcę. Po drugiej stronie boiska brawurowo Kobylak wybiegł na zwarcie ze skrzydłowym i wykopał piłkę pod niebiosa, bardzo groźnie wyglądało jego zderzenie z nim. Szybko odnaleźliśmy się po drugiej stronie, gdzie Bartlewicz podawał do Szkurina, ten wyczekał na wbiegnięcie Nowaka i Pan Profesor nie dał żadnych szans bramkarzowi!
Źródło: GieKSa.pl