Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
12.09.2026, sobota 20:15 – widzów 6832
Relacja GieKSiarza
Z powodu organizacji kobiecych Mistrzostw Świata u-20 na Nowej Bukowej, przyszło nam zaliczyć trzy wyjazdy z rzędu. Ostatnim z nich był Lubin, gdzie Miedziowi szykowali się do obchodów 80-lecia klubu. Swój 65. jubileusz przy okazji obchodził także KGHM, którego historia nierozerwalnie łączy się z lubińskim Zagłębiem.
W trasę gumiennym transportem ruszyliśmy chwile po 15:00. Ogólnie spokój. Psiarnia nie wariowała, a my po 4 godzinach dotarliśmy pod stadion przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie 98.
Tego dnia Żółta Ściana liczyła 630 osób, w tym 2 kibiców Baníka Ostrava i jeden kibol JKS-u Jarosław – dzięki. Na wyposażeniu mieliśmy 13 flag, w tym 5 chorągwi. Zawisły także dwa transparenty. Jeden dedykowany staremu fanatykowi z Piotrowic, który dla młodszych kolegów z trybun jest niemal jak stadionowy ojciec, a który z powodów zdrowotnych nie był tego dnia z nami w miedziowym mieście. Drugi zaś dla trzech wojowników spod znaku PNG, którzy tego dnia walczyli na gali „Silesianmma 27” w Mysłowicach.
Od początku ruszyliśmy z konkretnym dopingiem, intonując jedną przyśpiewkę nawet przez kilkanaście minut. Naszych uszu ani na chwilę nie doszły głosy z „Przodka”, który mimo zapowiedzi nie wypełnił się do końca. Wstydu jednak nie było, bo to i tak jeden z najliczniejszych młynów Lubinków, jaki widzieliśmy podczas naszych wizyt. Gorzej jednak dostosowała się reszta widowni, bo w sumie razem z nami, na 16 tysięcznym stadionie, na jubileuszowym meczu, pojawiło się niespełna 7 tysięcy widzów. Na pewno tego dnia miejscowi otrzymali wsparcie od Odry Opole i Arki Gdynia, a w 20. minucie spotkania, grupa Orange City Boys’03 zaprezentowała urodzinową oprawę. Chorografia ukazała się na „prostej” i złożyła się na nią ogromna sektorówka i fajerwerki odpalone zza trybuny. Sektorówka zawierała ważne momenty w historii klubu, a w centralnej jej części widniał herb MKS w laurze i pergaminem o treści „80 lat”.
Niestety dla nas, tuż przed przerwą, wychowanek miejscowego klubu zdobył bramkę ku uciesze tubylców. Ogólnie piłkarsko nie szło po naszej myśli, tym bardziej że w 78. minucie wpadła kolejna bramka dla Zagłębia. Nasza niezłomna postawa w dopingu, została nagrodzona dopiero w 94. minucie, kiedy nasz kapitan z rzutu karnego zmniejszył rozmiary porażki. W końcówce meczu zrobiło się tak nerwowo, że miejscowi liczący na zakończenie spotkania, zaprzestali dopingu i tylko gwizdali, patrząc, jak Ślązacy są przy piłce. Niestety więcej goli już nie padło. Powróciło wyjazdowe fatum, lecz nikt tu się nie załamuje, o czym głośno daliśmy znać piłkarzom dziękującym nam za doping i przybycie. Cieszyli się za to miejscowi, których piłkarze zwycięstwem uświęcili okrągłą rocznicę założenia lubińskiego Zagłębia.
Trybuny szybko się wyludniły, a i nam nie kazano długo czekać. Z parkingu klubowego obserwowaliśmy jeszcze zaplanowany przez klub MKS pokaz pirotechniczny, który odbył się na głównej płycie, niemal przy pustych trybunach, bo większość Miedziowych, tak jak my była już przed stadionem, lub nawet dalej, w drodze do domu. Można wręcz powiedzieć, że ten pokaz to sztuka dla sztuki. Odbył się, lecz mało kto cieszył nim oczy.
Niedługo później byliśmy już w drodze powrotnej, która zakończyła się chwile po 2:00 w nocy. Był to nas siódmy wyjazd w tym sezonie.
Oflagowanie: SZALEŃCY Z BUKOWEJ, GIEKSA, PERSONA NON GRATA (mała), GKS KATOWICE, HANYSOWO, ANTYKOMUNA – GKS KATOWICE, WITOSA, WŁADCY MYSŁOWIC (mała), transparent TATA WRACAJ DO ZDROWIA, transparent IGOR, BOJKA, WANIEK TYLKO ZWYCIĘSTWO oraz chorągwie 30 YEARS GKS & FCB, HANYSOWO, GÓRNY ŚLĄSK HERB, GÓRNICZY KLUB SPORTOWY i FURTOK #9.
