UEFA: CSKA 1948 Sofia 0-0 k. 5-3 FC Spartak Trnava

28.07.2026, wtorek 19:30 – widzów 472 – Stadion Narodowy im. Wasila Lewskiego – Liga Konferencji Europy

Relacja GieKSiarza

Nasi słowaccy przyjaciele w ramach Ligi Konferencji wybierali się do stolicy Bułgarii. Wylatujemy z opóźnieniem w poniedziałek wieczorem z krakowskich Balic prosto do Sofii. Od rana mamy czas na trochę zwiedzania, bo popołudniu udajemy się na zbiórkę Spartaka. Punktem zbiorczym był Drink Bar 88, który znajdował się na ulicy będącej odpowiednikiem naszej Mariackiej, po prostu jedna wielka imprezownia. Stamtąd ruszyliśmy pochodem w 1,5 km spacer na mecz. Niestety nie obyło się bez policyjnej eskorty, lecz obyło się bez zbędnych prowokacji. Miejscem piłkarskich zmagań był Narodowy Stadion Bułgarii imienia Wasila Lewskiego, którego pojemność to 46 340 miejsc. Tego dnia jednak zajętych było tylko 472! Stadion był praktycznie pusty, co wyglądało zatwardzająco. Wszystko dlatego że CSKA 1948 Sofia to mała i specyficzna grupa fanów. Powstali w 2016 roku po rozłamie w tradycyjnej społeczności wokół historycznego klubu. Większość głównych i zagorzałych kibiców (ultrasów) wciąż wspiera tradycyjny klub PFC CSKA Sofia. Dlatego młyn miejscowych tego dnia to zaledwie ok. 50 głów. Spartaka za to wspierało 150 kibiców, w tym Banik Ostrava (10), ROW Rybnik (4) i GKS Katowice (3). Na meczu ogólnie nuda. Co prawda doping był, ale w takiej otoczce ciężko o emocje. Te pojawiły się dopiero przy rzutach karnych, które wygrała miejscowa drużyna. Nam pozostało na pocieszenie Sofia nocą, której uroki zwiedzaliśmy. Chłopaki z Rybnika zostawili też pamiątkę na miejscowych murach w postaci graffiti. Niestety 2 naszych kolegów z FCST zostało zawiniętych przez prowokacje jednego z tajniaków, który dostał bęcki – CHWDP! Podziękowania tu dla miejscowych fanatyków, którzy pomogli by wszyscy wrócili do domu.