Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
02.11.1996, sobota 16:00 – widzów 5500
Relacja GKS-u
Na ten mecz pierwszy raz zostali zaproszeni fani Banika, którzy wywołali zdziwienie pojawiając się na estakadzie katowickiego dworca, kilka godzin przed spotkaniem. Zanim wszystko się wyjaśniło, kilku Banikowców zdążyło stracić już swoje barwy. Każdy myślał, że skoro idzie ekipa w niebiesko-białych szalach to pewnie Ruch. Po wyjaśnieniu sprawy szale zwrócono. Fani GieKSy wspominają że Czesi to była ekipa dość kolorowa. Mieli czapeczki, szaliki w barwach klubowych, a niektórzy wywołali prawdziwy szok, mając na sobie ubrane katany jeansowe z naszytymi herbami klubowymi (jak niemieccy kibice). Banika przyjechało wówczas 13 osób. Po derbowym spotkaniu, kibice wymienili się barwami i od tego czasu datują się już regularne kontakty między kibicami obu drużyn. Warto zaznaczyć że zgoda pomiędzy GieKSą i Banikiem, to pierwsza Polsko-Czeska sztama kibiców i najlepiej podtrzymywana.
Źródło: Bukowa nr 51, 2006 rok i To My Kibice
Relacja Banika
Promocje Baníka w polskiej lidze robiło trzynastu Chacharów. Już podczas przesiadki w Rybniku, uciekał przed nami jeden człowiek z szalikiem Górnika, a chwilę później pojawiła się grupa około 20 skinów z szalikami Rybnika, którzy odjechali w kierunku Jeleniej Góry. Nie udało nam się ustalić, o jaki mecz chodziło, ale na pewno nie były to rozgrywki z trzech najwyższych lig.
Na katowickim dworcu głównym zaopiekowali się nami kibice GKS-u, którzy obserwowali okolicę. Zaprowadzili nas do sklepu, gdzie spróbowaliśmy odpowiednika naszego wina z kartonu – tzw. čuča (nazwa przykrywkowa: cherry). Gdy tylko przekonaliśmy się, że nie jest złe i szybko uderza do głowy, padło zamówienie: „Dajcie nam dwadzieścia tych cherry”. W międzyczasie miejscowi zdążyli nam wyjaśnić, że kibice Górnika wysiadają już przystanek wcześniej, ale tam czeka na nich około czterdziestu hooligans Ruchu Chorzów z bejsbolami. Zanim przenieśliśmy się do pobliskiego parku, przeznaczonego na spokojniejszą konsumpcję, pojawiła się ekipa Zagłębia Sosnowiec, która jechała w kierunku Bytomia. Hools GieKSy ruszyli za nimi, ale gdy zorientowali się, że „Sosnowieckie psy” mają wyraźną przewagę liczebną, wycofali się.
Staliśmy już pod stadionem razem z pięćdziesięcioma gospodarzami, gdy dotarła pierwsza grupa gości, licząca 600–700 osób. Szanse katowiczan były w tym momencie minimalne, dlatego wycofali się, tym bardziej że obecna policja im to nakazała . Naszej małej ekipie przewaga nie wydawała się jednak aż tak duża, więc poszliśmy przyjrzeć się wszystkiemu z bliska. Skończyło się to dla największego rozrabiaki tego dnia – Jindry – pobytem w policyjnym radiowozie. Uwaga! Z polską policją się nie dyskutuje. Ale popularność mieliśmy już zapewnioną.
Na meczu było 5500 widzów, z czego nieco ponad tysiąc stanowili goście (mają zaledwie 20 km), a niemal wszyscy pozostali znajdowali się w młynie GKS-u. Wymienialiśmy więc szaliki, na które było duże zapotrzebowanie, i podziwialiśmy atmosferę na trybunach. Na boisko nie dało się patrzeć. Po jedynej bramce GKS-u nastąpiła ogromna radość i interwencja policji, podczas której po raz kolejny najbardziej oberwaliśmy my.
Przy dworcu kupiliśmy jeszcze trochę cherry, chwilę pogadaliśmy z GKS HOOL´S i ruszyliśmy do domu. Spokojną podróż zakłócili nam już tylko kibice Sokoła Tychy na pierwszym peronie oraz niewielka grupa Ruchu, która chciała nas pobić w pociągu. Potem pozostał już tylko kilkukilometrowy marsz przez granicę i byliśmy w domu.
spisał: Lukáš z Frenštátu
Źródł0: zin BAZAL
Relacja GieKSy
Żaboli ok. 1100, po meczu paru zostaje obitych, zdobywamy 6 szali.