Giszowiec obecny w 39 głów. Koszt wyjazdu 170 zł.
FOTOGALERIA: GieKSa.pl
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (2)
FOTOGALERIA: GieKSa.pl (3)
FOTOGALERIA: GieKSiarze.pl
FOTOGALERIA: gkskatowice.eu
FILM: 12.09.2026 Zagłębie Lubin – GKS Katowice KONFERENCJA
FILM: 12.09.2026 Zagłębie Lubin – GKS Katowice SKRÓT (1)
FILM: 12.09.2026 Zagłębie Lubin – GKS Katowice SKRÓT (2)
FILM: 12.09.2026 Zagłębie Lubin – GKS Katowice OPRAWA
Relacja sportowa
Zagłębie: Zlatan Alomerović – Josip Ćorluka (68, Igor Orlikowski), Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Roman Jakuba, David Čolina (87, Damian Michalski) – Marcel Reguła, Filip Kocaba (87, Jakub Kolan), Damian Dąbrowski, Kamil Nowogoński (68, Jakub Sypek) – Filip Szymczak (58, Michális Kossídis).
Trener: Leszek Ojrzyński
GKS Katowice: Gabriel Kobylak – Erik Jirka (73, Mateusz Wdowiak), Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Pau Resta, Marcin Wasielewski – Eman Markovic (64, Marcel Wędrychowski), Bartosz Wolski (46, Kacper Łukasiak), Mateusz Kowalczyk (83, Sebastian Milewski), 27. Bartosz Nowak (83, Szymon Bartlewicz) – Ilja Szkurin.
Trener: Rafał Górak
Bramki: Kamil Nowogoński (42), Michális Kossídis (78) – Arkadiusz Jędrych (90+4) karny
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Żółte kartki: Damian Dąbrowski (44), Roman Jakuba (90+4), Jakub Kolan (90+7).
W meczu 8. kolejki GKS Katowice rozegrał wyjazdowe starcie z Zagłębiem Lubin. Zespół z Dolnego Śląska rozgrywał ten mecz pod znakiem jubileuszu 80. lecia Klubu. W składzie GieKSy kilka zmian względem poprzedniego meczu. Pauzującego przez kartki Lukasa Klemenza zmienił w wyjściowym składzie Alan Czerwiński, natomiast na wahadłach zagrali Marcin Wasielewski oraz Erik Jirka. W 6. minucie bardzo blisko był Michał Nalepa, który uderzył głową i piłką o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Gabriela Kobylaka. Katowiczanie mieli problem z wykreowaniem sobie dogodnej sytuacji.
W pierwszej połowie próbowali Ilya Shkuryn, którego strzał z ostrego kąta został wybity na rzut rożny, a także Eman Markovic z 16 metrów, ale w tym przypadku niestety próba została zablokowana przez obrońcę. Zagłębie znacznie częściej zagrażało naszej bramce. W 35. minucie piłka spadła na piąty metr po rzucie rożnym i Filip Kocaba uderzył nad poprzeczką. Ataki rywala przyniosły efekt w 42. minucie, gdy Kamil Nowogoński wykorzystał podanie kolegi w pole karne i strzałem na długi słupek otworzył wynik meczu.
Na drugą część wracaliśmy ze stratą jednego gola. W składzie katowiczan doszło do jednej zmiany. W miejsce Bartosza Wolskiego zamelował się Kacper Łukasiak. Podopieczni trenera Rafała Góraka częściej gościli na połowie rywala, lecz nie przekładało się to na sytuację bramkowe przeciwko skutecznie broniącym Miedziowym. W 72. minucie Zagłębie ruszyło z kontrą, w której Jakub Sybek był oko w oko z bramkarzem. Pomylił się jednak strzelając obok słupka. W 76. minucie dobrą szansę miał Marcel Wędrychowski, ale Zlatan Alomerovic złapał jego próbę z 10 metrów.
Mimo tego, że to GieKSa atakowała, gospodarze w 78. minucie podwyższyli prowadzenie po trafieniu Michalisa Kosidisa. W 94. minucie rzut karny po faulu na Marcinie Wasielewskim wykorzystał Arkadiusz Jędrych. Nic więcej się GieKSie nie udało wskórać.
Z jubileuszu na tarczy
Po nieidealnym meczu obu drużyn Zagłębie Lubin pokonało GKS Katowice 2:1. Zapraszamy do zapoznania się z relacją z tego spotkania, podczas którego gospodarze świętowali jubileusz 80. lat klubu.
