GKS Katowice 5-1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza

03.05.2026, niedziela 12:15 – widzów 13 170

Relacja GieKSiarza

Początek maja, czyli wszystkim dobrze znana majówka, to ważne daty gdzie odbywają się święta państwowe: święto pracy, polskiej flagi i Trzeciego Maja. Ulice i domy przyozdobione są wtedy biało-czerwoną flagą, co ma charakter dumy narodowej. Na Górnym Śląsku to też rocznica III Powstania Śląskiego, o czym pamiętaliśmy, idąc na niedzielny mecz z Termalicą. Ten cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem, mimo nieemocjonującego rywala, na trybunach pojawiło się w sumie ponad 13 tysięcy widzów. Wywieszamy 10 flag, a na fladze narodowej zawisły sztandary powstańców śląskich „Tobie Polsko”. Poza tym w młynie powiewały 4 chorągwie oraz w pierwszej połowie wisiały dwa transparenty ze wsparciem dla naszych przyjaciół: jeden skierowany do Banika, któremu widmo spadku zagląda w oczy oraz drugi dla kibica ROW- Rybnik.
Na tym meczu wspierał nas Banik (20) – dzięki! Na wyjście piłkarzy z Blaszoka poleciało około 2000 serpentyn, a początkiem meczu młynowi wprowadzają nową przyśpiewkę „Górniczy Klub dziś gra! Wynik idzie w świat!”, która ma ogromny potencjał. Ogólnie doping tego dnia stał na dobrym poziomie. Głośno pozdrawiamy też byłego piłkarza GieKSy, Artura Andruszczaka, który gościł tego dnia na trybunach. Na jego cześć w drugiej połowie, młynowi odkurzają nieco śpiewnik, intonując repertuar z dawnych lat, gdy ten grał przy Bukowej. Te przyśpiewki z Blaszokiem śpiewała też cała prosta, a przynajmniej ci, co nie jeżdżą na GieKSę od wczoraj.
W sektorze gości zasiadło 93 przyjezdnych z 5 flagami, lecz paliwa do wokalu szybko im zabrakło. Tutaj trzeba wspomnieć, że nasza drużyna wręcz urządziła sobie majówkowe grillowanie i słoniobicie w jednym, co pozbawiło Termalice nawet matematycznych szans na utrzymanie się w ekstraklasie. Trójkolorowi wygrali mecz aż 5:1, co jest najwyższym zwycięstwem GKS-u na Nowej Bukowej. Dzięki tej wygranej GKS wskoczył też na 3. miejsce w tabeli, a marzenie o europejskich rozgrywkach jest coraz bliższe spełnienia.

Górniczy Klub dziś gra!
Wynik idzie w świat!
Bracie szykuj kufle będzie dzisiaj pite…
Kamrat obok jest!
Nie śpiewa? Ciulnij w łeb!
Kibolskie życie właśnie po to jest…
GieKSe tu każdy zna..
Więc śpiewaj ile sił…
Zagrajcie jak za dawnych lat…
Tak jak nasz Jasiu Furtok grał..

Oflagowanie: VIP, POLSKA GÓRNY ŚLĄSK – KATOWICE (narodowa, duża), DUMA ŚLĄSKA, SILESIAN FAMILY, transparent BANÍČKU JSME S TEBOU, GKS KATOWICE, PNG & GRR, transparent PATRYK WRACAJ DO ZDROWIA!, ANTYKOMUNA – GKS KATOWICE, GKS KATOWICE (gardina), ONE NINE SIX FOUR, POZDRAWIAMY NIEOBECNYCH GIEKSIARZY – PNG PDW oraz chorągwie POLSKA (herb), GÓRNY ŚLĄSK (herb), FURTOK #9, 30 YEARS GKS & FCB.

FOTOGALERIA: GieKSa.pl
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (2)
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (3)
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (4)
FOTOGALERIA: GieKSiarze.pl
FOTOGALERIA: gkskatowice.eu
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza DOPING
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza SKRÓT (1)
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza SKRÓT (2)
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza KONFERENCJA
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza WYWIAD M. KOWALCZYK
FILM: 03.05.2026 GKS Katowice – Termalica BRUK-BET Nieciecza KULISY

 

Relacja sportowa

GKS Katowice: Dawid Kudła – Erik Jirka (65, Mateusz Wdowiak), Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz, Marcin Wasielewski – Eman Markovic (76, Marcel Wędrychowski), Sebastian Milewski (81, Adrian Błąd), Mateusz Kowalczyk (66, Damian Rasak), Bartosz Nowak – Ilja Szkurin (76, Jakub Kokosiński).
Trener: Rafał Górak

