Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
17.05.2026, niedziela 14:45 – widzów 14 651
Relacja GieKSiarza
W przedostatniej kolejce GKS po raz ostatni w tym sezonie podejmował rywali na własnym boisku. Bilety na to spotkanie rozeszły się w mgnieniu oka i ich zdobycie stało się niczym wyprawa w poszukiwaniu Świętego Graala. Jedynie pogoda nie dopisała, przez co nie wszyscy pojawili się na żółto.
Przed meczem swoje zbiórki zorganizował m.in. Giszowiec i Brynów, by we własnym gronie dotrzeć na Blaszok. Każdy wiedział, że ten mecz to walka o najwyższe cele, no może prawie, bo dzień wcześniej Kolejorz zapewnił sobie już tytuł Mistrza Polski. Jednak Jaga nadal walczyła o srebro, a GieKSa o miejsce w pierwszej piątce, gwarantujące udział w rozgrywkach europejskich. Zwycięstwo w tym meczu zagwarantowałoby nam w nich udział, dlatego Ultras GieKSa przygotowała oprawę z przesłaniem. Przed Blaszokiem zawisł transparent „NIEWAŻNE JAK CIĘŻKIE WYZWANIE PRZED WAMI, ZAWSZE MACIE BLASZOK ZA PLECAMI”, a wychodzących z tunelu piłkarzy przywitała ogromna sektorówka, która były zobrazowaniem treści z transparentu. Na wielkim płótnie namalowano postać wyciskającą ciężary na ławeczce w meczowej koszulce, za którą widoczna była osoba asekurująca, odziana w t-shirt „BLASZOK”. Całość dopełniło 100 żółtych rac, odpalonych po długości trybuny u samej góry. Przekaz był więc jasny. Fanatycy stoją murem za drużyną i wspierają ją przy najtrudniejszych wyzwaniach.
Dodatkowo po długości trybuny wschodniej klub wystrzelił trójkolorowe dymy, tworząc żółto-zielono-czarną ścianę w tle ustawiających się na środku murawy piłkarzy. Efekt ceremonii otwarcia robił wrażenie! Piłkarze tego dnia wyszli w nowych koszulkach, w których będą grać w przyszłym sezonie, a które nawiązują do zdobycia Pucharu Polski w 1986 roku. To wydarzenie to fundament naszej wiary, a jego autorzy, legendarni zawodnicy GieKSy, pojawili się przed startem na murawie.
Od początku też dopingowaliśmy, do czego dołączała się reszta GieKSiarzy na innych trybunach. Na wyposażeniu mamy 10 flag i 4 chorągwie. Pierwszy raz nasze oflagowanie wyszło poza ramy Blaszoka i flagi zawisły także na łukach. W naszym oflagowaniu szczególnie wyróżniona została „GIEKSA UK”, której duża flaga pierwszy raz zawisła na nowej Bukowej, a sama grupa zorganizowała akcję dla podopiecznych „Domu Aniołów Stróżów”. Nie można też zapomnieć o naszych braciach z Ostrawy, którzy pojawili się u nas z rewizytą w 100 głów – dzięki. Świętowanie 30-lecia sztamy GieKSy i Banika trwa w najlepsze. Przed meczem kibice spotkali się na wspólnym treningu oraz obiedzie, a na samym meczu zadebiutowała nowa zgodowa flaga ekip najstarszej polsko-czeskiej komitywy „PNG & CHzB”.
W klatce tego dnia zasiadło 1025 Dzieci Białegostoku, które pociągiem specjalnym dotarły na sosnowiecką Niwkę, skąd przegubami przetransportowano ich na Arenę Katowice. Była to ich najliczniejsza w historii wizyta w stolicy Górnego Śląska. Na wyposażeniu mieli 5 flag, lecz słabo zagospodarowali nimi ogrodzenie. Dopingowali cały mecz, jednak nie byli wstanie przebić się na dłużej przez wokalną ścianę, utworzoną przez śląskich fanatyków.
Na boisku, za sprawą Bartosza Nowaka, GKS wyszedł na prowadzenie już w 3 minucie. Cudowne rozpoczęcie meczu i ożywione nadzieje, sprawiły, że Trójkolorowych dopingował cały stadion. Jednak BKS nie zamierzał odpuścić i jeszcze w pierwszej części wyrównał. W przerwie na murawie pojawili się siatkarscy zawodnicy i piłkarskie zawodniczki GieKSy, by pochwalić się swoimi sukcesami przy wiwatach katowickiej widowni. Siatkarze zdobyli mistrzostwo I ligi i awansowali do najwyższych rozgrywek po roku przerwy, a dziewczyny dzień wcześniej zdobyły swój drugi już Puchar Polski – gratulujemy! Wielosekcyjny GKS zdobywa kolejne trofea!