Źródło: zin SZALEŃCY Z BUKOWEJ nr 0, 1997 (Katowice)
Relacja GieKSiarza
Goście z Zabrza przyjechali w ok. 1200 głów
Źródło: zin BANDITEN nr 1, 1997 (Świętochłowice)
Relacja Górnika
Nas w Katowicach 1500 osób.
Źródło: zin POLISH HOOL’S 1997 nr 0 (Piekary Śląskie)
Na płocie przy Bukowej, kibice GieKSy oprócz swoich flag wywiesili też barwy rywali z Zabrza (m.in. Piekary Śl.) i z Chorzowa, w tym zdobyczną flagę „niebieskich” z Mysłowic.
Oflagowanie m.in.: zdobyczna flaga Ruchu „MYSŁOWICE”, GKS WITOSA, BONIOL, MANHATTAN, MYSŁOWICE MORGI, GISZOWIEC, WITOSA, GKS KATOWICE PIEKARY ŚLĄSKIE, KSAWERA MYDLICE, BUROWIEC, GKS KATOWICE, LIBIĄŻ, BYTKÓW (PL), DĄBROWA GÓRNICZA, GKS \G/ KATOWICE, GKS 1964, WITOSA GKS KATOWICE, GKS KATOWICE, MURCKI, WIERNI NA ZAWSZE BRYNÓW, LIBIĄŻ, RYCERZE ŚLĄSKA, SIEMIANOWICE, GKS KATOWICE 1964, CHEŁM ŚLĄSKI, ŻORY, JAWORZNO, GKS, MYDLICE, GKS KATOWICE (żółta), BANIK, dwie zdobyczne flagi GÓRNIKA, PSEUDOKIBICE KOCHAJĄ ŚLĄSKA STOLICE , SK SLEZSKA OSTRAVA (Banik), WHITE BOYS KOSTUCHNA, BANDITEN, JAWORZNO, GISZOWIEC – CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE.
Relacja Górnika
Do Katowice przyjechało nas 1600. Porównując ostatnie wyjazdy do Katowic, to jest to liczba przyzwoita. Przed meczem Gieksa traci trzy szale. Jeden pod kasami i dwa na mieście. Na bramie gliniarze przechwycili nasze świece dymne. Bardzo bolesna strata. W czasie meczu Gieksa wywiesza dwie flagi w naszych barwach. Jedną (Piekary Śl.) zdobyli po naszym meczu z Wisłą w Krakowie. Druga była nieznanego pochodzenia. W czasie meczu stwarzamy niezły doping. Po spotkaniu dym z gliniarzami. W ich kierunku leci kilkanaście ławek. Źródło: zin BANDITEN nr 1, 1997 (Świętochłowice)
Relacja kibica Górnika
W Katowicach zameldowało się 1800 fanów zabrzańskiego Górnika.
Lasia
Źródło: zin BANDITEN nr 2, 1997 (Świętochłowice)
FILM: 02.11.1996 GKS Katowice 1-0 Górnik Zabrze
FILM: 02.11.1996 GKS Katowice 1-0 Górnik Zabrze (2)
Relacja sportowa
GKS Katowice: Janusz Jojko – Artur Adamus, Mirosław Widuch, Paweł Pęczak, Bartosz Karwan, Adam Ledwoń, Sławomir Wojciechowski, Grzegorz Borawski, Adam Kucz (83′ Adam Bała), Arkadiusz Bilski (59′ Bogdan Pikuta), Mariusz Muszalik (59′ Jan Furtok)
Trener: Piotr Piekarczyk
Górnik Zabrze: Dariusz Klytta – Grzegorz Lekki, Marek Piotrowicz, Rafał Kocyba (75′ Grzegorz Bonk), Tomasz Hajto, Piotr Gruszka, Mieczysław Agafon, Arkadiusz Kampka, Andrzej Orzeszek, Marcin Kuźba (81′ Grzegorz Dziuk), Marek Szemoński (60′ Cornelius Udebuluzor)
Trener: Piotr Kocąb
Bramki: Tomasz Hajto (71) samobój –
Sędzia: Bernard Holik (Opole)
Żółte kartki: Adam Kucz, Arkadiusz Bilski – Piotr Gruszka, Mieczysław Agafon