Bruk-Bet Termalica: Adrián Chovan – Radu Boboc, Gabriel Isik, Lucas Masoero (46, Artem Putiwcew), Arkadiusz Kasperkiewicz, Damian Hilbrycht – Morgan Faßbender (58, Rafał Kurzawa), Maciej Ambrosiewicz (84, Andrzej Trubeha), Igor Strzałek (58, Sergio Guerrero), Jesús Jiménez (67, Ivan Durdov) – Kamil Zapolnik.
Trener: Marcin Brosz

Bramki: Arkadiusz Kasperkiewicz (18) samobój, Ilja Szkurin (22), Eman Markovic (31), Mateusz Kowalczyk (58), Eman Markovic (64) – Kamil Zapolnik (42)
Sędzia: Paweł Malec (Łódź).
Żółte kartki: – Gabriel Isik (31)

W piękną słoneczną niedzielę, GKS Katowice podejmował na Arenie Katowice Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, czyli ostatni zespół PKO BP Ekstraklasy. W składzie katowiczan dwie zmiany względem poprzedniego meczu. Lukas Klemenz wrócił do wyjściowej jedenastki po tym, jak pauzował w poprzedniej kolejce. Ponadto w wyjściowym składzie zameldował się wracający po kontuzji Mateusz Kowalczyk. Już w 2. minucie przed szansą stanął Ilya Shkuryn, który wygrał pojedynek z rywalem i znalazł się oko w oko z Adrianem Chovanem. Jego strzał zatrzymał się jednak na rękawicy bramkarza. W 12. minucie goście mieli rzut rożny. Po niefortunnej interwencji Lukasa Klemenza, piłka odbiła się od naszej poprzeczki, ale zdołaliśmy się uratować.

Od 18. minuty oglądaliśmy festiwal goli GKS-u. Przedsmakiem była poprzeczka po główce Arkadiusza Jędrycha. Chwilę później Mateusz Kowalczyk wrzucił piłkę w pole karne i po pomyłce Arkadiusza Kasperkiewicza, futbolówka wpadła do bramki. Cztery minuty później było 2:0. Tym razem Shkuryn strzelił z ostrego kąta i piłka odbiła się jeszcze od Zapolnika wpadając do siatki. Katowiczanie kontrolowali przebieg meczu, ale goście – broniąc się przed spadkiem – nie chcieli rezygnować z walki. Po zamieszaniu w naszym polu karnym, ruszyła kontra, w której Shkuryn dobrze obsłużył Emana Markovica. Ten zakończył swój sprint skutecznym strzałem i było 3:0. Arena Katowice świętowała, ale spotkanie nie dobiegło końca…

Jeszcze przed przerwą, w 42. minucie, Kamil Zapolnik skutecznie obrócił się z piłką w naszym polu karnym i kierując strzał na długi słupek zdołał zmniejszyć stratę swojego zespołu. W drugiej połowie oglądaliśmy jednak koncert gospodarzy. W 58. minucie Mateusz Kowalczyk wykończył podanie Emana Markovica, a kilka minut później sam Markovic – ponownie w tym sezonie – skompletował dublet znakomicie wykańczając indywidualną akcję w polu karnym. Na Arenie Katowice trwała zabawa… Kibice nie mogli sobie wyobrazić lepszej majówki. W 82. minucie błąd popełnił bramkarz gości, ale mimo tego, że przez chwilę była pusta bramka, GKS nie potrafił znaleźć możliwości oddania strzału. W 89. minucie rozmiary porażki mógł zmniejszyć Andrzej Trubeha, ale sędziowie nie uznali jego trafienia i spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1.

