Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
25.09.1963, środa – widzów 3000 – Katowice, ul. Bukowa
Relacja sportowa
Rapid-Orzeł: Jan Bem – Jan Latusek, Reinhold Guzy, Jerzy Syska, Jerzy Morcińczyk, Andrzej Roczek, Paweł Glück, Zygmunt Schmidt, Joachim Olszówka, Andrzej Strzelczyk, Henryk Chachuła (35, Leon Foryta).
Trener: Jerzy Nikiel
*skład podany w Monografii GieKSy tom I
Lech Poznań: Henryk Wittig – Bernard Bartoszak, Łucjan Gojny, Andrzej Karbowiak, Henryk Wróbel, Jan Domino, Lech Stępkowski, Czesław Szczepankiewicz, Hieronim Wieczorek, Jan Kaczmarek, Karol Śmiłowski (46′ Andrzej Woźniak).
Trener: Edward Drabiński
Bramki: Andrzej Strzelczyk (6), Paweł Glück (83), Joachim Olszówka (86) , Joachim Olszówka (87) –
Sędzia: Lechosław Curyłło (Kraków)
*Mecz zaległy z 18 września 1963
Wysokie zwycięstwo Rapidu nad Lechem
KATOWICE, 85. 9 (tel. wł.) Rapid — Lech 4:0 (1:0). Bramki zdobyli Strzelczyk w 6 min., Glik w 83 i Olszówka w 86 i 87 min. Sęziował Curylo Kraków. Widzów 2 tys.
RAPID: Bem, Latoszek, Guzy, Syska, Roczek, Morcińczyk, Glik, Olszówka, Strzelczyk, Hachula, Foryta.
LECH: Wittig, Bartoszak, Gojny, Karbowiak, Wróbel, Domino, Stempkowski, Szczepankiewicz, Wieczorek, Kaczmarek, Śmiłowski (Woźniak).
Drużyna Lecha rozczarowała katowickich sympatyków piłki, ponieważ grała bardzo słabo. Rapdid również nie był dobrze przygotowany do meczu, toteż do 83 min. prowadził różnicą tylko 1 bramki. O wysokim zwycięstwie gospodarzy zadecydowała końcówka, kiedy to napastnicy grali szybciej i w ciągu 4 minut strzelili 3 bramki. W zwycięskiej drużynie najlepsi byli obaj pomocnicy, w drużynie Lecha podobał się jedynie Szczepankiewicz.
Źródło: Przegląd Sportowy. 1963 nr 124=4217 (26 IX)
4:0 Rapidu z Lechem i awans na 8 miejsce
Piłkarze Rapidu Wełnowiec w pełni wykorzystali szansę wydostania się z dolnych rejonów tabeli, wygrywając w zaległym meczu o mistrzostwo II ligi z Lechem Poznań 4:0 (1:0). Mecz pomimo wysokiego i zasłużonego zwycięstwa Rapidu stał na słabym poziomie i nie dostarczył spodziewanych emocji. Przez 80 minut gra była nie ciekawa i chaotyczna. Gospodarze zdobyli wprawdzie już w 6 min. prowadzenie ze strzału Strzelczyka i potem posiadali wyraźną, przewagę w polu, ale wynik 1:0 utrzymywał się aż do 80 min. Napad Rapidu, w którym zabrakło ponownie powołanego do reprezentacji młodzieżowej Anczoka oraz chorego Alillera, nie był tym razem silną formacją. Niedysponowany był przede wszystkim Glik, słabiej niż normalnie wypadł tym razem także Szmidt, a na domiar złego po pół godzinie boisko opuścić musiał na skutek kontuzji Chachula i zaszła konieczność powołania pod broń napastnika rezerwowego Forytę. Takie oto przyczyny złożyły się na słabą grę linii ofensywnej której nieporadne akcje z reguły zatrzymywały się na wzmocnionej defensywie Lecha. Żadnego efektu nie przynosiła dokładna i dobra gra linii pomocy: Morcińczyk — Roczek. „Obsługiwali” własny napad dokładnymi podaniami, nawet boczni obrońcy nie mając tym razem zbyt trudnego zadania, grali spokojnie i dokładnie adresowali piłkę, nie wybijając jej tak jak w Częstochowie na oślep. Lepiej grał już Syska, choć i do Latuska nie można też mieć pretensji. W ataku pożyteczną rolę spełniał Olszówka. Strzelczyk mało wykorzystany grał na normalnym swym poziomie. Lech, który przecież jeszcze nie tak dawno wygrał z Rapidem w Wełnowcu o Puchar Polski sprawił zawód, ograniczając się prawie wyłącznie do anemicznej gry defensywnej, demonstrując słabiutką formę. Wystarczyło, że w ostatnich 10 minutach napad gospodarzy zaczął grać szybciej i składniej, by kompletnie rozbić mur defensywny Lecha. Seria bramek rozpoczęła się w 83 minucie kiedy Glik podwyższył na 2:0. następnie w 80 i 87 minucie Olszówka zapisał się dwukrotnie na listę strzelców. Dzięki temu zwycięstwu Rapid awansował o pięć miejsc w tabeli przesuwając się z 13 na 8 miejsce. Wełnowieckich piłkarzy dzielą obecnie od lider Cracovii 3 punkty. (M-del)
Źródło: Trybuna Robotnicza, 1963, nr 228, 1963.09.26