GKS Katowice 0-0 WKS Zawisza Bydgoszcz

11.09.1971, sobota 16:00 – widzów 1000 – Katowice, ul. Bukowa 1

Relacja Sportowa

GKS Katowice: Franciszek Sput – Eryk Anczok, Stanisław Zuzok, Andrzej Golda, Alojzy Łysko (80. Jerzy Geszlecht), Norbert Wowra (46. Andrzej Strzelczyk), Lechosław Olsza, Jan Liberda, Eugeniusz Pluta, Jerzy Nowak, Gerard Rother.
Trener: Kazimierz Trampisz

Zawisza Bydgoszcz: Wiesław Zembrzuski – Wacław Starzyński, Jerzy Fiodorow, Kazimierz Zgoda, Ryszard Harmata, Jan Góral, Andrzej Witkowski, Andrzej Drozdowski, Zbigniew Czerwiński, Zbigniew Milewski, Bogdan Nuckowski (57. Tadeusz Gapiński).
Trener: Bronisław Waligóra

Sędzia: Henryk Diduch (Kraków)

Gospodarze (spadkowicz z ekstraklasy) mimo dominacji przez 90 minut nie zdołali wygrać. W spotkaniu w Katowicach mógł już zagrać Zgoda, któremu WGiD PZPN zawiesił połowę kary dyskwalifikacji, jaką nałożył na niego po meczu w Starachowicach. Taktyka wzmocnionej defensywy, którą zastosował trener Waligóra zdała egzamin. W obronie wystąpiło aż 5 zawodników: Starzyński, Fiodorow, Zgoda, Harmata, Góral, a na dodatek przed nimi grał Drozdowski, również mający zadania destrukcyjne. Bydgoski szkoleniowiec obierając taki styl gry, miał na uwadze niezwykle silny atak katowiczan, uważany za najsilniejszy w II lidze. Występowali w nim: kandydat do reprezentacji – Pluta, bramkostrzelny Nowak, czy bardzo szybki Rother. Bydgoszczanie groźnie kontratakowali i w kilku przypadkach po błędach miejscowych defensorów zagrozili Sputowi, który pewnymi interwencjami zażegnał jednak niebezpieczeństwo.

Źródło: Zawisza.info.pl

„Ilustrowany Kurier Polski” z 12.09.1971 o meczu GKS Katowice – Zawisza (11.09.1971).