Źródło: gkskatowice.eu

Relacja sportowa

MAJÓWKOWE TRZY PUNKTY
Przed meczem nastroje w obozie Termaliki nie były zbyt pozytywne, gdyż porażka oznaczała spadek. GieKSa z kolei po zwycięstwie mogła, przynajmniej na kilka godzin, zameldować się na podium. Już w pierwszej minucie Dawid Kudła z Mateuszem Kowalczykiem przesadzili z grą pod pressingiem, dając okazję Igorowi Strzałkowi na odebranie im piłki. Ten oddał piłkę Faßbenderowi, który zupełnie nie poradził sobie z jej przyjęciem i Trójkolorowi po długiej piłce pognali z kontrą. Ilja Szkurin odnalazł wolną przestrzeń i uderzeniem zdobył rzut rożny, dzięki czemu strzał oddać mógł Arkadiusz Jędrych. W 6. minucie Chovan również przeliczył się co do swoich umiejętności technicznych, przyjmując piłkę przed nosem Nowaka, musiał wybić ją na wślizgu – Ilja Szkurin został przyblokowany przez obrońcę, miałby przed sobą pustą bramkę. W 11. minucie Wasielewski po wygranym pojedynku przy chorągiewce podał wprost pod nadbiegającego zawodnika Termaliki, Lukas Klemenz przytomnie wybił za linię końcową. Po cornerze Kudła na raty wybijał piłkę tańczącą na poprzeczce, choć wyglądało to groźniej niż rzeczywiście było. W 17. minucie po rzucie wolnym Nowaka z głębi pola najwyżej wyskoczył Arkadiusz Jędrych, poprzeczka tylko mocno zadrżała i Chovan mógł odetchnąć z ulgą. W 18. minucie Mateusz Kowalczyk zdobył bramkę… Wrzutem z autu! Kasperkiewicz niepotrzebnie chciał wybić jego wrzutkę, wpychając piłkę obok bezradnego bramkarza. Na tym jednak bramki z udziałem rywali się nie skończyły. Po rzucie rożnym Nowaka Szkurin uderzał głową i tę próbę Chovan skutecznie wybronił, a dobitkę napastnika do własnej siatki przekierował dla pewności jeden z obrońców. W 27. minucie świetne przejęcie Jirki na kąśliwą centrę przekuł Marcin Wasielewski, uciekający prawą flanką Marković był o krok od dołożenia nogi w polu bramkowym. Po drugiej stronie dryblingiem popisał się Hilbrycht mijając efektownie Jirkę, lecz jego uderzenie zostało skutecznie zablokowane. W 31. minucie świetnie w naszej szesnastce spisał się Jesus Jimenez i był o jeden krok Jędrycha od zdobycia pięknej bramki. Mocno poturbowano Wasielewskiego, ale sędzia nie przerwał naszej kontry. Ilja Szkurin wyczekał moment na podanie do Emana Markovicia wbiegającego z prędkośią nadświetlną, Chovan nie był w stanie nic poradzić na skontrowaną piłkę, wpadającą obok długiego słupka. W 40. minucie Sebastian Milewski podprowadził piłkę przez całą połowę rywala i oddał ją spóźnionemu Szkurinowi, Kowalczyk z dystansu sprawił sporo kłopotów golkiperowi. Kamil Zapolnik wykorzystał podanie ze skraju szesnastki i minął źle ustawionych Jędrycha z Czerwińskim, Dawid Kudła i tak był blisko parady w fatalnej sytuacji. Bardzo szybko mogło być 3:2, Faßbedner sam chyba nie wie jak Wasylowi udało się go uprzedzić przed niemal pustą bramką po przerzucie. Już w pierwszych sekundach drugiej połowy, po rzucie wolnym, wykazać musiał się Dawid Kudła – przytomnie złapał wybitą jak świeca piłkę przez Klemenza. Bartosz Nowak zapoczątkował kontrę i zagrał na dobieg do znów urywającego się Markovicia, jego wrzutkę tuż obok słupka skierował Szkurin. Chwilę później bliźniaczo na dobieg dostał Wasielewski, wywalczył sobie pozycję i zacentrował, jednak nikt nie garnął się do wykończenia piłki na 6. metrze. Próbę odpowiedzi Termaliki dwukrotnie powstrzymał Lukas Klemenz, zbierając oklaski za bardzo udany wślizg. W 58. minucie Mateusz Kowalczyk precyzyjnym uderzeniem pokonał Chovana, wcześniej otrzymał podanie na wolne pole od Markovicia po wygranej główce Szkurina. Sam Marković zaprezentował nam swój kunszt dryblerski w 64. minucie po szybkim wrzucie z autu Jirki, mijając obrońcę, bramkarza i na pełnej prędkości wbijając piłkę do bramki obok miniętych już rywali. W 72. minucie fantazja nieco poniosła Marcina Wasielewskiego – jego huknięcie z dystansu znacząco minęło bramkę Chovana. Minutę później po obcince Jędrycha zza pleców Zapolnikowi wyłuskał piłkę Lukas Klemenz, choć przypłacił to mocnym bólem w nodze. W 83. minucie Jakub Kokosiński był bardzo blisko minięcia bramkarze po piłce za plecy obrońców, ostatecznie zagrał na odegranie z Wasylem i zabrakło mu kroku do finalizacji ładnej akcji. W 89. minucie Termalica zdobyła swoją drugą bramkę, z dystansu Trubeha uderzył zbyt celnie dla Dawida Kudły. Tak wydawało się na pierwszy rzut oka, lecz zawodnik zasłaniający widok bramkarzowi był na pozycji spalonej i po interwencji VAR bramka została anulowana. Po pięciu bramkach GieKSa melduje się na trzecim miejscu w Ekstraklasie!

Źródło: GieKSa.pl