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego kibice liczyli na sukces męskiej sekcji i udział w UEFA. Niestety niedługo po wznowieniu gry sędzia podyktował, po kontrowersyjnej sytuacji, wapno dla gości, które ci bezlitośnie wykorzystali. Karta się odwróciła i to my musieliśmy gonić wynik, by ratować nadzieje na wymarzoną grę poza granicami Polski. GKS wyrównał w 78. minucie i od tego momentu wrzawa, jaką stworzyły katowickie trybuny, niosła naszych piłkarzy do kolejnych ataków. Niestety tych akcji nie udało się udokumentować golem i o swoje marzenia zawalczymy w ostatniej kolejce tego kosmicznego sezonu.
Po meczu dziękujemy drużynie za walkę podczas tego deszczowego meczu i trzymamy kciuki za zwycięstwo w Szczecinie.
Oflagowanie: HANYSOWO, GIEKSA UK, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY, SILESIAN FAMILY, GKS KATOWICE, PNG & CHzB (debiut 10x2m), ANTYKOMUNA – GKS KATOWICE, EKIPA DĄB, WITOSA, POZDRAWIAMY NIEOBECNYCH GIEKSIARZE – PNG PDW oraz chorągwie FURTOK #9, 30 YEARS GKS & FCB, GÓRNY ŚLĄSK HERB i GÓRNICZE GODŁO.
Relacja GieKSa z Gisza
Na ostatni domowy mecz zbieramy się w sercu naszej dzielnicy z słowiańskim przekazem na transparencie z napisem „GISZOWIEC”. Odpalamy trochę piro przy głośnym śpiewie i ruszamy na nowa Bukową, gdzie UG’03 zaprezentowało konkretna oprawę. Zacięty mecz kończy się podziałem punktów i o tym czy zagramy w europejskich pucharach zadecyduje ostatnia kolejka.
Relacja Ultras GieKSa
Wczorajszy mecz z Jagiellonią należał do takich, które zostaną w pamięci na długo i jest nam niezmiernie miło, że też mieliśmy w tym swój udział, ale po kolei. Po zaprezentowaniu rekordowo dużej sektorówki na meczu z Górnikiem chcieliśmy tym razem postawić na nieco bardziej ambitną prezentację. Zależało nam by prócz solidnego wykonania oprawa miała również swój przekaz, była jednocześnie motywacją dla zawodników, ale też wyrazem naszego niezłomnego wsparcia. Pomysł kiełkował dosyć długo, ale w końcu burza mózgów oświeciła jednego z nas i udało się przedstawić projekt na odpowiednim poziomie. Szybka organizacja w naszych szeregach, dobór farb i można było zaczynać malowanie. Jako, że czasu mieliśmy mało to pracowaliśmy niezwykle intensywnie, ale mieszanka doświadczenia i młodzieńczej fantazji okazała się niezwykle wydajna. Na oprawę składał się transparent z hasłem NIEWAŻNE JAK CIĘŻKIE WYZWANIE PRZED WAMI, ZAWSZE MACIE BLASZOK ZA PLECAMI! oraz sektorówka na całą powierzchnię Blaszoka. Dodatkowo naszą prezentacje uzupełniliśmy 100 racami w żółtym kolorze, które odpaliliśmy nad sektorówką. My ze swojej pracy jesteśmy zadowoleni, udało nam się zrobić coś dużego w dość krótkim czasie, a tylko my wiemy z jakimi ciężarami (dosłownie) musieliśmy sobie radzić. Sądząc po Waszych reakcjach podobało się nie tylko nam, dziękujemy za każde dobre słowo i pieniądze wrzucone do naszych puszek oraz wpłacone na zrzutkę.
FOTOGALERIA: GieKSa.pl
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (2)
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (3)
FOTOGALERIA: GieKSiarze.pl
FOTOGALERIA: gkskatowice.eu
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok KONFERENCJA
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok SKRÓT (1)
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok SKRÓT (2)
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok DOPING
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia -LEGENDY GIEKSY 1986
FILM: 17.05.2026 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok KULISY
Relacja sportowa
GKS Katowice: Rafał Strączek – Marcin Wasielewski, Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Marius Olsen (90, Lukas Klemenz), Borja Galán (90, Erik Jirka) – Eman Markovic (65, Marcel Wędrychowski), Mateusz Kowalczyk, Sebastian Milewski (65, Damian Rasak), Bartosz Nowak – Adam Zreľák (65, Ilja Szkurin).