Pierwsi kibice gospodarzy zaczęli pojawiać się na trybunach ponad godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Goście również nie mieli żadnych opóźnień i pokolorowali swoją część stadionu na żółto na pół godziny przed początkiem meczu. Tego dnia Zagłębie Lubin prowadziło obchody 80-lecia klubu, dzięki czemu dla kibiców Miedzowych dzień meczowy zaczął się już w południe. Mecz został poprzedzony krótkim filmem o historii klubu, puszczoną na telebimie przemową wychowanka Zagłębia Piotrka Zielińskiego oraz wręczeniem Marcelowi Regule statuetki młodzieżowca miesiąca. Zawieszonego przez żółte kartki Lukasa Klemenza w wyjściowym skłądzie zastąpił Alan Czerwiński, a w miejsce Mateusza Wdowiaka wszedł Marcin Wasielewski.
Mecz rozpoczęła GieKSa, grająca tego dnia w domowych strojach. Gospodarze, ubrani tego dnia na pomarańczowo, szybko zostali zepchnięci do defensywy, lecz z pierwszego ataku nic nie wyszło. Pierwszy strzał meczu należał do gospodarzy. Po bezpośrednim wrzucie z autu w pole karne, jeden z piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego wyskoczył wyżej od wszystkich rywali i uderzył głową, na szczęście piłka minimalnie minęła słupek. Całkiem nudne do tej pory spotkanie w 20. minucie urozmaicił pokaz fajerwerków. Miał on miejsce za prostą stadionu, kiedy ta akurat przedstawiała jubileuszową oprawę. Ciekawą decyzję przedstawił widzom sędzia. Bartosz Wolski w wydawałoby się niegroźnej sytuacji przy linii bocznej został zaatakowany wślizgiem od tyłu. Faul został odgwizdany, ale zawodnik gospodarzy nie został obdarowany żadną kartką. Tą rażącą niesprawiedliwością poczuł się urażony Ilja Szkruin, który oddał groźny strzał z prawie zerowego kąta, skutkujący podyktowaniem rożnego. Przed świetną okazją na otworzenie wyniku stanął Filip Kocaba. Po wrzutce z rogu i chaosie na wysokości szóstego metra dopadł do piłki będącej nisko przy ziemi, przed sobą miał samego Gabriela Kobylaka. Szczęście uśmiechnęło się do gości, gdyż młody piłkarz fatalnie przestrzelił, posyłając strzał nad poprzeczkę. Bardzo aktywny w tym meczu Kamil Nowogoński w końcu doczekał się owoców swojej pracy. Wykorzystał on świetne podanie od Marcela Reguły, który dograł do niepilnowanego skrzydłowego Miedziowych, a ten po błędach obrony dał radę oddać strzał na dalszy słupek i pokonał golkipera. Zagłębie nie odpuściło atakowania i w pierwszej akcji po wznowieniu gry znowu dało radę oddać, tym razem niecelny, strzał.
Na drugą połowę trener Rafał Górak wpuścił Kacpra Łukasiaka kosztem Bartosza Wolskiego. Zagłębie od razu ruszyło do ofensywy, oddając pierwszy groźny strzał już minutę po wznowieniu gry, tym razem Marcel Reguła wywalczył wolejem spoza pola karnego rzut rożny. Z tego stałego fragmentu gry Lubiniane dali radę oddać celny strzał, a zaraz potem ponownie wywalczyli kornera, tym razem z drugiej strony. Koniec końców nic z niego nie wyniknęło. Po 5. minutach drugiej połowy gra musiała zostać przerwana przez uraz mięśniowy Erika Jirki, całe szczęście skończyło się na zejściu na minutę z boiska. Pierwsze uderzenie GieKSy w drugiej części spotkania wykonał Alan Czerwiński po centrze z rzutu rożnego, niestety piłka przeleciała koło bliższego słupka. W 58. minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić kojarzony w Katowicach Filip Szymczak, a jego miejsce zajął Michalis Kosidis, swego czasu łączony z GKS-em. Pierwsza dogodna okazja gości miała miejsce w 76. minucie, gdy Bartosz Nowak po przełożeniu kilku obrońców ball rollami obsłużył znajdującego się w polu karnym wpuszczonego na ostatnie pół godziny gry Marcela Wędrychowskiego, ten niestety praktycznie podał piłkę bramkarzowi. Niewykorzystane okazje lubią się mścić, chwilę potem wynik na 2:0 podwyższył Kosidis, pokonując bramkarza płaskim strzałem. Zawalczyć o bramkę kontaktową spróbował wpuszczonie niedługo wcześniej Mateusz Wdowiak spróbował technicznym uderzeniem zza pola karnego zaskoczyć rywali, strzałem jednak obił trybunę za bramką. Po nieprzepisowym zagraniu Yakuby na Wasielewskim w polu karnym, sędzia zdecydował się użyć VARu. Do karnego podszedł kapitan i mimo dobrego wyczucia kierunku przez Alomerovića, pewnie umieścił piłkę w dolnym rogu bramki! Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, więc trzy punkty zostają w Lubinie.
Źródło: GieKSa.pl