Trener: Rafał Górak
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yūki Kobayashi, Guilherme Montóia – Alejandro Pozo (76, Kamil Jóźwiak), Eryk Kozłowski (90, Nahuel Leiva), Sergio Lozano (63, Bartosz Mazurek), 11. Jesús Imaz, Kajetan Szmyt – Afimico Pululu (63, Samed Baždar).
Trener: Adrian Siemieniec
Bramki: Bartosz Nowak (3), Borja Galán (78) – Bernardo Vital (31), Afimico Pululu (56) karny
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Żółte kartki: Marcin Wasielewski (82), Arkadiusz Jędrych (85), Marius Olsen (90) – Jesús Imaz (90+1)
W meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy, GKS Katowice w deszczowe niedzielne południe podejmował na Arenie Katowice Jagiellonię Białystok. Stawka meczu była znacząca, bo obie drużyny zajmowały czołowe miejsca w ligowej tabeli. Do składu GKS-u wróciły na ten mecz dwie postacie – Adam Zrel’ák oraz Borja Galán. Słowak i Hiszpan uporali się z kontuzjami i zgłosili gotowość do walki. Katowiczanie rozpoczęli ten mecz od groźnej akcji w polu karnym, którą na trafienie zamienił Bartosz Nowak. Pomocnik otrzymał piłkę na piątym metrze i skutecznie skierował piłkę do bramki. Pięć minut później Mateusz Kowalczyk uderzał z ostrego kąta, ale Sławomir Abramowicz pilnował bliższego słupka i odbił piłkę na rzut rożny.
W 18. minucie było bardzo blisko wyrównania. Jesus Imaz wykończył kombinacyjną akcję strzałem, który zatrzymał się na poprzeczce. Chwilę później Imaz podawał do Afimico Pululu i ten źle przymierzył piłkę w dogodnej sytuacji i ta minęła światło bramki GKS-u. Ataki Jagielloni przyniosły efekt w 31. minucie, gdy Bernardo Vital dopadł do piłki zagrywanej z rzutu rożnego i pewnym strzałem wyrównał stan spotkania. Przed przerwą dwie szanse miała GieKSa. Najpierw Mateusz Kowalczyk uderzył mocno obok słupka po podaniu Borjy Galána, a chwilę później Alan Czerwiński wpadł w pole karne i szukał odegrania do kolegi, ale do piłki jako pierwsi dopadli defensorzy Jagi.
Na drugie 45 minut wracaliśmy więc z remisem. Jednak w 56. minucie to goście objęli prowadzenie. Faul Bartosza Nowaka w polu karnym wykorzystał z jedenastu metrów Afimico Pululu. W 69. minucie w pole karne wpadł Nowak, ale jego strzał po podaniu Galána ostatecznie został zablokowany. Pięć minut później Galán próbował po dynamicznej akcji GKS-u, ale jego próba uderzenia na długi słupek przeleciała obok bramki rywala. Druga próba już była skuteczna. W 78. minucie Galán uderzył sprzed pola karnego i piłka odbiła się od poprzeczki wpadając do bramki. W 86. minucie Strączek obronił mocny strzał Eryka Kozłowskiego. W kolejnej akcji znów popisał się znakomitą interwencją zatrzymując strzał głową rywala. W doliczonym czasie Strączek popisał się kolejną interwencją łapiąc dobre uderzenie Kajetana Szmyta z rzutu wolnego. GKS wyszedł w końcówce z akcją pięciu na trzech, ale Ambrosiewicz złapał uderzenie Shkuryna. Mecz zakończył się remisem.
Źródło: gkskatowice.eu
Relacja sportowa
Jeszcze nie w pucharach
GieKSa po emocjonującym meczu pełnym walki zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2, choć obie drużyny miały swoje okazje na zwycięstwo w tym spotkaniu.
Przed meczem na arenie powitano legendy GieKSy z sezonu 85/86, między innymi Franciszka Sputa i Piotra Piekarczyka. Obecna była także rodzina Świętej Pamięci Jana Furtoka oraz córka Alojzego Łysko. GieKSa wystąpiła w trykotach na nowy sezon, które odzwierciedlały koszulki właśnie z Dekady GieKSy.
W pierwszych minutach GieKSa nacisnęła bardzo wysoko, Jagiellonia bezskuteczne próbowała przecisnąć się stroną Wasielewskiego i Kowalczyka. W 3. minucie przejął na skraju szesnastki Zrel’ak, Nowak uruchomił Makrovicia z Kowalczykiem, po mocnym zgraniu wzdłuż bramki sfinalizował ich dwójkową akcję! W 8. minucie nieszablonowym krótkim wyrzutem z autu i dryblingiem drogę do bramki utorował sobie Kowalczyk, nieco zaskoczony Abramowicz sparował mocne uderzenie na rzut rożny. Trzy minuty później deszcz nieco przeszkodził Markoviciowi przejęciu wysokiej piłki, obrońca w takich warunkach dla pewności i tak wybił w okolice chorągiewki. Jagiellonia odzyskała swoje tempo dopiero w okolicach piętnastej minuty, choć i tak miała sporo trudności w budowie akcji. W 17. minucie Olsen wślizgiem wtargnął pod nogi Pululu w polu karnym, nie dając mu szans na kontynuowanie rajdu. Minutę później Jesus Imaz posłał petardę w stronę okienka Strączka, golkiper z ulgą spojrzał na drżącą poprzeczkę. W 23. minucie Afimico Pululu zmarnował kapitalną okazję na wyrównanie, z pięciu metrów nie zdołał trafić w bramkę. Pięć minut później oklaski zebrał masz bramkarz za wybicie piłki zmierzającej za linię końcową, w ostatniej chwili zdołał przekierować ją na aut. W 30. minucie po rzucie rożnym wyrównał Vital, nikt specjalnie nie przeszkadzał mu w oddaniu strzału. Sześć minut później kontrę Nowaka i Galána finalizował po dryblingu hiszpana Mateusz Kowalczyk, jednak miał zbyt mało czasu na wypracowanie sobie odpowiedniej pozycji i huknął obok słupka. Nie minęło dużo czasu, a już Czerwiński gnał prawą flanką po podaniu Nowaka w wąską uliczkę, znów jednak pogoda uniemożliwiła dobre podanie, a Wasielewski i tak ujechał na mokrej murawie.
Tuż przed wyjściem na murawę akt dywersyjny rozpoczął GieKSik. Maskotka rozpoczęła taniec przy wybiegających piłkarzach Jagielloni, niby przypadkowo uderzając batonem reklamowym Norberta Wojtuszka.
Druga połowa także mogła się doskonale rozpocząć – Bartosz Nowak podał między nogami obrońcy do Galana, który spodziewał się jednak odegrania za plecy. Po rzucie rożnym w 51. minucie kibice i piłkarze Jagi domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką Zrel’aka, sędzia jednak wyraźnie zaznaczył zupełną przypadkowość i błąd techniczny. Chwilę później faulowany przez Nowaka w polu karnym był Vital, za to arbiter wskazał na wapno. Pululu pewnie uderzył pod poprzeczkę, Rafał Strączek rzucił się przy słupku. Trójkolorowi od razu rzucili się do ataków, to z lewej, to z prawej flanki. Po rzucie rożnym bardzo źle uderzył Galán, choć miał dużo miejsca na przyjęcie i przygotowanie strzału. Trener Rafał Górak chciał pomóc w tym zadaniu aż trzema zmianami w 65. minucie. Trzy minuty później swoją okazję miał Nowak po grze na odegranie z Galanem, po podaniu między nogami jego strzał został wyblokowany. W 74. minucie Marcin Wasilewski bezpardonowo zabrał piłkę, Szkurin zgrał jego długie zagranie do Galana, który ekwilibrystycznie i nieudanie chciał zaskoczyć Abramowicza. W 78. minucie Borja Galan uderzył w sposób… Nie do opisania i nie do obrony! Hiszpan zszedł do środka po podaniu Nowaka, spojrzał w okienko i huknął ile sił w nodze, piłka zatańczyła między poprzeczką i linią bramkową. Szybko podwyższyć mógł Wędrychowski po szarańczy żółtej koszulek w polu karnym Jagi, minimalnie spudłował. Mecz zupełnie wypadł sędziemu spod kontroli, zawodnicy nie mogli połapać się w jego sygnalizacji i decyzjach. W 86. świetną interwencją popisał się Rafał Strączek, przy takiej pogodzie obronienie tak podkręconej piłki łatwe nie jest. Po rzucie rożnym znów wyskoczył jak sprężyna, utrzymując wynik remisowy. Kolejny raz dobrze pokazał się wyłapując rzut wolny z 17. metra, mocno napracował się w końcówce. W ostatnich sekundach z kontrą pognał Bartosz Nowak, wystawił Szkurinowi, który uderzył wprost w golkipera.
Trójkolorowi nadal są na pozycji premiowanej pucharami europejskimi, jednak wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce.
Źródło: GieKSa.pl